poniedziałek, 10 października 2022

Czeski Raj: Prachowskie Skały (Prachovské skály) i Zamek Trosky + ruiny Zamku Pařez

Prachowskie Skały (Prachovské skály) uznawane są za najpiękniejszą część Czeskiego Raju. Jest to chyba też jedyne skalne miasto w tym regionie, gdzie należy uiścić opłatę na wstęp (100 koron, ok. 20 zł/ osoba). Parking płatny jest dodatkowo. My postanowiliśmy dotrzeć w Prachowskie Skały  pociągiem. Wysiedliśmy  w niewielkiej miejscowości Jinolice Zatrzymują się tu m.in. pociągi relacji Turnov - Hradec Králové. 


Zielonym szlakiem ruszamy wzdłuż zabudowań, a następnie wędrując skrajem lasu mijamy 3 zbiorniki wodne. Nad największym znajduje się spory kemping (Autocamp Jinolice). Po przejściu ok. 3 km,  docieramy do punktu kasowego w Prachovie. 

Dla turystów w Prachowskich Skałach wyznaczono dwie główne trasy (pętle), które rozpoczynają się w miejscu, gdzie my będziemy kończyć wycieczkę skalnymi labiryntami: 

żółta (tzw. maly okruh) - krótka, niespełna 2 kilometrowa (rozpoczyna się i kończy  przy drugim punkcie kasowym)

zielona (tzw. velky okruh) - ok. 3,5 kilometrowa, dłuższa, ale też bardziej atrakcyjna (jej start i meta zlokalizowane są także przy drugim punkcie kasowym).

Na szczęście, wchodząc do Prachowskich Skał od strony Prachova (tak jak my) , można zgrabnie połączyć oba szlaki, by pomaszerować najbardziej atrakcyjnymi odcinkami. Trochę żałujemy, że przy zakupie biletów nie dostaje się chociaż uproszczonej mapki tego skalnego miasta. Mnogość szlaków, liczne skrzyżowania mogą powodować lekką dezorientację w terenie. Korzystaliśmy z papierowej mapy wydawnictwa Galileos, na której znaleźć można powiększony obszar Prachowskich Skał w skali 1:25 000. Mimo to, wiele razy mieliśmy wątpliwości którędy powinniśmy iść. 

Przy kasie w Prachovie wybraliśmy  czerwony szlak. Pierwszym punktem widokowym, który odwiedzimy jest Křížkovského vyhlídka -  widokowa galeria, której nazwa pochodzi od czeskiego muzyka i kompozytora. 


Największy ze stawów - Oborský rybník, nad którym położony jest jeden z bardziej popularnych kempingów w okolicy/ Křížkovského vyhlídka

Zamek Trosky, w tle Ještěd / Křížkovského vyhlídka


Černá hora (Karkonosze!)

Następnie zahaczamy o Hlaholską vyhlídkę i wkraczamy na najpiękniejszy fragment Prachowskich Skał , znakowany na zielono (w tym celu nieznacznie wycofujemy się do węzła szlaków U Hlaholské vyhlídky - patrz mapka na końcu). 

Przed nami wąskie i ciasne przejścia, wykute w skałach stopnie, skalne ściany wydające się sięgać aż do nieba! 


Ze szlaku możemy odbić na kilka kolejnych punktów widokowych (vyhlidek), np. Rumcajsova vyhlídka, Hakenova vyhlídka, Všetečkova vyhlídka. Prowadzą do nich raczej krótkie ścieżki, które musimy pokonać w dwie strony, by wrócić na główną trasę. 





Všetečkova vyhlídka - oszałamiający widok skalnych wież 


Po przejściu najpiękniejszych punktów tego fragmentu szlaku, obniżamy się do ważnego skrzyżowania (Zadní Točenice). 


Zmieniamy znaki szlaku na żółte i powoli gramolimy się w górę po skalnych stopniach. 



Na rozstaju dróg, schodzimy na ścieżkę znakowaną na czerwono i po kilku chwilach meldujemy się na punkcie widokowym Vyhlídka Českého Ráje. Podziwiamy skalne formacje, które mają nawet swoje nazwy. Spoglądamy m.in. na Karkonosza czy Madonnę z Dzieciątkiem. Spore wrażenie robi także tło, na które składają się m.in. Zamek Trosky, Ještěd, Ralsko czy Vyskeř. 



Zbliżenie na Ralsko (z lewej) i Vyskeř (z prawej) 

Zbliżenie na Zamek Trosky i Ještěd


skała żółw 


szerszy widok skalnych baszty - z żółwiem (z lewej) sąsiaduje skała Mnich 

Dalej kierujemy się na sąsiedni punkt widokowy - Vyhlídka Míru (znaki czerwone, później żółte i zielone)... 


Vyhlídka Míru

i schodzimy zielonym szlakiem do rozwidlenia U buku, skąd postanawiamy podejść na jeszcze jedną skalną platformę widokową - Vítkovą vyhlídkę (Vyhlídka Šikmá věž). Oczywiście także musimy zboczyć z głównego szlaku. W orientacji pomagają oznaczenia w postaci zielonego trójkąta. 


Widoki z "krzywej wieży" jak można przetłumaczyć nazwę tego punktu, są dość "płaskie", ale bardzo przyjemne - to okolice Jiczyna, miasta Rumcajsa. 


widoki z Vyhlídki Šikmá věž

Po zejściu z punktu widokowego odbijamy w lewo (znaki zielone) i zataczamy pętelkę, która doprowadzi nas do głównej trasy (dzięki temu nie trzeba  wracać tą samą drogą). Następnie czerwonym i zielonym szlakiem docieramy do wiaty turystycznej Turistický přístřešek Nad Fortnou. Stąd zielony szlak przez Pechovą vyhlídkę prowadzi do wyjścia (i drugiego punktu kasowego). My osiągniemy je wędrując malowniczą czerwoną trasą (przy wiacie turystycznej skręcamy w prawo, a na rozwidleniu  Vyhl. Českého ráje - odb. - w lewo. 



Jesteśmy przy drugim punkcie kasowym i jednocześnie przy płatnym parkingu Parkoviště Prachovské skály - Turistická chata. Znajdziemy tu sporo punktów gastronomicznych, budek z pamiątkami, a także punkt informacyjny. Robimy krótki postój, ale nie zamierzamy jeszcze kończyć wycieczki. Wybieramy czerwony szlak w stronę niewielkiego zbiornika wodnego Pelíšek. Prowadzi on początkowo głównie lasem. Co jakiś czas w zasięgu naszego wzroku pojawiają się ciekawsze skały. Nieco dalej, docieramy do ruin Zamku Pařez (Zřícenina hradu Pařez). Na ich  zwiedzenie wystarczy zarezerwować ok. 10-15 minut. Mimo to odkrywanie zakamarków sprawia dużo frajdy.







Idziemy dalej szlakiem czerwonym. W Mladějovie zmieniamy znaki na niebieskie. Co jakiś czas widzimy w oddali miejsce, do którego zmierzamy - Zamek Trosky. 



Przy kolejnym niewielkim zbiorniku wodnym (Doly) skręcamy na zielony szlak.



Zbiornik Doly

W miarę wygodną drogą docieramy do miejscowości Troskovice, skąd do celu pozostało nam już ok. 1,5 km. Mijamy parking i coraz bardziej stromo podchodzimy do kas zamku.



Bilet wstępu kosztuje aż 140 koron (ok. 28 zł), ale jest to atrakcja, która z daleka przykuwa wzrok i zdobi okładki przewodników, map i folderów dotyczących Czeskiego Raju, więc dajemy się skusić. 

