Maj to miesiąc kwitnienia rzepaku. Jeśli uwielbiacie oglądać żółte pola tej oleistej rośliny (co ciekawe, z rodziny kapustowatych 😊) właśnie teraz najlepiej zajrzeć w okolice wsi Krzyżowa (powiat świdnicki). Jest to miejscowość z bogatą historią i kilkoma zabytkami. To tu podczas II wojny światowej działała antynazistowska grupa "Krąg z Krzyżowej". Jej inicjatorem i założycielem był Helmuth James von Moltke. Zresztą to właśnie rodzina von Moltke, odegrała istotną rolę w historii miejscowości. Przede wszystkim była właścicielem pałacu i majątku w Krzyżowej, gdzie toczyło się życie towarzyskie. Również w tym miejscu odbywały się spotkania "Kręgu z Krzyżowej".
Ważnym wydarzeniem odbywającym się w tej miejscowości w 1989 r. było spotkanie premiera Polski, Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Niemiec, Helmuta Kohla. Podczas spotkania odprawiono "Mszę Pojednania", a uroczystość stała się symbolem polsko-niemieckiego porozumienia i otwarcia wzajemnych relacji.
Wśród zabytków Krzyżowej warto wymienić przede wszystkim neobarokowy pałac z XVIII w. z parkiem i folwarkiem; kościół pw. Michała Archanioła oraz cmentarz ewangelicki rodziny von Moltke. Przy zespole pałacowym znajdziecie również ciekawostkę - duży fragment Muru Berlińskiego.
Okolice Świdnicy - co zobaczyć?
Ja zachęcam tradycyjnie do tego, by wyruszyć na szlak w okolicy. Nawet w długi majowy weekend nikogo na nim nie spotkaliśmy! Wycieczkę rozpoczynamy przy stacji kolejowej Krzyżowa. Dojedziecie tu w kilka minut pociągiem ze Świdnicy. Niestety nie wszystkie pociągi zatrzymują się przy tej stacji i jest to stacja na żądanie (chcąc więc tu wysiąść, należy zgłosić ten zamiar obsłudze pociągu). Króciutkim czarnym szlakiem łącznikowym docieramy do zielonych oznaczeń. Tym razem skręcamy w prawo i po paru chwilach przekraczamy rzekę Piławę. Jeśli chcemy zobaczyć zespół pałacowo-folwarczny, musimy iść cały czas wzdłuż głównej drogi. Szlak zielony niestety omija "serce" Krzyżowej i skręca wcześniej w lewo. Już wtedy można podziwiać złociste połacie rzepaku. Kierujemy się w stronę Wzgórza Cmentarnego, na którym spoczywa rodzina von Moltke. Zachowało się również mauzoleum feldmarszałka Helmuta von Moltke. Dalej szlak biegnie polnymi ścieżkami z pięknymi widokami. Pięknie prezentują się za naszymi plecami przede wszystkim Góry Sowie. Gdy dojdziemy do asfaltowej drogi, naszym oczom ukaże się panorama Świdnicy. Po przejściu niespełna 1,5 km dotrzemy do Makowic. Szlak odbija w prawo na wzniesienie Popiel (285 m n.p.m.). Warto jednak nadłożyć nieco drogi i zobaczyć piękny Pałac w Makowicach. Zgodnie stwierdziliśmy, że chcielibyśmy w nim wkrótce przenocować.
Wejście na Popiel (najwyższe wzniesienie Równiny Świdnickiej) nie przysparza większych trudności. Gdzieniegdzie jest bardziej stromo, ale lżejszych fragmentów również nie brakuje. Ciekawym miejscem tuż przed szczytem jest ławeczka z widokiem na Masyw Ślęży. Można się tam zasiedzieć.
Schodząc z Popiela mijamy Winnicę Świdnicką. Niestety tym razem nie było nam dane skosztować miejscowych wyrobów. Znów docieramy do Makowic i asfaltu. Dalej czeka nas krótki fragment wzdłuż boiska piłkarskiego i później nieco ponad 4 km trasy poprowadzonej drogami i chodnikami. Niestety.
Warto zajrzeć na koniec na Rynek. Świdnicka starówka uznawana jest za jeden z najcenniejszych zespołów urbanistycznych Dolnego Śląska.Wokół rynku stoją kolorowe kamienice z różnych epok — gotyckie, renesansowe, barokowe i secesyjne. Kilka z nich ma własne nazwy i ciekawe detale architektoniczne, np. kamienica „Pod Złotą Gęsią” czy „Pod Złotą Koroną”.
Mamy w okolicy jeszcze sporo do odkrycia i na pewno będziemy wracać na sąsiednie ścieżki. Mapę trasy możecie prześledzić poniżej (bez uwzględnienia pałaców w Krzyżowej i Makowicach):
Może zainteresuje Cię również poniższy wpis:
