poniedziałek, 11 maja 2026

Równina Świdnicka: Na Popiel z Krzyżowej (Krzyżowa - Makowice - Popiel - Świdnica; Korona Sudetów Polskich)

Maj to miesiąc kwitnienia rzepaku. Jeśli uwielbiacie oglądać żółte pola tej oleistej rośliny (co ciekawe, z rodziny kapustowatych 😊) właśnie teraz najlepiej zajrzeć w okolice wsi Krzyżowa (powiat świdnicki). Jest to miejscowość z bogatą historią i kilkoma zabytkami. To tu podczas II wojny światowej działała antynazistowska grupa "Krąg z Krzyżowej". Jej inicjatorem i założycielem był Helmuth James von Moltke. Zresztą to właśnie rodzina von Moltke, odegrała istotną rolę w historii miejscowości. Przede wszystkim była właścicielem pałacu i majątku w Krzyżowej, gdzie toczyło się życie towarzyskie. Również w tym miejscu odbywały się spotkania "Kręgu z Krzyżowej".
Ważnym wydarzeniem odbywającym się w tej miejscowości w 1989 r. było spotkanie premiera Polski, Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Niemiec, Helmuta Kohla. Podczas spotkania odprawiono "Mszę Pojednania", a uroczystość stała się symbolem polsko-niemieckiego porozumienia i otwarcia wzajemnych relacji. 
Wśród zabytków Krzyżowej warto wymienić przede wszystkim neobarokowy pałac z XVIII w. z parkiem i folwarkiem; kościół pw. Michała Archanioła oraz cmentarz ewangelicki rodziny von Moltke. Przy zespole pałacowym znajdziecie również ciekawostkę -  duży fragment Muru Berlińskiego.

Okolice Świdnicy - co zobaczyć? 

Ja zachęcam tradycyjnie do tego, by wyruszyć na szlak w okolicy. Nawet w długi majowy weekend nikogo na nim nie spotkaliśmy! Wycieczkę rozpoczynamy przy stacji kolejowej Krzyżowa. Dojedziecie tu w kilka minut pociągiem ze Świdnicy. Niestety nie wszystkie pociągi zatrzymują się przy tej stacji i jest to stacja na żądanie (chcąc więc tu wysiąść, należy zgłosić ten zamiar obsłudze pociągu). Króciutkim czarnym szlakiem łącznikowym docieramy do zielonych oznaczeń. Tym razem skręcamy w prawo i po paru chwilach przekraczamy rzekę Piławę. Jeśli chcemy zobaczyć zespół pałacowo-folwarczny, musimy iść cały czas wzdłuż głównej drogi. Szlak zielony niestety omija "serce" Krzyżowej i skręca wcześniej w lewo. Już wtedy można podziwiać złociste połacie rzepaku. Kierujemy się w stronę Wzgórza Cmentarnego, na którym spoczywa rodzina von Moltke. Zachowało się również mauzoleum feldmarszałka Helmuta von Moltke. Dalej szlak biegnie polnymi ścieżkami z pięknymi widokami. Pięknie prezentują się za naszymi plecami przede wszystkim Góry Sowie. Gdy dojdziemy do asfaltowej drogi, naszym oczom ukaże się panorama Świdnicy. Po przejściu niespełna 1,5 km dotrzemy do Makowic. Szlak odbija w prawo na wzniesienie Popiel (285 m n.p.m.). Warto jednak nadłożyć nieco drogi i zobaczyć piękny Pałac w Makowicach. Zgodnie stwierdziliśmy, że chcielibyśmy w nim wkrótce przenocować. 
Wejście na Popiel (najwyższe wzniesienie Równiny Świdnickiej) nie przysparza większych trudności. Gdzieniegdzie jest bardziej stromo, ale lżejszych fragmentów również nie brakuje. Ciekawym miejscem tuż przed szczytem jest ławeczka z widokiem na Masyw Ślęży. Można się tam zasiedzieć. 
Schodząc z Popiela mijamy Winnicę Świdnicką. Niestety tym razem nie było nam dane skosztować miejscowych wyrobów. Znów docieramy do Makowic i asfaltu. Dalej czeka nas krótki fragment wzdłuż boiska piłkarskiego i później nieco ponad 4 km trasy poprowadzonej drogami i chodnikami. Niestety. 
Warto zajrzeć na koniec na  Rynek. Świdnicka starówka uznawana jest za jeden z najcenniejszych zespołów urbanistycznych Dolnego Śląska.Wokół rynku stoją kolorowe kamienice z różnych epok — gotyckie, renesansowe, barokowe i secesyjne. Kilka z nich ma własne nazwy i ciekawe detale architektoniczne, np. kamienica „Pod Złotą Gęsią” czy „Pod Złotą Koroną”.
Mamy w okolicy jeszcze  sporo do odkrycia i na pewno będziemy wracać na sąsiednie ścieżki. Mapę trasy możecie prześledzić poniżej (bez uwzględnienia pałaców w Krzyżowej i Makowicach): 