Dwie potężne bazaltowe wieże (Baba i Panna) , stanowiące najważniejszy element Zamku to kominy dawnego wulkanu. Są ciekawymi punktami widokowymi i największą atrakcją tego miejsca. 


powitanie w progach zamku 

Zwiedzanie rozpoczynamy od wieży Baba, z której pięknie prezentuje się nie tylko sąsiednia Panna ;) 





Ještěd 


z lewej strony Kozakov - najwyższy szczyt Czeskiego Raju , daleko w tle Karkonosze 


Zbliżenie na Vyskeř


Ralsko (najwyższa góra po lewej stronie), obok z prawej Góry Łużyckie

W drodze na drugą z wież, zauważamy gniazdującą tu pustułkę: 


Niestety wejście na "Pannę" jest niemożliwe w takim zakresie jak "Babę". 



Mieliśmy plan, by z Zamku Trosky przez Hruboskalsko dotrzeć na kemping w Sedmihorkach, gdzie nocowaliśmy. Tego dnia upał nas wykończył, więc zeszliśmy do stacji kolejowej Ktová, skracając sobie znacznie wycieczkę. Mimo to byliśmy bardzo zadowoleni. Jednego dnia udało nam się zobaczyć chyba największe atrakcje Czeskiego Raju. Polecamy ruszyć naszym śladem lub podzielić wycieczkę na dwa mniej intensywne dni. A o innych atrakcjach Czeskiego Raju przeczytacie klikając w linki na końcu wpisu: 


stacja kolejowa Ktová - koniec naszej pieszej wycieczki. 



 






czwartek, 6 października 2022

Wielkopolska: rowerowa wycieczka- Drawski Młyn - Mokrz (Puszcza Notecka, Park Grzybowy w Piłce, Wrzosowe Wydmy, Sieraków, Nadwarciański Szlak Rowerowy)

Wielkopolska jest idealnym miejscem do uprawiania turystyki rowerowej. Bardzo lubimy wsiąść do pociągu z rowerami i z perspektywy jednośladów zwiedzać "nasz" region. Jak się jednak okazuje, podróżowanie pociągiem z rowerem nie zawsze jest łatwą sprawą, szczególnie jeśli nie wsiada się na stacji początkowej. O ile w Poznaniu raczej nie mamy problemu, by umieścić rowery w specjalnie przeznaczonej do tego części wagonu, to powroty bywają mniej  kolorowe. 
Nasza ostatnia wycieczka kończyła się w miejscowości Mokrz. Konduktor ledwo zgodził się, żebyśmy wsiedli z rowerami (bo wszystkie miejsca rowerowe były już zajęte). Za to chłopaka, który wsiadał dwie stacje dalej, nie chciał już wpuścić. Pasażer nie dał za wygraną, bo do wcześniejszego pociągu (dwie godziny wcześniej) także nie mógł wejść. Cztery miejsca na rowery w pociągu relacji Świnoujście - Poznań to chyba trochę mało, nawet jeśli jest już po szczycie rowerowego sezonu. 

Poza tym nasza wycieczka rowerowa była pełna pozytywnych wrażeń i pięknych widoków. Tutejsze okolice są bardzo popularne w sezonie letnim ze względu na liczne, malowniczo położone jeziora, lasy oraz gęstą sieć szlaków pieszych i rowerowych. Nie brakuje kempingów, ośrodków wypoczynkowych, hoteli oraz dobrze rozwiniętej bazy gastronomicznej. Jednak czytając przewodnik Włodzimierza Łęckiego z końca lat 60-tych , przyjemnie jest wrócić do dawnych czasów i dowiedzieć się np. , że kiedyś o wiele łatwiej można było dotrzeć w te rejony pociągiem. Dziś kilometry linii kolejowej straciły swoje znaczenie dla ruchu pasażerskiego. Poza tym docierali tu przede wszystkim uczestnicy obozów wędrownych, harcerskich, pasjonaci przyrody, turyści chcący poodkrywać ciekawsze zakątki Puszczy Noteckiej. Było bardziej dziko, ekscytująco i spokojnie. Namiastkę tamtych lat można jeszcze poczuć poza sezonem. Postanowiliśmy to wykorzystać! Nasza trasa rozpoczęła się na stacji kolejowej Drawski Młyn.

