czwartek, 16 kwietnia 2026

Góry Wałbrzyskie: Z Boguszowa-Gorc do Szczawna-Zdroju przez Mniszek, Trójgarb, Sas

Wycieczkę rozpoczynamy przy stacji kolejowej Boguszów-Gorce. Początkowo idziemy wzdłuż torów w kierunku zachodnim. W pobliżu pola ze sporą liczbą paneli fotowoltaicznych, wychodzimy na chwilę na drogę wojewódzką nr 367, a następnie wkraczamy na ścieżkę znakowaną na czerwono i podchodzimy na Mniszek (711 m n.p.m.). Wniesienie to znajduje się nieco poza oznaczonymi szlakami. Niedawno stworzono tu całkiem przyjemne warunki do wypoczynku - jest miejsce na ognisko oraz wiata turystyczna. Stąd trudno ruszyć dalej. Zejście z Mniszka jest na krótkich odcinkach dość strome. Jeśli jest sucho - powinno być pozbawione większych trudności. Wchodzimy w zabudowania miasta. Korzystamy z gościnności sklepu przy szlaku i uzupełniamy prowiant na dalszą drogę. Ulicą Chopina docieramy do czarnego szlaku i to właśnie czarne oznaczenia zaprowadzą nas na najwyższy punkt tej wycieczki - Trójgarb (778 m n.p.m.). Trasa  z Boguszowa początkowo jest płaska, asfaltowa. Dalej przecina okoliczne pola. Kawałek za zabudowaniami Jabłowa znów czujemy się jak w górach. Nie spotykamy na tym odcinku zbyt wielu osób. Dopiero przy skrzyżowaniu z innymi kolorami szlaków zaczyna robić się tłoczno. W końcu pogoda dopisuje, słońce świeci, no i mamy weekend. 
Od razu wchodzimy na wieżę widokową na Trójgarbie. Bardzo podoba nam się jej konstrukcja. Widoki również należą do wyśmienitych! Zawsze cieszymy się, mogąc podziwiać stąd Karkonosze. 
Aby zejść do Szczawna, wybieramy niebieskie oznaczenia. Zależy nam na tym, by powtórzyć wejście na Modrzewiec (602 m n.p.m.)  i Węgielnik (621 m n.p.m.) - szczyty z Korony Gór Wałbrzyskich. Tym razem udaje nam się namierzyć tabliczki z ich nazwami. Nie dochodzimy dalej do Strugi. W naszych głowach rodzi się pomysł wejścia tego dnia jeszcze na wzniesienie Sas (515 m n.p.m.), które należy zestawienia Korony Sudetów Polskich. Początkowo sprawia wrażenie niemożliwego do zdobycia. Strome ściany, ogrodzone płotami ścieżki, które widzieliśmy na mapach wydają się zepsuć nasze plany. Ostatecznie udaje nam się znaleźć wydeptaną dróżkę pomiędzy linią lasu a polem. Ścieżka ta w pewnym momencie się urywa. Postanawiamy iść dalej "na dziko". W końcu docieramy do drzewa, na korze którego została wyryta nazwa wzniesienia. Trafiamy później także na tabliczkę z nazwą celu naszego podejścia. Schodzimy intuicyjnie inną drogą, która niespodziewanie kończy się urwiskiem. Powoli obniżamy się w stronę Ronda i ulicy Ułanów Nadwiślańskich. Kawałek dalej "łapiemy" czerwony szlak,  który doprowadza nas do ulicy Kolejowej. Dalej idziemy bez oznaczeń do naszej bazy noclegowej , którą jest tym razem Willa Luna. 
Na szczęście zdążymy jeszcze na pizzę (Pizza Hit) - polecamy! :) Dzięki posiłkowi w tym miejscu, mieliśmy wystarczająco dużo sił, by kolejnego dnia wybrać się na pieszą wycieczkę ze Szczawna-Zdroju do Wałbrzycha. Ale o tym przeczytacie w kolejnym wpisie. 