Postaw kawę dla Nałogowa Podróżniczka na buycoffee.to


stacja kolejowa w Krzyżowej


rzeka Piława


na szlaku




pomnik poległych w I wojnie światowej


cmentarz rodziny von Moltke


mauzoleum feldmarszałka Helmuta von Moltke


mauzoleum feldmarszałka Helmuta von Moltke


sielsko


Góry Sowie


panorama Świdnicy - w głównym planie wieża katedry św. Stanisława i św. Wacława



Pałac w Makowicach 


pałac w Makowicach


Ławeczka z widokiem na Masyw Ślęży


Popiel - na szczycie


Winnica Świdnicka 


Ratusz w Świdnicy


Rynek w Świdnicy


Może zainteresuje Cię również poniższy wpis: 



środa, 29 kwietnia 2026

Góry Izerskie - do trzech schronisk: Polana Jakuszycka - Schronisko Orle - Chatka Górzystów - Rozdroże pod Cichą Równią - schronisko Wysoki Kamień - Szklarska Poręba

Góry Izerskie przyciągają nas swoimi krajobrazami. Rozległe łąki, torfowiska, łagodnie wyglądające szczyty i niesamowite skalne formacje, z których nieraz widać szerszą perspektywę. To właśnie tu, w Górach Izerskich pokonujemy często dłuższe dystanse. Trasy są w większości łatwe, nierzadko wyasfaltowane, a wędrówka przez bezkresne hale mija wyjątkowo szybko. 

Opisywana wycieczka również będzie długa. Tego dnia przeszliśmy ok. 26 km. Jeśli to dla Was za dużo, podpowiem jak skrócić dystans o ok. 9 km. To co? Ruszamy!

Startujemy z Polany Jakuszyckiej. Ze Szklarskiej Poręby Górnej dojechać tu można pociągiem (podróż trwa ok. 14 minut ; uwaga - w dni powszednie mało kursów!). Żółtym, a później zielonym szlakiem, kierujemy się w stronę schroniska Orle. Znajdujemy się w miejscu dawnej osady hutniczej. Huta powstała z inicjatywy rodziny Prausslerów w 1754 r. i działała do 1890 r. Do dziś zachowały się cztery  budynki przypominające o przeszłości tego miejsca. Najbardziej okazały obiekt to dzisiejsze schronisko Orle (Stacja Turystyczna Orle). Dawniej mieściła się tu administracja huty. Warto zatrzymać się na chwilę, poznać trochę historii, dzięki umieszczonym tablicom dydaktycznym, zjeść coś smacznego i odpocząć przed dalszą drogą. Stąd czeka nas ok. pięciokilometrowy marsz do Chatki Górzystów, kultowego miejsca na mapie Gór Izerskich, serwującego najlepsze naleśniki! Czerwony szlak prowadzi szeroką leśną drogą. Z czasem w zasięgu wzroku pojawia się meandrująca rzeka - Izera, wyznaczająca granicę państwa. Jest przepięknie, jakbyśmy trafili do zupełnie innego, bajkowego świata.
Przy szlaku, bliżej Chatki Górzystów,  można dostrzec pozostałości dawnych zabudowań osady Gross Iser, m.in. fundamenty dawnego schroniska  "Isermühle-Gebirgsbaude".