 
Pierwszym punktem wycieczki, był Park Grzybowy w Piłce. Miejsce to z  pewnością przypadnie do gustu dzieciom. Znajdziemy tu dość krótką ścieżkę dydaktyczną, która przeprowadza pomiędzy gigantycznymi modelami grzybów rosnących w Polsce.  Ponadto można się tu zapoznać z sylwetkami popularnych leśnych zwierząt. Zadbano także o strefę rekreacyjną (kilka wiat) oraz dydaktyczną (dzięki umieszczonym tablicom można poznać gatunki grzybów rosnące w Polsce, dowiedzieć się które z nich są pod ochroną oraz przeczytać kilka ciekawostek). 








zawciąg pospolity

Bardzo chciałam zobaczyć także "Wrzosowe Wydmy", więc poprowadziliśmy naszą trasę przez ten użytek ekologiczny. To było pierwsze nasze "polowanie" na wrzosowisko w okresie kwitnienia pięknych krzewinek. Niestety zakończyło się fiaskiem. Nieznacznie się spóźniliśmy i większość z nich po prostu zdążyła już przekwitnąć. Nie chciałam dać za wygraną i w cieniu znalazłam jeszcze trochę różowych egzemplarzy: 



  



  


 

Udało nam się także zahaczyć o Sieraków. Oprócz typowo rekreacyjnego charakteru miejscowości (szczególnie w sezonie letnim), Sieraków może pochwalić się m.in. ciekawym Zamkiem Opalińskich,  stadniną koni (stado ogierów) oraz kościołem Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, będący prawdziwą architektoniczną perełką. 

 


Rzeka Warta w okolicy Zamku w Sierakowie 

Z Sierakowa jedziemy fragmentem Nadwarciańskiego Szlaku Rowerowego. Gdy trasa najbardziej zbliża się do, trzeciej pod względem długości rzeki, w Polsce, postanawiamy zarządzić postój i przez dłuższą chwilę podziwiać jej piękno. 




Wycieczkę rowerową kończymy na stacji kolejowej Mokrz, skąd pociągiem z wracamy do Poznania. 


Naszą trasę (ok. 51 km ) możecie podejrzeć w poniższym linku:


Jeśli chodzi o nawierzchnię, to większość stanowią drogi asfaltowe (w tym wojewódzkie) o małym natężeniu ruchu. W okolicy Bucharzewa krótki odcinek trzeba przebyć po betonowych płytach, ale jest on zaskakująco przyjemny. Zdarzają się fragmenty drogami nieutwardzonymi, piaszczystymi (najgorszy i najdłuższy prowadzi przez wrzosowiska). Ogólnie, pomimo dystansu, jest to wycieczka z cyklu tych mniej forsownych. 


niedziela, 2 października 2022

Jak oszczędzić na podróżach po Polsce? Tanie podróżowanie, tanie zwiedzanie, darmowe atrakcje, oszczędzanie...

Żyjemy w ciekawych, ale coraz trudniejszych czasach. Nie będę zagłębiać się w tę tematykę, ale chyba każdy czuje, że na wielu płaszczyznach trzeba obecnie oszczędzać. Nie inaczej jest z podróżami. I nieważne, czy starasz się jak najczęściej  ruszyć z domu, czy okazjonalnie wyjeżdżasz na weekend. Jeśli zależy Ci na tańszym podróżowaniu po naszym kraju - świetnie trafiłeś. Podpowiem kilka sposobów, by nieco ograniczyć wydatki. Czasem będą to niewielkie kwoty, ale w skali roku, potrafi się z tego uzbierać całkiem niezła sumka. 