Nasza trasa (bez uwzględnienia wejścia na wzniesienie Sas): 





wiata i miejsce na ognisko na Mniszku


Wzgórze Parkowe


Główny cel wycieczki - Trójgarb


Mniszek i Boreczna za nami


Na szlaku


Wieża widokowa na Trójgarbie


widok z wież w stronę Masywu Ślęży


Karkonosze


Góry Wałbrzyskie i Kamienne


Trójbarb zdobyty!


na niebieskim szlaku - odcinek Trójgarb - Struga


Meldujemy się na Modrzewcu


Węgielnik zdobyty po raz kolejny! 


Sas - drzewo z wyrytą nazwą wzniesienia


tabliczka na szczycie


Widok z Sasa - Wzgórze Gedymina (z wieżą widokową), Ptasia Kopa i Lisi Kamień, w ostatnim planie Wielka Sowa. 

Może zainteresują Cię również poniższe wpisy: 





wtorek, 7 kwietnia 2026

Góry Bystrzyckie: Z Polanicy-Zdroju do Dusznik (Polanica-Zdroj - Piekielna Przełęcz - Zamek Leśna Skała - Szczytna - Schronisko pod Muflonem - Duszniki-Zdrój)

Spędzacie czas na Ziemi Kłodzkiej? Macie ochotę na niezbyt trudną trasę o średniej długości? Zapraszam do przyjrzenia się tej propozycji:

Wycieczkę rozpoczynamy przy stacji kolejowej Polanica-Zdrój. Od razu kierujemy się w stronę centrum miejscowości. Przed właściwą wędrówką możemy tu zrobić drobne zakupy, napić się kawy lub zajrzeć do jednej z wielu knajpek, jeśli potrzebujemy większego zastrzyku energii. W zasadzie od samego początku będziemy trzymać się żółtego szlaku. Z okolic parku zdrojowego, wyprowadza nas on przez piękne zabudowania ul. Piastowskiej na leśne ścieżki. Maszerujemy bez większych trudności ku Piekielnej Przełęczy i Zamku Leśna Skała w Szczytnej. Chętni, po drodze mogą odbić także w stronę kalwarii górskiej i/lub punktu widokowego Orle Skały. 

Zejście z Zamku do Szczytnej jest dość strome, ale jeśli na trasie nie ma lodu lub błota, nie powinno przysporzyć problemów. Dalej wędrujemy przez miasto. Asfaltowa droga pozwala nieco podkręcić tempo. W Nowych Bobrownikach skręcamy w prawo i pniemy się pod górę po ażurowej betonowej drodze, która dalej przechodzi w gruntową ścieżkę. Najbardziej strome podejście czeka nas pomiędzy Starymi Bobrownikami a Rozdrożem pod Nawojową. Dopiero na rozdrożu asfalt daje chwilę wytchnienia. Motywacji dodaje również bliskość Schroniska pod Muflonem. Bardzo lubię to miejsce.  Postanawiamy wypić tu pyszną herbatę. Następnie nasza ekipa udaje się w stronę parku zdrojowego w Dusznikach. Od "cywilizacji" dzieli nas zaledwie 20 minut. Później, już bez pośpiechu docieramy do naszej bazy wypadowej, która tym razem znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie dusznickiego rynku. 

Mapa trasy: 



Polanica-Zdrój


Polanica-Zdrój


Polanica-Zdrój


Polanica-Zdrój - pomnik profesora Zbigniewa Horbowego i doktora Wiesława Malki oraz ich wiernego towarzysza, psa Horacego


na szlaku


na szlaku


punkt widokowy Orle Skały


Zamek Leśna Skała


zejście z Zamku do Szczytnej


Schronisko pod Muflonem


widok sprzed schroniska na Karkonosze


widok sprzed schroniska na Góry Stołowe



:) 

Może zainteresują Cię również poniższe wpisy: 







wtorek, 17 marca 2026

Wielkopolska: Z Czerwonaka do pętli na os. Sobieskiego w Poznaniu (Czerwonak - Dziewicza Góra - Owińska - kładka w Owińskach - Kokoryczowe Wzgórze - Góra Moraska - os. Sobieskiego w Poznaniu)

Dokąd w pobliżu Poznania wybrać się na weekendowy spacer? Gdzie odpocząć od miejskiego gwaru? W tym wpisie ruszamy m.in. na szlaki Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Odwiedzimy dwie wieże widokowe, dwa szczyty z Korony Poznania, w tym Kokoryczowe Wzgórze - wyjątkowe miejsce, które wiosną szczególnie warto zobaczyć. Wycieczkę proponuję zrealizować bez samochodu. Opisywany wariant jest długi (ponad 20 kilometrów), ale w kilku miejscach możemy go skrócić i wrócić do Poznania pociągiem lub autobusem. 