Według źródeł, pierwszy dom wybudował tu w 1630 r. Tomasz, przybysz z Czech. Domów zaczęło przybywać, a w latach 30-tych XX w. powstało tu nawet schronisko młodzieżowe. Rozwój Świeradowa i wzmożone wycieczki turystów na Halę Izerską sprzyjały rozkwitowi miejscowości. Liczne gospody, schroniska turystyczne, kawiarnia, młyn, szkoła... całość na starych zdjęciach wygląda naprawdę sielsko i nostalgicznie. Po II wojnie światowej, osada znalazła się w granicach Polski. Otrzymała wówczas nawet polsko brzmiącą nazwę - Skalno. W 1945 r. na Halę Izerską wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej. Szukali kobiet i kosztowności. Niewiele znaleźli. Mieszkańcy osady zdążyli uciec i pochować się w lasach. Na miejscu został tylko Paul Hirt, właściciel jednego ze schronisk. Nie chciał powiedzieć, gdzie się wszyscy podziali. Odmowa udzielenia informacji kosztowała go życie. Został zastrzelony pod budynkiem, którego był właścicielem. Co się stało z pozostałymi zabudowaniami? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo, że po "wizycie" Armii Czerwonej, osada została przejęta przez Wojska Ochrony Pogranicza. Część ludzi zostało przesiedlonych do Świeradowa- Zdroju. Pozostali dobrowolnie opuścili teren Hali Izerskiej. Skalno opustoszało do października 1945 r. Od tamtej pory nie wiadomo co działo się na tym terenie. Zdjęcia lotnicze z 1953 r. potwierdzają, że w tym roku osada jeszcze istniała. Widać na nich zabudowania wsi Gross Iser. Kolejne potwierdzone informacje pochodzą z roku 1957. Wtedy Skalna już nie było. 

Postaw kawę dla Nałogowa Podróżniczka na buycoffee.to

W Chatce Górzystów spędzamy trochę czasu, licząc na przypływ energii przed dalszą drogą. Do mety w Szklarskiej Porębie jeszcze ok. 16 kilometrów. Żółtym i niebieskim szlakiem ruszamy na wschód. Przy kapliczce Matki Boskiej Izerskiej skręcamy w prawo, zgodnie z samodzielnymi niebieskimi oznaczeniami. I tak sobie maszerujemy dziarsko aż do Rozdroża pod Cichą Równią. Tu trzeba podjąć decyzję, czy schodzimy do stacji kolejowej Polana Jakuszycka, gdzie zakończymy wycieczkę, czy brniemy dalej, np. przez Wysoki Kamień do Szklarskiej Poręby. Jeśli wybierzecie pierwszą opcję i będziecie chcieli wrócić do Szklarskiej Poręby pociągiem, koniecznie sprawdźcie wcześniej rozkład jazdy pociągów. O ile w sezonie, w weekendy, kursów jest całkiem sporo, tak w tygodniu na przejazd można naprawdę długo poczekać. 

My wybraliśmy dłuższy wariant. Kierujemy się więc ku dawnej kopalni kwarcu "Stanisław". Bardzo kusiło nas, żeby sprawdzić co zmieniło się na jej terenie od czasu naszej ostatniej wizyty w tym miejscu, jednak odpuściliśmy. Zależało nam na tym, by zdążyć jeszcze do schroniska na Wysokim Kamieniu. Wybraliśmy więc czerwony szlak, który ma doprowadzić nas do tego pięknie położonego obiektu turystycznego. Coś mi jednak nie pasuje. Szlak wydaje się jakiś inny. Nie kojarzę niektórych jego elementów, jak np. pozostałości sieci elektrycznej, czy dawne magazyny materiałów wybuchowych. Przecież bym je pamiętała! Po spojrzeniu w mapę, okazuje się, że przebieg szlaku się zmienił. Kiedyś biegł równoległą drogą, w pobliżu Zwaliska. Co ciekawe zmiana ta obowiązuje od września 2023 r. Oj dawno nas tu nie było. 
Do schroniska "Wysoki Kamień" docieramy chwilę przed zamknięciem. Kupujemy sobie po piwie i raczymy się nim na zewnątrz, podziwiając wspaniałą panoramę Karkonoszy. Uwielbiam ten widok! Czy wiecie, że z Wysokiego Kamienia widać nawet Śnieżkę? :)
Jesteśmy zmęczeni, ale czeka nas już tylko zejście do Szklarskiej Poręby. Nie jest ono trudne, chociaż musimy "zgubić" trochę wysokości.

