środa, 7 października 2026

Lubuskie i zachodnipomorskie: z Dobiegniewa do Bierzwnika (Dobiegniew - Osiek - Chomętowo - Ogardzki Młyn - Kolsk - Krzywin - Ostromęcko - Bierzwnik)

Dokąd wyruszyć na jednodniową wycieczkę z Poznania pociągiem? Tym razem nie chcieliśmy jechać daleko, więc góry raczej odpadały. Przeanalizowałam schemat połączeń przewoźnika kolejowego POLREGIO oraz mapę z zaznaczonymi szlakami pieszymi. Czy wycieczka przy granicy województw lubuskiego i zachodniopomorskiego brzmi świetnie? Oczywiście! 

Z pociągu wysiadamy na stacji kolejowej Dobiegniew. Tuż przy niej szybko odnajdujemy żółte oznaczenia szlaku. Początkowo szlak prowadzi wzdłuż zabudowań miasta, a następnie asfaltowymi drogami, na których trzeba zachować szczególną ostrożność. Duże wrażenie robi na nas turystyczna infrastruktura przy plaży w miejscowości Osiek. Z pewnością latem miejsce to tętni życiem. W połowie września nic tu się już nie dzieje. W Osieku chcieliśmy odwiedzić sklep spożywczy. Niestety nie ma po nim śladu. Podobnie zawiódł nas fakt, że żółty szlak, biegnący brzegiem Jeziora Osiek, w zasadzie w terenie już nie istnieje. W sumie spodziewaliśmy się tego, wyznaczając wcześniej  trasy przy pomocy internetowych map. Żadnej nie dało się zaplanować z uwzględnieniem tego odcinka. 

Informacji zasięgnęliśmy od lokalnego mieszkańca, który potwierdził, że trasa ta jest gęsto zarośnięta i niemożliwa do przejścia. Na "otarcie łez" zaprowadził nas do wnętrz pałacu, a w zasadzie tego, co z pięknego budynku pozostało. Pałac w Osieku wybudowano w XVII wieku, ale jego obecny wygląd zawdzięczamy głównie przebudowie z XIX w. Jeszcze w latach 80-tych XX w. funkcjonował jako ośrodek wypoczynkowy. Dziś jest w rękach prywatnych, w stanie postępującej ruiny. Będąc w środku można sobie jedynie wyobrazić pięknie zdobione piece, eleganckie posadzki czy wyjątkowe ornamenty, których szczątkowe ilości do dziś można dostrzec, gdy spojrzy się w górę. 

Skoro nie można iść brzegiem jeziora, wybraliśmy alternatywną trasę w pewnej odległości od akwenu. Niestety jest to asfaltowa droga, za to pięknie położona, wśród pofalowanych pól, leśnych zagajników i widoków na migoczącą taflę jeziora w prześwitach drzew. 

Docieramy do Chomętowa. Odnajdujemy tu ścieżkę, która prowadzi w stronę jeziora. Wreszcie! Delektujemy się ciszą, bliskością wody i intensywną zielenią roślinności . Chcieliśmy zobaczyć spichlerz zamku krzyżackiego, jednak gdy się do niego zbliżyliśmy, zauważyliśmy tabliczkę "teren prywatny" i zawróciliśmy. Kontynuujemy marsz żółtym szlakiem. Ten fragment sprawia nam sporo frajdy. Nie dość, że ścieżka biegnie w przepięknym terenie, to pod nogami zauważamy pierwsze tego dnia grzyby. Czego tu nie ma? Podgrzybki, borowiki, koźlarze, maślaki, rydze, kanie! Piękna różnorodność. Nie byliśmy przygotowani na taki "wysyp". 

W końcu docieramy do Mostu Pojednania i sąsiadującej z nim  niewysokiej wieży widokowej. To miejsce mnie oczarowało! Zielonkawa woda jeziora świetnie kontrastująca z drewnianymi konstrukcjami i wspaniałe panoramy każą zatrzymać się tu chwilę dłużej. Kolejny fragment trasy (uwaga, zmiana znaków na niebieskie) miał znów prowadzić wzdłuż jeziora. Od samego początku idziemy w pewnej odległości od akwenu i nieco powyżej niego. W dole udaje nam się dostrzec dawną ścieżkę. Niestety oprócz tego, że jest zarośnięta, tonie w błocie. Nie da się tamtędy iść. Obieramy więc kierunek -> Ogardzki Młyn i idziemy najbliższymi i najbardziej równoległymi ścieżkami w stosunku do szlaku. Mateusz nadzoruje właściwy kierunek, patrząc na mapę w telefonie. Niestety mój telefon w sieci Play nie ma zasięgu. Przy trasie znów pojawiają się grzyby. Aż chciałoby się wejść głębiej w las. Niestety nie mamy na to czasu. Do "mety" jeszcze daleko, a na pociąg trzeba zdążyć. 