Marsz rozpoczynamy przy stacji kolejowej w Czerwonaku. Z Poznania dotrzecie tu pociągiem lub autobusami nr 312, 341 lub 342 (z poznańskiego Ronda Śródka). Od razu "łapiemy" czerwone oznaczenia i kierujemy się w stronę Dziewiczej Góry (145 m n.p.m.). Po drodze kilka razy się gubimy, ale dość szybko udaje nam się wrócić na właściwą drogę. Na Dziewiczej Górze znajduje się wieża widokowa. Wstęp na nią jest bezpłatny. Z góry podziwiać można rozległą panoramę Poznania, puszczy i okolic. 
Spod wieży niebieskim szlakiem ruszamy na wschód (początkowo, przez chwilę, towarzyszą nam również szlaki niebieski i żółty). Szlak po ok. 300 metrach zmienia swój kierunek, warto więc być czujnym i śledzić oznaczenia. Idziemy pięknymi leśnymi ścieżkami. Nie ma tłumów. Tylko cisza, zapach lasu i budząca się do życia przyroda. Przy trasie zauważamy jedne z moich ulubionych wiosennych kwiatów - przylaszczki. Czyż nie są one przepiękne? Przy leśniczówce Annowo rosną z kolei cudowne przebiśniegi! Trzy kwadranse później docieramy do cywilizacji.  Jesteśmy w Owińskach. Stąd możecie wrócić do Poznania pociągiem lub autobusem, albo tak jak my, brnąć dalej, ku przygodzie :-).
Przy stacji kolejowej w Owińskach znajduje się dobrze zaopatrzony sklep spożywczy (nie jest czynny w niedziele). Postanawiamy iść dalej czarnym szlakiem (ul. Poprzeczna), by rzucić okiem na budynek dawnego szpitala psychiatrycznego z czasów II wojny światowej. Obiekt jest niemym świadkiem bestialstwa , jakie miało tu miejsce już na samym początku II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Niemcy rozpoczęli akcję T4 - program „eliminacji życia niewartego życia” . Mordowano m.in. ludzi niepoczytalnych, chorych na schizofrenię, a także pacjentów szpitali psychiatrycznych. Testowano na nich np.  śmiercionośny gaz, wykorzystywany później do zabijania więźniów w obozach koncentracyjnych. Na niektórych przeprowadzano okrutne eksperymenty w Forcie VII (dziś przy ul. Polskiej w Poznaniu). Później w budynku szpitala  mieścił się obóz koncentracyjny Arbeitslager Treskau  - filia obozu Gross Rosen (dzisiejsza Rogoźnica na Dolnym Śląsku). Mówi się także, że szpital jest nawiedzony. Podobno usłyszeć tu można płacz dziecka, a na zdjęciach pojawiają się zagadkowe postacie. Obiekt właśnie przechodzi metamorfozę. Wymieniono dach i większość okien od strony ulicy. Jesteśmy ciekawi jakie będą jego dalsze losy. 
To niejedyny budynek przy trasie, który jest właśnie odnawiany. Być może lepsze czasy czekają także dawną gorzelnię (wcześniej browar), będącą niegdyś częścią majątku rodu von Treskow. Za gorzelnią zerkamy na teren dawnego klasztoru Cysterek. Kompleks wygląda imponująco. W budynkach mieszczą się obecnie instytucje i placówki publiczne jak np. Muzeum Tyflologiczne (prezentujące materiały dotyczące świata osób niewidomych). W ciąg zabudowań wkomponowany jest także Kościół pw. Św. Jana Chrzciciela. 
Kilka kroków od kompleksu czeka kolejna atrakcja. Kładka pieszo-rowerowa nad Wartą z wieżą widokową! Unikalna konstrukcja pozwala obejrzeć okolicę z góry. Widok jest bardzo ciekawy - rzeka, las, niewielkie wzniesienia i miejskie zabudowania. Te krajobrazy zostają w pamięci długo. 
Leśnych ścieżek po przejściu kładką jest całkiem sporo. Bez mapy można się pogubić. Postanawiamy iść blisko rzeki. Spacer tędy to prawdziwa przyjemność. Pagórkowata, wąska trasa, którą urozmaicają drewniane kładki to coś, co lubimy :) W końcu trzeba jednak opuścić nadwarciańską dróżkę i odbić w stronę kolejnego punktu wycieczki - Kokoryczowego Wzgórza. Zanim tam dotrzemy, przechodzimy przez Krzyżową Górę (89 m n.p.m.) oraz obok dwóch niewielkich stawków, w których żyje parę ciekawych gatunków płazów. Meldujemy się przy sztucznej ruinie, która ma imitować zniszczony gotycki zamek.  Dawniej moda na sztuczne ruiny dotarła także do Wielkopolski i podczas projektowania  parku przypałacowego, należącego do  wspomnianego już wcześniej rodu von Treskow, postanowiono dodać ten element jako "ozdobnik". Sztuczna ruina zachowała się do dzisiaj i stanowi jedno z najbardziej charakterystycznych  miejsc Kokoryczowego Wzgórza. Miejsce to zaliczane jest do Korony Poznania. Link do szczegółów dotyczących tej inicjatywy (i odznaki) znajdziecie na końcu wpisu. Kawałek dalej, wczesną wiosną rozpoczyna się raj dla wielbicieli przyrody. Właśnie teraz kwitnie tu rannik zimowy! Piękne żółte kwiaty tworzą naturalne, piękne  dywany. Jest na czym oko zawiesić!
Jeśli na tym etapie wycieczki poczujecie się zmęczeni, kawałek dalej znajdziecie przystanek autobusowy, z którego odjeżdżają autobusy do Poznania. 
My poszliśmy dalej. Skręciliśmy w ul. Poligonową i szeroką drogą, początkowo przez pola, później wzdłuż granicy lasu, dotarliśmy do Moraska. Odnaleźliśmy żółty szlak, ale jego asfaltowy fragment nie należy do najprzyjemniejszych. Ze względu na późną godzinę, odpuściliśmy już spacer wokół kraterów meteorytowych (przeczytacie o nich np. Poznań: Ewenement na skalę światową: Rezerwat "Meteoryt Morasko" ). Od razu przystąpiliśmy do ataku szczytowego ;). Naszym celem była Góra Moraska (154 m n.p.m.) - najwyższy punkt wycieczki (najwyższy z Korony Poznania!) . Stąd żółtym szlakiem (ok. 3 km/ 45 min.) docieramy do pętli autobusowo-tramwajowej na os. Sobieskiego. 

