Co najmniej raz w roku odwiedzamy Dolny Śląsk z Rodzicami. Zawsze wtedy chcę pokazać im najpiękniejsze miejsca w pobliżu Wałbrzycha. Kiedy przyjechali do Wałbrzycha pierwszy raz, mieli chyba mieszane uczucia. Było to jednak dawno temu i na szczęście od tego czasu wiele zmieniło się na plus. Mam wrażenie, że z każdym rokiem podoba im się tu coraz bardziej. Trochę jest w tym mojej zasługi ;)
Podczas tegorocznego wypadu zaproponowałam niezbyt długą trasę z Lubachowa do Jedlinki. Częściowo poruszaliśmy się znakowanymi szlakami, a w niektórych miejscach korzystaliśmy ze skrótów, idąc poboczem lub chodnikami. Zależało mi na tym, by pokazać Rodzicom Zagórze Śląskie z górującym nad miejscowością Zamkiem Grodno.
Do Lubachowa dotarliśmy pociągiem Kolei Dolnośląskich z Jedliny-Zdroju. Początkowy fragment zielonego szlaku prowadzi asfaltem i chodnikami wzdłuż potoku Bystrzyca. W końcu odbija z głównej trasy i "wchodzi" do lasu. Po ok. 5 minutach od połączenia ze szlakiem czarnym, docieramy do zapory. Zapora powstała ponad 100 lat temu. Ma 44 metry wysokości, 230 metrów długości korony, a u podstawy liczy 29 metrów grubości. To robi wrażenie!
Za Zaporą skręcamy w lewo i idziemy ciekawym odcinkiem szlaku, który poprowadzony został brzegiem Jeziora Bystrzyckiego. Oprócz wyjątkowych walorów krajobrazowych, dla turystów przygotowano kilka tablic dydaktycznych, które zaznajamiają m.in. z technicznymi informacjami dotyczącymi działania zapory, gatunkami ryb, jakie można zaobserwować w wodach jeziora, czy ptakami, których śpiew być może mieliśmy już okazję na szlaku usłyszeć. Aby poznać odgłosy niektórych polskich ptaków, warto udać się na kładkę na Jeziorze Bystrzyckim. W ławkach na kładce umieszczono przyciski, które po naciśnięciu odtworzą ptasie dźwięki, zapowiedziane wcześniej przez lektora. Aby dojść do Zamku Grodno pozostajemy przy północnym brzegu akwenu (nie przechodzimy kładką na drugą stronę jeziora). Czeka nas podejście na Górę Choina, które na krótkich odcinkach jest dość strome. Zachęcam, by zwiedzić Zamek, poznać jego ciekawą historię i legendy, zachwycić się zdobieniami wykonanymi w technice sgraffito oraz obejrzeć panoramę z wieży widokowej. Również polecam zjeść obiad w Karczmie Rycerskiej znajdującej się przy wejściu do Zamku. Schabowy z dzika i sandacz smakują wyśmienicie (potwierdzamy! 😊). Reszta menu wydaje się równie interesująca Ponadto, chętni mogą zostać tu na noc.
Z Zamku schodzimy niebieskim szlakiem w kierunku południowo-zachodnim. Zakosy doprowadzają do ul. Głównej. Skręcamy w lewo i dalej dość długi fragment (ok. 2,7 km) trasy musimy pokonać chodnikami i asfaltem. W pobliżu stacji kolejowej Jugowice odnajdujemy zielone oznaczenia szlaku. "Uczepiamy" się ich i po krótkiej chwili czujemy jak zostawiamy cały uliczny zgiełk za sobą. Trasa prowadzi ulicą Górną, a następnie skręca w ul. Brata Alberta. Tuż przy schronisku Albertówka wkraczamy na przepiękny odcinek wyznaczonej trasy. Łąki, pola, leśne zagajniki... piękne widoki i prawdziwa przyjemność z obcowania z Naturą. Niespodziewanie, przy drodze zauważyliśmy wiele ciekawych gatunków grzybów. Rosną tu m.in. koźlarze, podgrzybki i czubajki kanie! Grzyby kończą się w pobliżu rozwidlenia pod Stróżową Górą. A my w tym miejscu kończymy wędrówkę zielonym szlakiem.
Zmieniamy znaki na (samodzielne) czerwone. Około trzy kwadranse później meldujemy się przy Pałacu Jedlinka, nie odmawiając sobie kufelka zimnego piwa w Browarze, który znajduje się w jego bliskim sąsiedztwie.
Mapa trasy:
Okolice Zagórza Śląskiego (Zamek Grodno, Jezioro Bystrzyckie, Zapora, taras widokowy, Akwarium) oraz szlak Zagórze Śląskie - Jedlina-Zdrój

