Góry Izerskie przyciągają nas swoimi krajobrazami. Rozległe łąki, torfowiska, łagodnie wyglądające szczyty i niesamowite skalne formacje, z których nieraz widać szerszą perspektywę. To właśnie tu, w Górach Izerskich pokonujemy często dłuższe dystanse. Trasy są w większości łatwe, nierzadko wyasfaltowane, a wędrówka przez bezkresne hale mija wyjątkowo szybko.
Opisywana wycieczka również będzie długa. Tego dnia przeszliśmy ok. 26 km. Jeśli to dla Was za dużo, podpowiem jak skrócić dystans o ok. 9 km. To co? Ruszamy!
Startujemy z Polany Jakuszyckiej. Ze Szklarskiej Poręby Górnej dojechać tu można pociągiem (podróż trwa ok. 14 minut ; uwaga - w dni powszednie mało kursów!). Żółtym, a później zielonym szlakiem, kierujemy się w stronę schroniska Orle. Znajdujemy się w miejscu dawnej osady hutniczej. Huta powstała z inicjatywy rodziny Prausslerów w 1754 r. i działała do 1890 r. Do dziś zachowały się cztery budynki przypominające o przeszłości tego miejsca. Najbardziej okazały obiekt to dzisiejsze schronisko Orle (Stacja Turystyczna Orle). Dawniej mieściła się tu administracja huty. Warto zatrzymać się na chwilę, poznać trochę historii, dzięki umieszczonym tablicom dydaktycznym, zjeść coś smacznego i odpocząć przed dalszą drogą. Stąd czeka nas ok. pięciokilometrowy marsz do Chatki Górzystów, kultowego miejsca na mapie Gór Izerskich, serwującego najlepsze naleśniki! Czerwony szlak prowadzi szeroką leśną drogą. Z czasem w zasięgu wzroku pojawia się meandrująca rzeka - Izera, wyznaczająca granicę państwa. Jest przepięknie, jakbyśmy trafili do zupełnie innego, bajkowego świata.
Przy szlaku, bliżej Chatki Górzystów, można dostrzec pozostałości dawnych zabudowań osady Gross Iser, m.in. fundamenty dawnego schroniska "Isermühle-Gebirgsbaude".
Według źródeł, pierwszy dom wybudował tu w 1630 r. Tomasz, przybysz z Czech. Domów zaczęło przybywać, a w latach 30-tych XX w. powstało tu nawet schronisko młodzieżowe. Rozwój Świeradowa i wzmożone wycieczki turystów na Halę Izerską sprzyjały rozkwitowi miejscowości. Liczne gospody, schroniska turystyczne, kawiarnia, młyn, szkoła... całość na starych zdjęciach wygląda naprawdę sielsko i nostalgicznie. Po II wojnie światowej, osada znalazła się w granicach Polski. Otrzymała wówczas nawet polsko brzmiącą nazwę - Skalno. W 1945 r. na Halę Izerską wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej. Szukali kobiet i kosztowności. Niewiele znaleźli. Mieszkańcy osady zdążyli uciec i pochować się w lasach. Na miejscu został tylko Paul Hirt, właściciel jednego ze schronisk. Nie chciał powiedzieć, gdzie się wszyscy podziali. Odmowa udzielenia informacji kosztowała go życie. Został zastrzelony pod budynkiem, którego był właścicielem. Co się stało z pozostałymi zabudowaniami? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo, że po "wizycie" Armii Czerwonej, osada została przejęta przez Wojska Ochrony Pogranicza. Część ludzi zostało przesiedlonych do Świeradowa- Zdroju. Pozostali dobrowolnie opuścili teren Hali Izerskiej. Skalno opustoszało do października 1945 r. Od tamtej pory nie wiadomo co działo się na tym terenie. Zdjęcia lotnicze z 1953 r. potwierdzają, że w tym roku osada jeszcze istniała. Widać na nich zabudowania wsi Gross Iser. Kolejne potwierdzone informacje pochodzą z roku 1957. Wtedy Skalna już nie było.
W Chatce Górzystów spędzamy trochę czasu, licząc na przypływ energii przed dalszą drogą. Do mety w Szklarskiej Porębie jeszcze ok. 16 kilometrów. Żółtym i niebieskim szlakiem ruszamy na wschód. Przy kapliczce Matki Boskiej Izerskiej skręcamy w prawo, zgodnie z samodzielnymi niebieskimi oznaczeniami. I tak sobie maszerujemy dziarsko aż do Rozdroża pod Cichą Równią. Tu trzeba podjąć decyzję, czy schodzimy do stacji kolejowej Polana Jakuszycka, gdzie zakończymy wycieczkę, czy brniemy dalej, np. przez Wysoki Kamień do Szklarskiej Poręby. Jeśli wybierzecie pierwszą opcję i będziecie chcieli wrócić do Szklarskiej Poręby pociągiem, koniecznie sprawdźcie wcześniej rozkład jazdy pociągów. O ile w sezonie, w weekendy, kursów jest całkiem sporo, tak w tygodniu na przejazd można naprawdę długo poczekać.
My wybraliśmy dłuższy wariant. Kierujemy się więc ku dawnej kopalni kwarcu "Stanisław". Bardzo kusiło nas, żeby sprawdzić co zmieniło się na jej terenie od czasu naszej ostatniej wizyty w tym miejscu, jednak odpuściliśmy. Zależało nam na tym, by zdążyć jeszcze do schroniska na Wysokim Kamieniu. Wybraliśmy więc czerwony szlak, który ma doprowadzić nas do tego pięknie położonego obiektu turystycznego. Coś mi jednak nie pasuje. Szlak wydaje się jakiś inny. Nie kojarzę niektórych jego elementów, jak np. pozostałości sieci elektrycznej, czy dawne magazyny materiałów wybuchowych. Przecież bym je pamiętała! Po spojrzeniu w mapę, okazuje się, że przebieg szlaku się zmienił. Kiedyś biegł równoległą drogą, w pobliżu Zwaliska. Co ciekawe zmiana ta obowiązuje od września 2023 r. Oj dawno nas tu nie było.
Do schroniska "Wysoki Kamień" docieramy chwilę przed zamknięciem. Kupujemy sobie po piwie i raczymy się nim na zewnątrz, podziwiając wspaniałą panoramę Karkonoszy. Uwielbiam ten widok! Czy wiecie, że z Wysokiego Kamienia widać nawet Śnieżkę? :)
Jesteśmy zmęczeni, ale czeka nas już tylko zejście do Szklarskiej Poręby. Nie jest ono trudne, chociaż musimy "zgubić" trochę wysokości.
Mapa trasy:
Mapa trasy:
Góry Izerskie: Świeradów-Zdrój - Stóg Izerski - Łącznik - Hala Izerska - Chatka Górzystów - Świeradów -Zdrój (pętla) zima
Góry Izerskie: 10 świetnych miejsc widokowych/ miejsca widokowe w Górach Izerskich (Sky Walk, Czerniawska Kopa, Smrk, Sine Skałki, Stóg Izerski, Wysoki Kamień, Sępia Góra, Hala Izerska, Kopalnia Stanisław, Młynica)
Korona Gór Polski, Góry Izerskie - Wysoka Kopa ze Szklarskiej Poręby / wejście zimowe

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz