wtorek, 13 lipca 2021

Campingi, kempingi , pola namiotowe w polskich górach (lista)

W tym roku znów postawiliśmy na spontan urlopowy. Mając do dyspozycji auto, namiot i całą masę gadżetów, które umożliwiają i ułatwiają pobyt na campingu, wybraliśmy się w góry. Jakie? Polskie. Prognoza pogody nie była optymistyczna, jak się jednak okazało, województwo śląskie ugościło nas wyśmienicie, więc  plany wędrówek i zwiedzania, które w trakcie pobytu powstawały, zrealizowaliśmy w 110%!

Przed wyjazdem przygotowałam listę campingów w polskich górach. Oczywiście miałam kilku faworytów na tegoroczny pobyt. Ostatecznie propozycja spotkania  ze znajomymi ze Śląska pomogła nam podjąć decyzję i to właśnie w Beskidzie Śląskim i Żywieckim spędziliśmy cały urlop. 

Listę campingów oparłam o informacje znalezione w internecie oraz o kilka publikacji drukowanych. Jeśli macie jakiekolwiek informacje o wymienionych obiektach, proszę podzielcie się w komentarzach. Możecie polecić także inny ciekawy camping w polskich górach. 



TATRY

GORCE

  • Pole namiotowe Knurów 85, Dębno (przy Jeziorze Czorsztyńskim)

PIENINY

BESKIDY (woj. małopolskie - Beskid Wyspowy, Makowski, Sądecki)
BESKID NISKI 
  • Camping nr 47 "Hyża"- Uście Gorlickie, Zdynia kempingzdynia.pl 
  • Pole namiotowe Stasiana, Dukla 
  • Drymak. Pole biwakowe - Tylawa 4, Tylawa
  • Pole namiotowe pod Grzybkiem - Krempna 26, Krempna
BIESZCZADY 
BESKID ŚLĄSKI/ ŻYWIECKI
BESKID MAŁY


GÓRY OPAWSKIE 

ZIEMIA KŁODZKA 
KARKONOSZE I OKOLICE

W tym roku mieszkaliśmy na Campingu Bartek w Ustroniu. Miejsce położone jest blisko rzeki Wisły. Do centrum - sklepy/restauracje/punkty z lodami, goframi/ oraz stacji kolejowej Ustroń Zdrój ok. 1-1,5km. Ceny rozsądne, sanitariaty czyste, schludne. Panie dbające o czystość, robią to naprawdę z dużym zaangażowaniem. Na campingu znajduje się ogólnodostępna lodówka oraz atrakcja dla małych i dużych - mini zoo (kozy, kury, pocieszny kogut, króliki, wiewiórki). Camping jest pewnego rodzaju miejscem stacjonowania przyczep kempingowych. Jest parkingiem, "przechowalnią". Ciężko było nam więc znaleźć na początku dobre miejsce do postawienia namiotu - na lekkim wzniesieniu (na wypadek ulewy) i blisko dostępu do prądu. To była jedyna niedogodność, później czuliśmy się tam naprawdę komfortowo. 


Drugim campingiem, na którym się zatrzymaliśmy, był ten w Węgierskiej Górce (KOSOR). Położony w pobliżu drogi krajowej nr 1 , przy bulwarach nad rzeką Sołą. Miejsce to jest dobrą bazą wypadową w góry (przy samym campingu biegnie czerwony szlak na Magurkę Radziechowską i dalej na Baranią Górę). Jest to pole namiotowe niestrzeżone, a więc pani opiekująca się polem, przyjeżdża tu mniej więcej co drugi dzień. Sanitariaty są wyremontowane i czyste, pod warunkiem, że osoby mieszkające na polu, tę czystość zachowają. Podczas naszego krótkiego pobytu, dwukrotnie mieliśmy problem z dostępem do prądu (chyba wywalało korki) i trzeba było długo czekać aż sytuacja wróci do normy. Mimo to, obsługa bardzo pomocna, sympatyczna. W pobliżu (ok. 600-800 metrów) sklepy Żabka, market Euro, a nieco dalej Lewiatan i Biedronka. Niestety uważam, że ceny na tym polu namiotowym są ciut za wysokie. 




W ubiegłym roku nocowaliśmy na Campingu Stołowogórskim w Radkowie i pobyt tam wspominamy bardzo miło. Z tego, co wiem, w tym roku wyremontowano sanitariaty, więc powinno być jeszcze bardziej komfortowo. Równie dobrze wspominamy pobyt na campingu Złota Dolina w Pokrzywnej. Na początku tylko zbił nas z tropu fakt, że do łazienki/toalety trzeba iść przez most nad potokiem ;) 



Może zainteresują Cię również poniższe artykuły:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz