Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czeski Raj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czeski Raj. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 listopada 2023

Czechy: Czeski Raj - Prihrazkie Skały - pomieszczenia i zamki wykute w skałach (Prihrazy - Hynsta - Obetni Kamen - Zamek Valecov - Klamorna - Drabske Svetnicky Studeny Pruchod - Stare Hrady- Prihrazy)

Prihrazy (Příhrazy) to niewielka, malowniczo położona osada w zachodniej części Czeskiego Raju. Kiedyś z pewnością zapuszczało się tu więcej  turystów. Dziś domki i spory ośrodek wczasowy wydają się nie przyjmować już gości, ale wciąż można tu zjeść posiłek np. w knajpkach przy parkingu. My zatrzymaliśmy się na kempingu w Prihrazach. Tu także w określonych godzinach działa bar, serwujący np. popularny w Czechach smażony ser. Sam kemping okazał się całkiem przyjemny i niedrogi. Można znaleźć tu wszystko, co potrzebne do komfortowego pobytu. Dodatkowo płatne są m.in. prysznice. 2 minuty kąpieli kosztują 20 CZK (lipiec 2023). Dużym atutem tego miejsca jest fakt, że wychodząc poza teren kempingu, po kilku minutach trafiamy do innego, wspaniałego skalnego świata! 


Widok z okolic kempingu Prihrazy

Z kempingu, nieoznakowaną drogą dotarliśmy do tzw. Złotej Ścieżki Czeskiego Raju. Od razu stromo zaczęliśmy podchodzić w stronę rozwidlenia U Veze, skąd zaczęliśmy maszerować samodzielnym  żółtym szlakiem. Gdzieniegdzie udało nam się dostrzec w prześwitach ciekawsze widoki. 


Zbliżenie na najwyższy szczyt Czeskiego Raju - Kozakov 

Na kolejnym rozwidleniu (Hrazka) skręcamy w lewo na niebieski szlak i wędrujemy w stronę pierwszego wyjątkowego miejsca. Aby je zobaczyć, musimy odbić na moment z głównej trasy. Strzałka wskazująca Hynstę (Hynšta) , bo o niej mowa jest kiepsko widoczna, więc trzeba się dobrze rozejrzeć. 

Grupa skałek i poprowadzona wzdłuż nich trasa są bardzo ciekawe , ale na końcu ścieżki znajduje się coś zupełnie niesamowitego - wykute w skale pomieszczenie z filarem podtrzymującym strop. Według źródeł, w XVII w. miejsce to służyło prześladowanym protestantom, którzy  gromadzili się tu i potajemnie odprawiali msze. Stąd z pewnością wzięła się nazwa tej groty - Modlitebna. 


Wracamy do głównego szlaku, który przyjmuje łagodniejszy charakter. Przed długi czas jest szeroko i płasko, więc można nieco nadrobić kilometraż. 

Oczywiście warto rozglądać się dookoła, by nie tylko popodziwiać "wyrastające" przy trasie skały, ale także nie przegapić np. dojścia do źródełka Hrdinka , czy ścieżki do ofiarnego kamienia (Obetni Kamen). 

Ofiarny kamień to ciekawa skalna wychodnia, która związana jest z wierzeniami pogańskimi. Miejsce to znajduje się sporo powyżej ścieżki. Skały przyjmują tu formę krzesełek lub foteli, toteż zarządziliśmy w tym miejscu krótki postój na uzupełnienie "elektrolitów" ;-) 


Odpoczywam w wygodnym fotelu i znajduję ładny , malowany kamień (na zdjęciu poniżej).

Stąd już niedaleko do ruin Zamku Valecov (Zřícenina hradu Valečov). Na rozwidleniu Skalka schodzimy na czerwony szlak, który doprowadza nas do celu. Im bliżej zamku jesteśmy, tym ciekawsze pomieszczenia wydrążone w skałach oglądamy. 




Ile kosztuje zwiedzanie Zamku Valecov?
(Bilety Zamek Valecov)

Wreszcie docieramy do niewielkiego kiosku, w którym kupuje się biletu wstępu do warowni (koszt to 50 CZK (ok. 10 zł) /lipiec 2023. Sympatyczna pani przekazuje nam "przewodnik" (3 kartki) w języku polskim, dzięki któremu możemy się dowiedzieć co nieco o obiekcie, który za moment zwiedzimy. Historia zamku sięga roku 1323, kiedy był siedzibą rodu Valecov. Oczywiście, jak w przypadku takich warowni,  historia jest zarówno burzliwa jak i ciekawa. Wielokrotnie zmieniał właścicieli, ulegał zniszczeniom, był odbudowywany, a w pewnym okresie czasu groziło mu nawet rozebranie. Na początku XX w. rozpoczęto prace konserwatorskie, a w połowie lat 90-tych XXw. zajęto się tym już na poważnie. Zamek jest naprawdę wyjątkowy. Wykute w skale pomieszczenia i korytarze, to coś, czego nie spotyka się zbyt często. Warto wybrać się na krótkie zwiedzanie i dofinansować w ten sposób obiekt i możliwości jego udostępnienia  do celów turystycznych. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to






Z Zamku schodzimy w stronę Zasadki. Mijamy spory płatny parking (cennik z lipca 2023 r. znajdziecie na poniższym zdjęciu): 


Parking pod zamkiem Valecov - cennik 

Zatrzymujemy się w barze przy parkingu (Kiosek pod Valecovem) i zamawiamy obiad. Przed nami jeszcze długa droga, warto uzupełnić kalorie. Kawałek dalej znajduje się kolejna knajpka - Hospůdka na Zásadce. Następna szansa na zjedzenie posiłku dopiero za kilka kilometrów (Restaurace Na krásné vyhlídce). Jednak gdy tego dnia tam dotarliśmy, obiekt był już zamknięty. 


Kiosek pod Valecovem i zamek w tle

Maszerujemy główną asfaltową drogą bez oznaczeń aż do znanego nam już rozwidlenia Skalka. Tym razem skręcamy w lewo, w stronę galerii widokowej Klamorna. 


spotkanie z padalcem

Idziemy przez las i zauważamy wykute w skale krzyże oraz daty. Według informacji na stronie mapy.cz, jest to płytka skalna kaplica, która powstała w roku 1820, a w 1926 poddano ją renowacji. 

Na rozwidleniu Klamorna, schodzimy na oznaczenia czerwonych trójkątów. Po krótkiej chwili przed oczami mamy piękne widoki. Naszej uwadze nie umykają także wydrążone w skałach pomieszczenia. By się do nich dostać trzeba się nieco nagimnastykować. Ostatecznie nam się to udaje. 



Klamorna - skalne pomieszczenia, prawdopodobnie z XIIIw. 

Wracamy na główną trasę, ale po ok. 200 metrach znów z niej zbaczamy. W leśnej gęstwinie dostrzegamy Picuv Statek - ruiny dawnego folwarku, którego początki sięgają drugiej połowy XVIw.  Dziś patrząc na to, co z niego zostało, można sobie jedynie wyobrazić jak kiedyś wyglądały budynki mieszkalne, stajnie, suszarnia owoców czy piwnice (część wykutych w skale podziemnych pomieszczeń zachowała się w dobrym stanie). 




Na szczęście to nie koniec atrakcji - przed nami jedna z największych w okolicy! Drábské světničky, bo o nich mowa to niesamowite kamienne wieże oraz pozostałości dawnej warowni, datowanej na XIIIw. 


Podczas naszej wizyty, niestety nie było nam dane podziwiać tego miejsca w pełnej krasie. Widokowe platformy i metalowe mostki pomiędzy skałami od dłuższego czasu pozostają niedostępne dla turystów. Mimo to, bardzo miło będziemy wspominać Drabske Svetnicky :) 




Czerwonym szlakiem kontynuujemy wędrówkę w stronę naszej mety na kempingu. Przy trasie mamy wielokrotnie możliwość wejścia na skały i podziwiania pięknych widoków. Uwaga! nie ma barierek, więc zachowajcie szczególną ostrożność. 
W końcu łączymy się z niebieskim szlakiem i kawałek dalej docieramy do interesującego wąwozu. Nazywa się po czesku Studený průchod, co dosłownie oznacza "zimne przejście". Jak można przeczytać na tablicach informacyjnych, temperatura w tym miejscu, nawet w upalne dni, jest bliska 10 stopni. Czy tak jest faktycznie? Ciężko nam potwierdzić, jednak powietrze w tej długiej na ok. 120 metrów rozpadlinie wydawało się rzeczywiście sporo chłodniejsze niż na pozostałych odcinkach trasy. 


Zimne przejście 

Zostawiamy chłodny korytarz i zaraz wkraczamy na teren restauracji i pensjonatu Na krásné vyhlídce. Liczyliśmy, że wychylimy tu kufelek piwka, niestety musieliśmy obejść się smakiem, gdyż obiekt był już (jak wspomniałam wcześniej) zamknięty. Dalej mieliśmy drobne problemy orientacyjne i początkowo źle poszliśmy szeroką drogą. Musieliśmy się wycofać, bo czerwony szlak przechodzi tuż obok ogrodzenia kompleksu budynków.  Wyprowadza na skały, z których podziwiać można okolicę - tego nie chcieliśmy przegapić.



dzięcioł czarny spotkany przy szlaku

Czuliśmy zmęczenie w nogach, kondycyjnie też robiło się coraz gorzej. To, co zobaczyliśmy później, pomogło nam uporać się z niechęcią do dalszego marszu ;-) Poniżej nas startowały balony. Ich widok wywołał uśmiechy na naszych twarzach. Stanęliśmy jak zahipnotyzowani, czekając na dalszy ciąg wydarzeń. 