Jeśli chcecie przeczytać więcej informacji o Koronie Poznania, zerknijcie w poniższy link: 

http://www.msw-pttk.org.pl/odznaki/reg_odznak/reg_otkp.html

Sama również niedługo poświęcę trochę miejsca temu projektowi.

A jeżeli chcecie prześledzić trasę, idąc którą weszliśmy na 2 wzniesienia z Korony Poznania, zerknijcie poniżej: 



wieża widokowa na Dziewiczej Górze


Pierwsza przylaszczka!


przebiśniegi przy leśniczówce Annowo


potrzeszcz (Emberiza calandra)


sarny


drogowskazy przy trasie


stacja Owińska

dawny szpital psychiatryczny


Pałac rodziny von Treskow w Owińskach


dawny browar, później gorzelnia - obecnie w remoncie


Klasztor i zabudowania pocysterskie w Owińskach


kładka pieszo - rowerowa w Owińskach


wieża widokowa w Owińskach


widok z wieży


na jednym z tarasów wieży 



Rzeka Warta - widok z wieży


dąb - pomnik przyrody


szlak nad Wartą 


na szlaku


grzyb nadrzewny


nad Wartą


Kokoryczowe Wzgórze i sztuczne ruiny


rannik zimowy


ranniki zimowe na Kokoryczowym Wzgórzu


w stronę Moraska


zachód słońca tuż tuż


Widok ze szlaku - Dziewicza Góra


Na szlaku



Góra Moraska zdobyta :)