Parę chwil później przekraczamy granicę województw. Przed nami miejscowości: Kolsk, Krzywiń i Ostromęcko. Podziwiamy okolicę, piękne jeziora, tereny biwakowe. Zastanawiamy się czy w przyszłym roku nie wpaść tu chociaż na weekend. 

Z Ostromęcka kierujemy się w stronę stacji kolejowej Bierzwnik. Ponieważ mamy odrobinę czasu do odjazdu pociągu, postanawiamy zobaczyć cenny zabytek gotyckiej architektury jakim jest klasztor cystersów, założony w XIII wieku.  Najważniejszą częścią kompleksu jest kościół klasztorny pw. Najświętszej Maryi Panny. Do dziś zachowały się fragmenty dawnych zabudowań, które świadczą o bogatej historii tego miejsca.

Z klasztoru wracamy do stacji kolejowej tą samą drogą.
Opisywana trasa nie jest łatwa pod względem orientacyjnym. Mimo to polecam ją osobom, które uwielbiają przygody i mało uczęszczane ścieżki no i chociaż trochę orientują się w terenie i potrafią pracować z mapą. 

Wskazówka: Trasę tę możecie przejść korzystając z ciekawych ofert przewoźnika POLREGIO.
- miniREGIOkarnet kosztuje 80,00 zł i uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów w 3 dowolne dni w ciągu 2 miesięcy ważny tylko w pociągach REGIO. 
- mini bilet turystyczny POLREGIO kosztuje 48,00 zł i pozwala na nielimitowane przejazdy wyłącznie w pociągach REGIO od piątku od godziny 18:00 do poniedziałku do godziny 6:00 rano.

Jak wykorzystacie pozostałe dni w ramach powyższych ofert? :)

Przybliżoną naszą trasę możecie prześledzić na mapce poniżej: 



Start wycieczki: Stacja Dobiegniew


Mierzęcka Struga


Pałac Osiek (woj. lubuskie)


Pałac Osiek (woj. lubuskie)


Pałac Osiek (woj. lubuskie)


alternatywna trasa - wzdłuż jeziora Osiek żółtym szlakiem nie da się przejść 


czajki 💛


Kościół pw. Dzieciątka Jezus w Chomętowie


Okolice Chomętowa



Kolory jesieni


Blisko spichlerza krzyżackiego w Chomętowie





Miejsce odpoczynku przy trasie


Na szlaku


Lekko zarośnięte fragmenty


Most Pojednania


Wieża widokowa


widok z wieży


Jesień wkracza do lasu


urocze widoki


urocze ścieżki


klasztor cystersów w Bierzwniku 


stacja Bierzwnik (woj. zachodniopomorskie) - koniec wycieczki

Może zainteresują Cię również poniższe wpisy: 






poniedziałek, 5 października 2026

Karpacz: Punkt widokowy Karpatka i zapora na Łomnicy

Krótka trasa z Karpacza? Macie ok. 1,5 godziny? Wybierzcie się na punkt widokowy Karpatka i zobaczcie zaporę na Łomnicy. 
Startujemy z centrum Karpacza. Przechodzimy wzdłuż kuszących kawiarenek i restauracji przy ul. Konstytucji 3 Maja. Przy Parku Lipa Sądowa skręcamy w ul. Kościelną i już widzimy oznaczenia zielonego szlaku. Trzymamy się tych znaków przechodząc obok stadionu, a następnie kierując się w lewo w stronę narciarskich wyciągów. Trasa staje się bardziej stroma, za to pozbawiona jest gwaru, jakiego jeszcze parę chwil wcześniej doświadczaliśmy na deptaku. Na skrzyżowaniu szlaków skręcamy w lewo, na samodzielny czerwony szlak. Ten kolor doprowadzi nas zarówno do punktu widokowego Karpatka, jak i zapory na Łomnicy. Do centrum wracamy wzdłuż rzeki Łomnicy. 

Dystans: ok. 3,8 km
Czas przejścia bez przystanków : ok. 1:10 h



punkt widokowy Karpatka


panorama z Karpatki



Zapora na Łomnicy


Zapora na Łomnicy


centrum Karpacza (w remoncie)


środa, 30 września 2026

Okolice Zagórza Śląskiego (Zamek Grodno, Jezioro Bystrzyckie, Zapora) oraz szlak Zagórze Śląskie - Jugowice - Jedlina-Zdrój (Pałac i Browar Jedlinka)

Co najmniej raz w roku odwiedzamy Dolny Śląsk z Rodzicami. Zawsze wtedy chcę pokazać im najpiękniejsze miejsca w pobliżu Wałbrzycha. Kiedy przyjechali do Wałbrzycha pierwszy raz, mieli chyba mieszane uczucia. Było to jednak dawno temu i na szczęście od tego czasu wiele zmieniło się na plus. Mam wrażenie, że z każdym rokiem podoba im się tu coraz bardziej. Trochę jest w tym mojej zasługi ;)

Podczas tegorocznego wypadu zaproponowałam niezbyt długą trasę z Lubachowa do Jedlinki. Częściowo poruszaliśmy się znakowanymi szlakami, a w niektórych miejscach korzystaliśmy ze skrótów, idąc poboczem lub chodnikami. Zależało mi na tym, by pokazać Rodzicom Zagórze Śląskie z górującym nad miejscowością Zamkiem Grodno. 