Mapa trasy: 


Galeria zdjęć z trasy: 


Przed schroniskiem Orle


samiec zięby

Budynek byłej strażnicy WOP Orle


zima walczy z wiosną 



Jagnięcy Potok


fundamenty dawnego schroniska  "Isermühle-Gebirgsbaude"


Chatka Górzystów


Rozdroże pod Cichą Równią - widok w stronę Szrenicy


Okolice kopalni kwarcu "Stanisław"


dawny magazyn materiałów wybuchowych




Na Wysokim Kamieniu 

Schronisko Wysoki Kamień


Panorama Karkonoszy - widok z Wysokiego Kamienia



Zamek Chojnik -  widok z Wysokiego Kamienia


Śnieżka - zbliżenie -  widok z Wysokiego Kamienia


ostatni szczyt zdobyty tego dnia

Może zainteresują Cię również poniższe wpisy: 

Góry Izerskie: Świeradów-Zdrój - Stóg Izerski - Łącznik - Hala Izerska - Chatka Górzystów - Świeradów -Zdrój (pętla) zima

Góry Izerskie: Szklarska Poręba Dolna - Zbójeckie Skały - Zakręt Śmierci- Wysoki Kamień - Rozdroże Izerskie - Grzbiet Kamienicki - Sępia Góra - Świeradów-Zdrój

Góry Izerskie: 10 świetnych miejsc widokowych/ miejsca widokowe w Górach Izerskich (Sky Walk, Czerniawska Kopa, Smrk, Sine Skałki, Stóg Izerski, Wysoki Kamień, Sępia Góra, Hala Izerska, Kopalnia Stanisław, Młynica)

Korona Gór Polski, Góry Izerskie - Wysoka Kopa ze Szklarskiej Poręby / wejście zimowe

Góry Izerskie: Ze Świeradowa-Zdroju na Polanę i Halę Izerską, Wysoką Kopę, Sine Skałki, Rudy Grzbiet, Szerzawę i Podmokłą (pętla ok. 30 km)


czwartek, 23 kwietnia 2026

Czeskie Góry Izerskie: Ze Smrzovki do Tanvaldu (Smrzovka - Finkuv Kamen - Jiretin pod Bukovou - Svetly Vrch- Tanvaldsky Spicak - Spicka - Maly Spicak - Tanvald)

Lubisz Szklarską Porębę, ale masz wrażenie, że odwiedziłeś już wszystko w okolicy? Bezskutecznie szukasz na mapie miejsc, które Cię zaskoczą? Zapraszam za prezentację trasy u naszych południowych sąsiadów. Na start dotrzecie bezpośrednim pociągiem ze Szklarskiej Poręby.

