Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przełomy pod Książem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przełomy pod Książem. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 stycznia 2023

Książański Park Krajobrazowy: My Fantasie, Ścieżka Hochbergów, Zamek Stary Książ, Przełomy pod Książem oraz zwiedzanie podziemi Zamku Książ

Książański Park Krajobrazowy chyba mi się nie znudzi. Bardzo lubię odwiedzać tutejsze ścieżki o każdej porze roku. Zawsze staram się przy tym odkryć kolejne miejsce na mapie Parku. Tym razem padło na My Fantasie (Moja Fantazja), a więc  teren, na którym niegdyś stał leśny dom Księżnej Daisy. Niestety trochę zawiedliśmy się tym, jak wygląda obecnie  jedno z ulubionych miejsc Marii Teresy Oliwii Hochberg von Pless . Teoretycznie do końca lutego 2023 mają trwać prace budowlane i leśne związane ze zbiornikami retencyjnymi na Czarcim Potoku. Obszar jest więc zdewastowany i niezbyt zachęca w tej chwili do wędrówki. Czy wkrótce coś się zmieni? Na to liczymy. 

Naszą wycieczkę rozpoczynamy w pobliżu Zamku Książ. Dojeżdżają tu z Wałbrzycha autobusy komunikacji miejskiej nr 8 i 12. Odszukujemy oznaczenia czerwonej ścieżki dydaktycznej (w okolicy hotelu) i ruszamy w stronę ciekawego punktu widokowego. Szczególnie zimą pięknie prezentuje się stąd Zamek Książ. 


Zamek Książ widziany z punktu widokowego na czerwonej ścieżce dydaktycznej 

Ze wzgórza (na którym znajduje się punkt widokowy)  schodzimy w stronę szlaków zielonego i czerwonego i zgodnie z ich oznaczeniami docieramy do rozwidlenia przy Cisie Bolko. Wiek tego okazałego drzewa szacuje się na 400-600 lat. 
Wybieramy tu szlak w kolorze żółtym. Przechodzimy nad rzekami Pełcznicą i Szczawnikiem, a następnie wchodzimy do części Świebodzic, która nazywa się tak samo, jak jeden z płynących tutaj cieków (Pełcznica). Maszerujemy wzdłuż zabudowań mieszkalnych i przemysłowych, trzymając się oznaczeń. Po ponownym wejściu w granice Książańskiego PK widzimy postęp prac leśnych. W końcu docieramy do punktu My Fantasie , przy którym znajduje się tablica przybliżająca historię tego miejsca. Możemy na niej zobaczyć także kilka archiwalnych fotografii. 

Domek z ogrodem, gdzie uwielbiała spędzać czas Księżna Daisy, jest dziś jedynie wspomnieniem. Wprawne oko może wciąż dostrzec pozostałości zabudowań oraz ogrodowych nasadzeń, w tym uwielbiane przez Księżną różaneczniki i azalie. My tym razem ich nie szukaliśmy. Naszą uwagę przykuły za to kamienne schody znajdujące się za tablicą informacyjną. Pobudziły nieco  wyobraźnię. Myślę, że wrócimy tu gdy teren zostanie uprzątnięty, być może późną wiosną, w sezonie kwitnienia różaneczników (w ubiegłym roku oglądaliśmy je w zasadzie po ciemku -> Książański Park Krajobrazowy: Różaneczniki 2022. Ścieżka przyrodnicza "Dolina różaneczników" ). 

Tego dnia mieliśmy w planie jeszcze odwiedzenie Zamku Stary Książ oraz przejście naszym ulubionym fragmentem Ścieżki Hochbergów, a na deser zejście do podziemi Zamku Książ. Trzeba było więc się nieco sprężyć, tym bardziej jeśli chcieliśmy zdążyć na ostatni pociąg Regio ze Świebodzic do Poznania. Marsz kontynuujemy wzdłuż oznaczeń żółtej ścieżki dydaktycznej, która na moment wyprowadza na obrzeża potężnego osiedla Podzamcze. Nieco naokoło wkraczamy po dłuższej chwili ponownie w las. 


Z Podzamcza po raz pierwszy tego dnia udało nam się zobaczyć kilka górskich wzniesień

Żółtą ścieżką spacerową docieramy bezpośrednio do Zamku Stary Książ. 