Do Lubachowa dotarliśmy pociągiem Kolei Dolnośląskich z Jedliny-Zdroju. Początkowy fragment zielonego szlaku prowadzi asfaltem i chodnikami wzdłuż potoku Bystrzyca. W końcu odbija z głównej trasy i "wchodzi" do lasu. Po ok. 5 minutach od połączenia ze szlakiem czarnym, docieramy do zapory. Zapora powstała ponad 100 lat temu. Ma 44 metry wysokości, 230 metrów długości korony, a u podstawy liczy 29 metrów grubości. To robi wrażenie!

Za Zaporą skręcamy w lewo i idziemy ciekawym odcinkiem szlaku, który poprowadzony został brzegiem Jeziora Bystrzyckiego. Oprócz wyjątkowych walorów krajobrazowych, dla turystów przygotowano kilka tablic dydaktycznych, które zaznajamiają m.in. z technicznymi informacjami dotyczącymi działania zapory, gatunkami ryb, jakie można zaobserwować w wodach jeziora, czy ptakami, których śpiew być może mieliśmy już okazję na szlaku usłyszeć. Aby poznać odgłosy niektórych polskich ptaków, warto udać się na kładkę na Jeziorze Bystrzyckim. W ławkach na kładce umieszczono przyciski, które po naciśnięciu odtworzą ptasie dźwięki, zapowiedziane wcześniej przez lektora. Aby dojść do Zamku Grodno pozostajemy przy północnym brzegu akwenu (nie przechodzimy kładką na drugą stronę jeziora). Czeka nas podejście na Górę Choina, które na krótkich odcinkach jest dość strome. Zachęcam, by zwiedzić Zamek, poznać jego ciekawą historię i legendy, zachwycić się zdobieniami wykonanymi w technice sgraffito oraz obejrzeć panoramę z wieży widokowej. Również polecam zjeść obiad w Karczmie Rycerskiej znajdującej się przy wejściu do Zamku. Schabowy z dzika i sandacz smakują wyśmienicie (potwierdzamy! 😊). Reszta menu wydaje się równie interesująca  Ponadto, chętni mogą zostać tu na noc. 

Z Zamku schodzimy niebieskim szlakiem w kierunku południowo-zachodnim. Zakosy doprowadzają do ul. Głównej. Skręcamy w lewo i dalej dość długi fragment (ok. 2,7 km) trasy musimy pokonać chodnikami i asfaltem. W pobliżu stacji kolejowej Jugowice odnajdujemy zielone oznaczenia szlaku. "Uczepiamy" się ich i po krótkiej chwili czujemy jak zostawiamy cały uliczny zgiełk za sobą. Trasa prowadzi ulicą Górną, a następnie skręca w ul. Brata Alberta. Tuż przy schronisku Albertówka wkraczamy na przepiękny odcinek wyznaczonej trasy. Łąki, pola, leśne zagajniki... piękne widoki i prawdziwa przyjemność z obcowania z Naturą. Niespodziewanie, przy drodze zauważyliśmy wiele ciekawych gatunków grzybów. Rosną tu m.in. koźlarze, podgrzybki i czubajki kanie! Grzyby kończą się w pobliżu rozwidlenia pod Stróżową Górą. A my w tym miejscu kończymy wędrówkę zielonym szlakiem. 

Zmieniamy znaki na (samodzielne) czerwone.  Około trzy kwadranse później meldujemy się przy Pałacu Jedlinka, nie odmawiając sobie kufelka zimnego piwa w Browarze, który znajduje się w jego bliskim sąsiedztwie. 

Mapa trasy:



Zapora w Zagórzu Śląskim


Żółty szlak przy Jeziorze Bystrzyckim


Jezioro Bystrzyckie


Widok z kładki na Jeziorze Bystrzyckim na Zamek Grodno


Hotel Maria Antonina


Jezioro Bystrzyckie


Wejście na teren Zamku Grodno


Zamek Grodno


Wiadukt kolejowy w Jugowicach


drewniana dzwonnica w Jugowicach



Wielka Sowa - widok ze szlaku


Zamek Grodno - widok ze szlaku


trasa Jugowice - pod Stróżową Górą 


koźlarz czerwony


pięknie! 


w drodze do Jedlinki...