Kupujemy bilety w kasie i wsiadamy w pociąg do czeskiego Liberca. Wysiadamy nieco wcześniej, w miejscowości Smrzovka (Smržovka). Przy samej stacji kolejowej w Smrzovce działa bar o wdzięcznej nazwie KUFR. Obok baru łapiemy niebieskie oznaczenia szlaku i ruszamy w stronę pierwszej atrakcji. Jest nią punkt widokowy  Finkenstein (Finkův kámen). Ciekawa skalna formacja, na którą prowadzą kamienne schody. Widoki z góry obejmują zabudowania miejskie, ale także m.in. Karkonosze (Śnieżke Kotły, Černá hora), Ještěd czy Tanvaldský Špičák. Aby się tam dostać trzeba odbić ok. 300 metrów w jedną stronę z głównego szlaku.
Później jeszcze tylko chwilę trzymamy się niebieskich oznaczeń i skręcamy na żółty szlak w kierunku Jiretina pod Bukovou. Mimo, że miejscowość ta oferuje turystom kilka atrakcji (m.in. Muzeum Produkcji Zabawek), wydaje się wyludniona. Mijamy odnowioną willę Schowanek (Vila Schovanek), należącą niegdyś do właściciela tutejszej fabryki produkującej drewniane elementy (m.in. koraliki, guziki) i zabawki. Jesteśmy zaskoczeni, bo w miasteczku działa także sklep spożywczy (czynny dość krótko), gdzie udaje nam się uzupełnić zapasy na dalszą drogę. Kawałek dalej obieramy kurs na jedzenie! Niestety gościniec Albert jest nieczynny. Doskonale zostajemy ugoszczeni za to w miejscu o nazwie Sněženka. Jemy tu wyśmienity smażony ser, zupę czosnkową i marynowany ser hermelin. Do tego obowiązkowo czeskie piwo. Ceny są bardzo atrakcyjne, a porcje potężne na tyle, że ciężko ruszyć dalej. W końcu jednak trzeba. Łapiemy żółty szlak, który prowadzi teraz głównie wśród zabudowań. Niech Was to jednak nie zwiedzie. Jest stromo i momentami całkiem wymagająco. Z lekką ulgą przyjmujemy wejście w las tuż po odbiciu na samodzielny zielony szlak. Przed nami kolejny świetny punkt widokowy - wieża widokowa na Svetlym Wierchu. Wieża ta ma ciekawą konstrukcję i jest całkiem wysoka (21,5 m). Pozwala bardzo dobrze rozejrzeć się po okolicy. Wzrok przykuwa przede wszystkim Tanwaldzki Szpiczak - szczyt, który jest kolejnym naszym celem. Schodzimy zielonym szlakiem do Albrechtic i od razu zaczynamy mocno piąć się pod górę (niebieski szlak). Podejście na najwyższy punkt wycieczki znów daje popalić, nawet pomimo tego, że kroczymy w większości po gładkim asfalcie. Na Tanwaldzkim Szpiczaku (Tanvaldský Špičák) działa restauracja. Można także wejść na płatną wieżę widokową. My rezygnujemy z tej możliwości, ale nie rezygnujemy z pięknych widoków. W pobliżu budynku znajduje się świetny punkt widokowy - Fanterova skála (wejście po metalowej drabince). Panorama obejmuje m.in. Ještěd, wieżę widokową Světlý vrch, Góry Izerskie oraz Bezděz - charakterystyczną górę pomiędzy miejscowościami Česká Lípa i Mladá Boleslav. Ze szczytu wycofujemy się nieznacznie do rozwidlenia Pod Špičákem i niebieskim szlakiem idziemy w stronę bardzo ciekawej konstrukcji widokowej na Malým Špičáku. Odkąd zobaczyłam zdjęcie tej wieży w internecie, wiedziałam, że muszę tam dotrzeć. Marzenia się spełniają :-) 
Stąd już spokojnym krokiem obniżamy się w kierunku Tanvaldu, skąd bezpośrednim pociągiem wracamy do Szklarskiej Poręby. 
Na wycieczkę warto zabrać trochę czeskich koron, ponieważ płacąc w tej walucie, dokonamy najkorzystniejszych zakupów. Bilety na pociąg powrotny kupiliśmy u konduktora, bez dodatkowych opłat. 

Mapa trasy:



start: Smržovka


Finkův kámen

Finkův kámen - widok w stronę Śnieżnych Kotłów, w bliższym planie z ośnieżonym stokiem narciarskim - Čertova hora


Finkův kámen - widok w stronę Ještědu

Finkův kámen - widok w stronę szczytu Tanvaldský Špičák


Finkův kámen - świetna widoczność pozwoliła dostrzec nawet Černą horę (w najdalszym planie)


wiosną przy trasie zobaczyć można piękne wiosenne kwiaty - na zdjęciu śnieżyca wiosenna (Leucojum vernum)


Jiřetín pod Bukovou - Vila Schowanek


rzeźba świniokarpia? :)





rzeźby w pobliżu wieży widokowej na Svetlym Wierchu

Wieża widokowa na Svetlym Wierchu


widok z wieży na Tanwaldzki Szpiczak


Svetly Wierch - widok w stronę Śnieżnych Kotłów i Łabskiego Szczytu


restauracja i wieża widokowa na Tanvaldzkim Szpiczaku


punkt widokowy Fanterova skála


Fanterova skála - widok na Ještěd



Fanterova skála - Bezděz 

Fanterova skála - wieża widokowa na Svetlym Wierchu widziana ze skalnego punktu widokowego



:)



Nowoczesny punkt widokowy Špička  na szczycie Malý Špičák 


Widok ze "Szpiczki"


nasze odbicie w konstrukcji wieży



żonkile przy trasie


Tanvald - meta wycieczki