Zamek powstał dzięki inicjatywie Jana Henryka VI Hochberga, który zlecił  jego budowę w miejscu dawnej średniowiecznej warowni. Wśród pomieszczeń znajdowały się się  m.in. kaplica, izba więzienna z salą tortur, sypialnia czy galeria obrazów. Zamek służył także jako miejsce organizacji przyjęć, podejmowania gości (m.in. w 1799 r. gościł tu późniejszy prezydent USA,  John Quincy Adams). 
Później obiekt  pełnił przede wszystkim funkcję turystyczną , restauracyjną i noclegową. W 1945 r. został podpalony przed armię radziecką i doszczętnie spłonął. 


Malownicze ruiny Zamku Stary Książ 

Osobiście uwielbiam Stary Książ i chętnie tu wracam. Zdarza nam się nawet nadłożyć drogi, by pospacerować chwilę wzdłuż tych romantycznych ruin. 


jeden z dwóch zachowanych renesansowych portali 


Stary Książ i drugi portal, który, jak widać, jest w nieco gorszym stanie

Warto także wybrać się na skalny punkt widokowy. Kiedy na drzewach nie ma liści, łatwo dostrzec stąd przebieg Ścieżki Hochbergów po drugiej stronie wąwozu. 


punkt widokowy - Zamek Stary Książ 


w stronę Zamku Książ / widok z punktu widokowego przy Starym Książu 


Kto widzi Ścieżkę Hochbergów po drugiej stronie wąwozu? Niedługo nią pójdziemy... 


wracamy z punktu widokowego i ruszamy w dalszą drogę

Krótkim odcinkiem  czerwonego szlaku (ok. 100 metrów)  docieramy do Rozdroża pod Starym Książem. Tu zmieniamy znaki na zielone i skręcamy pod kątem ostrym  lewo. Chwilę później musimy pokonać dość wymagające schody i przejść  przez mostek na Pełcznicy na drugą stronę rzeki.  


mostek na Pełcznicy

Za moment  rozpoczynamy marsz , naszym zdaniem, najciekawszym fragmentem znakowanych tras  Książańskiego Parku Krajobrazowego. Kładki, mostki, nieco dłuższe drewniano-metalowe konstrukcje nad "przepaścią", strome ściany wąwozu, węższe ścieżki, wymagające odrobiny skupienia i ostrożności. Piękne widoki i odrobina adrenaliny - to wszystko czeka na tym odcinku na spragnionych umiarkowanych wrażeń wędrowców :-) 





Stary Książ widziany z zielonego szlaku po drugiej stronie rzeki. Dostrzeżenie stąd ruin Zamku możliwe jest głównie zimą i wczesną wiosną 

Zachęcam także, by wdrapać się na najbardziej imponujący punkt widokowy w stronę Zamku Książ, zwany Grobem Olbrzyma. Z miejscem tym wiąże się legenda... Otóż stojąc na punkcie widokowym, stąpamy po głowie olbrzyma, siejącego niegdyś spustoszenie w okolicy. Miał on zginąć pod ogromnym głazem, z którego roztacza się dziś piękny widok na Zamek Książ. Głowa Olbrzyma na przestrzeni lat miała scalić się ze  skalnym blokiem.

Widok z "Grobu Olbrzyma"

Stąd niespiesznie maszerujemy do miejsca rozpoczęcia zwiedzania podziemi Zamku Książ. Zwiedzając Zamek kilka lat wcześniej, podziemia były dopiero przygotowywane do wpuszczenia turystów. Tym razem udało nam się zejść pod ziemię i poznać historię tajemniczych korytarzy pod Zamkiem Książ. 



Zwiedzanie podziemi trwa ok. 40 minut. W zasadzie większość tego czasu stanowią ciekawe projekcje przybliżające temat wydrążonych tu w czasach II wojny światowej tuneli oraz komentarz przewodnika.  Trzeba przyznać, że działa to mocno na wyobraźnię.  Ilość pytań pozostających przez tyle lat bez odpowiedzi jest porażająca. 



Po zwiedzeniu podziemi, pozostało nam już tylko pomaszerować do stacji kolejowej w Świebodzicach (ok. 4,5 km) i zdążyć na pociąg do domu, co na szczęście nam się udało. 

Poniżej mapka naszej trasy: 


A jeśli chcecie poczytać o innych trasach, jakie udało nam się zrealizować w obrębie Książańskiego Parku Krajobrazowego,  zapraszam do lektury poniższych wpisów: 




czwartek, 28 kwietnia 2022

Książański Park Krajobrazowy: Ścieżka Hochbergów, Przełomy pod Książem, tunel skalny, Łabędzi Staw, Cis Bolko, Zamek Stary Książ

O Zamku Książ słyszał chyba każdy, kto chociaż raz odwiedził Dolny Śląsk. Oczywiście dawną rezydencję Hochbergów warto zobaczyć i poświęcić jej sporo czasu. Oprócz wnętrz Zamku, do zwiedzania udostępniono m.in. podziemia, mauzoleum, palmiarnię czy tarasy zamkowe. Jeśli nie dysponujecie samochodem, bez problemu dostaniecie się tu (przystanek Jeździecka Zamek Książ) np. autobusem linii nr 8 ze Szczawna-Zdroju lub Wałbrzycha. 
Ale wspomniane obiekty to nie wszystko, co warto tu zobaczyć. Odkąd pierwszy raz trafiliśmy na ścieżki Książańskiego Parku Krajobrazowego, regularnie odkrywamy jego nawet mniej uczęszczane zakamarki. Tym razem mam do zaproponowania ok. 10-11 kilometrową trasę przez niezwykle ciekawe miejsca. Książański Park Krajobrazowy odwiedziliśmy z Rodzicami i 14-letnim pieskiem. Z powodu naszego kochanego zwierzaka, musieliśmy odpuścić zwiedzanie Zamku Książ. Wejśce nawet na teren w pobliżu obiektu z psem nie jest mile widziane, ale trudno się dziwić. Obejrzeliśmy najbardziej popularny zamek Dolnego Śląska z zewnątrz "na raty", a następnie ruszyliśmy spod "Książa" na wędrówkę ścieżkami Książańskiego Parku Krajobrazowego (to dozwolone jest z czworonogami :))  



Lew strzegący wejścia do zamku Książ


kopciuszek na trawniku przed Książem



wejście do Zamku 


z lewej strony herb rodu Anhalt-Dessau, z prawej herb Hochbergów




Jeśli nie mieliście okazji wcześniej odwiedzić wyjątkowego punktu widokowego na Zamek Książ , warto to zrobić.  W zasadzie, gdy tylko jesteśmy w pobliżu, zawsze o ten punkt zahaczamy. Mniej więcej na przeciwko mauzoleum Hochbergów biegnie kilka wydeptanych ścieżek  na tzw. Grób Olbrzyma. Z miejscem tym wiąże się pewna legenda, z której wynika, że będąc na punkcie, stąpamy po głowie olbrzyma, siejącego niegdyś spustoszenie w okolicy.   Miał on zginąć pod ogromnym głazem, z którego roztacza się dziś piękny widok na Zamek Książ (głowa olbrzyma zlała się ze skalnym blokiem).  

Ale legend związanych z tym miejscem jest o wiele więcej. Część z nich można przeczytać w bardzo ciekawym artykule pod adresem: Z widokiem na Zamek Książ. Tajemniczy "Grób Olbrzyma" odzyska wygląd sprzed lat - Radio Wrocław (radiowroclaw.pl)



Zamek Książ z "Głowy Olbrzyma" 


podejście do skalnego punktu widokowego 

Z tego miejsca wycofujemy się odrobinę w stronę Zamku. Po lewej stronie powinniśmy po krótkiej chwili zobaczyć tablicę wskazującą Przełomy pod Książem. Tu wchodzimy na zielony, niezwykle malowniczy szlak. Wzrok przykuwają ogromne krzewy rododendronów. W czasie ich kwitnienia musi tu być bajecznie!



Przy trasie znajduje się kolejny taras z widokiem na Zamek Książ. Mniej popularny, ale też chyba mniej spektakularny niż "Głowa Olbrzyma". 


Dalej fragmenty tego szlaku bywają węższe i lekko urwiste. Gdzieniegdzie zamontowano metalowe barierki, drewniane kładki i podesty, które dodatkowo stanowią świetne urozmaicenie.




Zielonym szlakiem docieramy do mostku na Pełcznicy. Przekraczamy rzekę i pniemy się dość stromo w górę. Warto uważnie się rozglądać i wypatrywać oznaczeń żółtego szlaku (z prawej strony). Jeśli dojdziemy do skrzyżowania z czerwonym, jak się nam zdarzyło, oznacza to, że poszliśmy trochę za daleko. 
Na szczęście sprawnie udało nam się wycofać i wrócić na zaplanowaną trasę. Żółty szlak jest zdecydowanie warty odwiedzenia. Nie brakuje tu drewnianych mostków, które znamy z "zielonego" odcinka. Umożliwiają one m.in. przejście na rzeką Pełcznicą suchą nogą. 