Transport


Niestety czasy taniego podróżowania Polskim Busem minęły bezpowrotnie. Pamiętam jak udało mi się upolować bilet za złotówkę z Warszawy do Kielc, czy razem z Mateuszem dojechać z Wrocławia do Budapesztu i z powrotem za 52 zł (w dwie strony, dwie osoby, z wliczonym dodatkowym miejscem na nogi!). Odkąd autobusy przemalowano na zielono i pojawił się Flix Bus, ciężko jest mi znaleźć ciekawą okazję cenową. 
Oczywiście najłatwiej jest zebrać ekipę, która zapełni cały samochód i podzielić wydatki na poszczególne osoby. Nie zawsze się to jednak udaje. Dla nas (podróżujemy najczęściej w dwójkę) ciekawą alternatywą jest podróż pociągiem. Wiem - pociągi mają opóźnienia i trzeba się w nich "męczyć" dłużej niż w samochodzie, no i nie wszędzie dojadą. Ale w takim sposobie podróżowania udaje nam się znaleźć także wiele zalet. Chociażby fakt, że oboje możemy się zdrzemnąć podczas przejazdu (co przydaje się przede wszystkim podczas powrotu po intensywnym pod względem wędrówek weekendzie). Nie musimy też za każdym razem wracać na parking (możemy wędrować od stacji do stacji kolejowej, co daje większą swobodę w wytyczaniu tras) i unikamy opłat parkingowych, które obecnie potrafią być dość wysokie. A gdy odwiedzimy schronisko lub inny punkt gastronomiczny, możemy oboje ugasić pragnienie zimnym piwkiem lub, zimą, rozgrzać się przy grzańcu ;)




Bilet weekendowy 
 
Aby oszczędzić na podróży pociągiem, najczęściej korzystamy z biletu weekendowego na pociągi przewoźnika Regio (bilet mini turystyczny). Taki bilet kosztuje 45 zł i uprawnia do wielokrotnych przejazdów od godziny 18:00 w dniu roboczym poprzedzającym bezpośrednio następujące po sobie dni wolne od pracy do godziny 6:00 pierwszego dnia roboczego następującego po tych dniach. W przypadku długich weekendów jego ważność jest przedłużona. Płacąc 10 zł więcej (bilet turystyczny), bilet będzie honorowany także w pociągach Kolei Wielkopolskich, Małopolskich, czy Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej.

Szczegóły ofert i wyłączenia znajdziecie na stronie promocji:

Bilet turystyczny (weekendowy) (polregio.pl)

Zniżki przy przejazdach w małych grupach 

Kupując jednocześnie bilet (na jednym wydruku) dla 2- 4 osób na pociągi niektórych przewoźników (np. Regio, Koleje Dolnośląskie), naliczana jest zniżka 30% na drugi, trzeci i czwarty  bilet (Oferta „Ty i Raz Dwa Trzy” w pociągach Regio i "Razem z KD - Koleje Dolnośląskie ). Warto wziąć to pod uwagę. 

TY i raz, dwa, trzy (polregio.pl) 

Razem z KD | Koleje Dolnośląskie (kolejedolnoslaskie.pl)

Niestety od 1.10.22r.  powyższa promocja została wygaszona przez Koleje Wielkopolskie oraz przez przewoźnika Polregio na terenie województwa wielkopolskiego 😔

Ciekawą ofertę przygotowano także dla podróżujących pociągami InterCity i TLK. Oferta "Taniej z bliskimi" skierowana jest do grup od 2 do 6 osób i obowiązuje w każdy dzień tygodnia.  Bilet na przejazd należy zakupić najpóźniej dzień przed podróżą. W przypadku zakupu biletu przez internet zaznaczyć odpowiedni "ptaszek". W ten sposób w kieszeni zostaje nam co najmniej 30% wartości biletu. 

Taniej z Bliskimi - www.intercity.pl

Inne promocje i oszczędności

Dla tych, którzy lubią planować podróże z wyprzedzeniem, skierowana jest oferta Łowcy Promo. W zależności od terminu i popularności pory dnia, kupując bilet na przejazd sporo wcześniej, możemy upolować go w bardzo atrakcyjnej cenie: 

Łowcy Promo - www.intercity.pl

Ponadto można skorzystać z promocji Multiprzejazd w środku tygodnia - www.intercity.pl. Dla mnie jest ona nietrafiona, bowiem wprowadzono ją zamiast biletu weekendowego. Oferta ta obejmuje dowolną ilość przejazdów od wtorku do czwartku (za minimum 119 zł). 
Z kolei kupując bilet na pociąg IC lub TLK niemal 30 dni przed podróżą, można liczyć na zniżkę nawet 45%. 

Jeśli podróżujemy pociągami osobowymi nawet różnych przewoźników i 
mamy przesiadkę, warto kupić od razu bilet na całą trasę. Wyjdzie to na pewno taniej niż zakup dwóch biletów na poszczególne odcinki. 

Przykład:
Jadę z Wałbrzycha do Poznania z przesiadką we Wrocławiu. Bilet kosztuje mnie 43,10 zł przy zakupie od razu na cały przejazd (np. Koleje Dolnośląskie + Regio)
Kupując osobno bilet na odcinek Wałbrzych - Wrocław płacę  24,20 zł (Koleje Dolnośląskie) + odcinek Wrocław - Poznań dodatkowo 37,70 zł (Regio). 
Jak widać, kupując bilet zgodnie z pierwszą opcją, oszczędzamy prawie 20 zł! 

Ciekawą ofertą jest np. trzydniowy bilet Euro Nysa Ticket, który pozwala poruszać się po pograniczu polsko-czesko-niemieckim pociągami kilku przewoźników (także niemieckich i czeskich), autobusami kilku przewoźników regionalnych oraz komunikacją miejską w wybranych miastach. Cena? od 40 zł/ 1 dzień lub jeszcze mniej, gdy podróżujecie w grupie max 5 osób. 

Euro Nysa Ticket | Koleje Dolnośląskie (kolejedolnoslaskie.pl)

Niezależnie od wyboru oferty czy przewoźnika, warto pamiętać, by wsiadając na stacji kolejowej, na której są otwarte kasy biletowe, lepiej posiadać  już bilet w formie papierowej lub elektronicznej. Kupując bilet u konduktora, naliczana jest dodatkowa opłata w wysokości aż 20 zł w pociągach IC i TLK oraz ok. 8 zł w pociągach osobowych. 

Lokalni przewoźnicy dysponują również innymi ciekawymi ofertami. Nie sposób je wszystkie tu opisać. Przed podróżą przyda się więc sprawdzić aktualności na odpowiednich stronach internetowych. 

Noclegi

Pandemia, rekordowa inflacja, wzrost cen energii - to wszystko spowodowało, że ceny noclegów także mocno poszybowały w górę. Jeszcze niedawno rozpoczynałam planowanie podróży od zerknięcia na booking.com. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Dostępne były luksusowe apartamenty, hotele SPA, ale też niskobudżetowe , schludne kwatery, gdzie najczęściej się zatrzymywaliśmy. Dziś ceny tych ostatnich na bookingu wcale nie są już takie atrakcyjne. Ponadto "obraziłam się" na booking po tym jak pobrali mi wyższą kwotę za nocleg niż powinni, a ja nie mogłam tego udowodnić, bo nie zrobiłam wcześniej  zrzutu ekranu. Teraz najczęściej szukam noclegów na mapie google. Zajmuje to więcej czasu, trzeba wykonać parę telefonów lub wysłać kilka mailu,  ale wciąż można znaleźć noclegi za ok. stówkę za dwie osoby. Oczywiście najtaniej wychodzi nocowanie pod namiotem (o tej porze roku to już niekoniecznie dobry pomysł) lub w wieloosobowych pokojach w hostelu. Można poszukać także noclegów w schroniskach górskich. Niestety sporo z nich obecnie bardziej przypomina hotele, to też ceny za noc osiągają poziom "hotelowych". 

Atrakcje

Jeszcze niedawno za odwiedzenie wielu atrakcji można było zapłacić mniej niż 10 zł. Dziś rzadko kiedy za wstęp do muzeum, jaskini czy zoo zapłacimy tak niską kwotę. Przed wyjazdem warto więc poszukać darmowych atrakcji lub promocji, wchodząc np. na strony internetowe miejsc, jakie chcemy odwiedzić. Często zdarza się, że muzea lub inne placówki zapraszają w swoje progi za darmo w jeden dzień tygodnia. Te dni co jakiś czas się mogą się zmieniać. Np. do Muzeum Rolnictwa w Szreniawie koło Poznania w soboty można wejść bezpłatnie (o ile nie odbywają się jakieś imprezy biletowane). Zamek w Pieskowej Skale (Ojcowski Park Narodowy) zwiedzicie za darmo w poniedziałki, we wtorki natomiast  np. Muzeum Pałacu w Rogalinie (Wielkopolska). 
Czasem można trafić na ciekawe promocje, np. rok temu, kupując bilet do Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach (woj. śląskie), można było otrzymać darmowy bilet na zwiedzenie Sztolni Czarnego Pstrąga. Oczywiście z takiej okazji skorzystaliśmy i zaoszczędziliśmy prawie 100 zł! 
Zbliża się listopad, który jest zazwyczaj miesiącem bezpłatnego wstępu do rezydencji królewskich. Oznacza to, że do wielu ciekawych obiektów przez cały miesiąc (w godzinach ich otwarcia) wejdziemy za darmo. Do tej pory były to m.in. Zamek Królewski w Warszawie, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Muzeum Zamkowe w Malborku, Muzeum Okręgowe w Sandomierzu, Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu. 
Jeśli pojawią się informacje o tegorocznej edycji, na pewno dam znać. 
Do niektórych, atrakcyjnych placówek wejdziemy za darmo przez cały czas. Takim przykładem jest 
Poza tym warto śledzić wydarzenia, które odbywają się w Waszej miejscowości lub najbliższej okolicy. W ostatnim czasie wzięliśmy udział w bezpłatnym zwiedzaniu kompleksu Starej Rzeźni w Poznaniu Nałogowa Podróżniczka: Wielkopolska: Poznań - Stara Rzeźnia przed wielką metamorfozą (zwiedzanie z przewodnikiem 17.09.2022r. ) (nalogowapodrozniczka.blogspot.com) oraz wieczorno-nocnym spacerze po poznańskiej Cytadeli. 
Oprócz powyższych,  cała masa atrakcji jest za darmo lub prawie za darmo (czasem wystarczy kupić np. bilet weekendowy na komunikację miejską w danym mieście i wykorzystać go w odpowiedni sposób). Wycieczki piesze, rowerowe, wymyślone "misje", jak np. zdobywanie Korony Warszawy (Nałogowa Podróżniczka: Warszawa: Korona Warszawy,czyli zdobywanie sześciu najwyższych wzniesień stolicy (nalogowapodrozniczka.blogspot.com)) potrafią dać dużo frajdy, nie rujnując domowego budżetu. 

Jestem osobą, która nie lubi przepłacać i zawsze stara się szukać okazji cenowych i oszczędności. Dlatego zaglądajcie na mojego bloga. Może odtworzycie którąś z moich wycieczek lub zainspirujecie się i wybierzecie własny oryginalny kierunek?

A może już dziś jesteście mistrzami oszczędzania w podróży i podsuniecie w komentarzu jakieś dodatkowe wskazówki?