Oprócz nich, czeka nas przejście skalnym tunelem, co sprawia dużo frajdy i dużym i małym ;) 



Na skrzyżowaniu ze szlakiem czerwonym, wybieramy dalej trasę wzdłuż rzeki. Po przejściu ok. 600 metrów staniemy przy fioletowej tablicy edukacyjnej. Oznacza to, że jesteśmy przy wyschniętym Łabędzim Stawie. Gdy odbijemy nieznacznie ze ścieżki w  lewo dostrzeżemy nawet dawną wyspę. Zbiornik ten miał wyschnąć już w 1913 roku. Z kolei wyspa ta jest miejscem pochówku dwóch pierwszych synów Jana Henryka VI, którzy według dostępnych źródeł mieli umrzeć w drugim dniu swojego życia na apopleksję (Hans Heinrich VIII w 1796 r. oraz Hans Heinrich IX w 1802r. ). Dziś zobaczyć można pozostałości pomnika, które moim zdaniem, zdecydowanie powinny zostać jakoś zabezpieczone. 




Powoli zbliżamy się do cisu Bolko, którego wiek szacuje się na 400-600 lat. Tuż przy nim znajduje się węzeł szlaków. Do Pełcznicy  (dzielnica Świebodzic) wędrujemy szlakami w czterech kolorach (żółtym, zielonym, czerwonym i niebieskim). Trasa , po przejściu rzeki, skręca w lewo. 


okolice cisu Bolko


Cis Bolko

Maszerujemy wzdłuż zabudowań mieszkalnych i przemysłowych, trzymając się żółtego szlaku. Przy skraju lasu możliwe są drobne problemy orientacyjne, bo oznaczenia ścieżek dydaktycznych (kolor niebieski i czerwony)  , którymi pójdziemy, widać za płotem. Jeśli dobrze kojarzę były w tym miejscu jakiś czas temu problemy z poprowadzeniem tras turystycznych ze względu na nieporozumienia z właścicielem gruntu. Docieramy do Rozdroża pod Zwierzyńcem i kierujemy się stąd w stronę Zamku Stary Książ (czerwona ścieżka dydaktyczna znakowana biało-czerwonym kwadratem). 


Jednym z ciekawszych miejsc tej ścieżki jest "przeprawa" przez Szczawnik. Przy nieco wyższym poziomie tego cieku, przejście na drugą stronę może wcale nie być taką łatwą sprawą. Dalej czekają nas urocze, nieco pofałdowane leśne dróżki. 


Przejście przez Szczawnik

Doprowadzą nas one do Zamku Stary Książ. Co ciekawe, według wielu źródeł , obiekt ten jest młodszy od bardziej popularnego Zamku Książ (spod którego wędrujemy). Związane to jest z dawną z modą na tzw. sztuczne ruiny. Zamek miał powstać dzięki zabiegom Jana Henryka VI Hochberga, który zlecił  jego budowę w miejscu dawnej średniowiecznej warowni. Wśród pomieszczeń znajdowały się się  m.in. kaplica, izba więzienna z salą tortur, sypialnia czy galeria obrazów. Zamek służył także jako miejsce organizacji przyjęć, podejmowania gości (m.in. w 1799 r. gościł tu późniejszy prezydent USA,  John Quincy Adams). Później obiekt  pełnił przede wszystkim funkcję turystyczną ,restauracyjną oraz noclegową. W 1945 r. został podpalony przed armię radziecką i doszczętnie spłonął. 









nasza ekipa :) 


Spod Starego Książa wędrujemy szlakiem czerwonym, następnie czerwono-zielonym i ostatecznie wzdłuż samodzielnych zielonych znaków. Trasa biegnie skrajem lasu, przez łąki, teren ogródków działkowych. Naszym celem jest przystanek autobusowy Wrocławska - Szczawienko, skąd możemy wrócić autobusem np. do Szczawna oraz Wałbrzycha. Przystanek znajduje się w pobliżu palmiarni, więc jeśli macie jeszcze czas i siły, możecie przy okazji ją zwiedzić. 

Serdecznie zachęcam do odbycia wycieczki naszym śladem. Życzę jednak trochę więcej słońca :)