Oprócz balonów dostrzegliśmy m.in. Vyskeř z  kaplicą św. Anny: 


oraz popularny Zamek Trosky: 


Pozostało nam już tylko odwiedzenie punktu widokowego Staré Hrady u Příhraz, czyli pozostałości kolejnego Zamku, datowanego na XIIIw. Stąd stromymi schodami sprawnie się obniżamy , a następnie już bez większych trudności zamykamy pętlę w Prihrazach. 



Naszą trasę możecie przeanalizować na poniższej mapce, a jeśli szukacie innych ciekawych tras w Czeskim Raju - linki do opisów załączam na końcu. 



Może zainteresują Cię także: 






poniedziałek, 10 października 2022

Czeski Raj: Prachowskie Skały (Prachovské skály) i Zamek Trosky + ruiny Zamku Pařez

Prachowskie Skały (Prachovské skály) uznawane są za najpiękniejszą część Czeskiego Raju. Jest to chyba też jedyne skalne miasto w tym regionie, gdzie należy uiścić opłatę na wstęp (100 koron, ok. 20 zł/ osoba). Parking płatny jest dodatkowo. My postanowiliśmy dotrzeć w Prachowskie Skały  pociągiem. Wysiedliśmy  w niewielkiej miejscowości Jinolice Zatrzymują się tu m.in. pociągi relacji Turnov - Hradec Králové. 


Zielonym szlakiem ruszamy wzdłuż zabudowań, a następnie wędrując skrajem lasu mijamy 3 zbiorniki wodne. Nad największym znajduje się spory kemping (Autocamp Jinolice). Po przejściu ok. 3 km,  docieramy do punktu kasowego w Prachovie. 

Dla turystów w Prachowskich Skałach wyznaczono dwie główne trasy (pętle), które rozpoczynają się w miejscu, gdzie my będziemy kończyć wycieczkę skalnymi labiryntami: 

żółta (tzw. maly okruh) - krótka, niespełna 2 kilometrowa (rozpoczyna się i kończy  przy drugim punkcie kasowym)

zielona (tzw. velky okruh) - ok. 3,5 kilometrowa, dłuższa, ale też bardziej atrakcyjna (jej start i meta zlokalizowane są także przy drugim punkcie kasowym).

Na szczęście, wchodząc do Prachowskich Skał od strony Prachova (tak jak my) , można zgrabnie połączyć oba szlaki, by pomaszerować najbardziej atrakcyjnymi odcinkami. Trochę żałujemy, że przy zakupie biletów nie dostaje się chociaż uproszczonej mapki tego skalnego miasta. Mnogość szlaków, liczne skrzyżowania mogą powodować lekką dezorientację w terenie. Korzystaliśmy z papierowej mapy wydawnictwa Galileos, na której znaleźć można powiększony obszar Prachowskich Skał w skali 1:25 000. Mimo to, wiele razy mieliśmy wątpliwości którędy powinniśmy iść. 

Przy kasie w Prachovie wybraliśmy  czerwony szlak. Pierwszym punktem widokowym, który odwiedzimy jest Křížkovského vyhlídka -  widokowa galeria, której nazwa pochodzi od czeskiego muzyka i kompozytora. 


Największy ze stawów - Oborský rybník, nad którym położony jest jeden z bardziej popularnych kempingów w okolicy/ Křížkovského vyhlídka

Zamek Trosky, w tle Ještěd / Křížkovského vyhlídka


Černá hora (Karkonosze!)

Następnie zahaczamy o Hlaholską vyhlídkę i wkraczamy na najpiękniejszy fragment Prachowskich Skał , znakowany na zielono (w tym celu nieznacznie wycofujemy się do węzła szlaków U Hlaholské vyhlídky - patrz mapka na końcu). 

Przed nami wąskie i ciasne przejścia, wykute w skałach stopnie, skalne ściany wydające się sięgać aż do nieba! 


Ze szlaku możemy odbić na kilka kolejnych punktów widokowych (vyhlidek), np. Rumcajsova vyhlídka, Hakenova vyhlídka, Všetečkova vyhlídka. Prowadzą do nich raczej krótkie ścieżki, które musimy pokonać w dwie strony, by wrócić na główną trasę. 





Všetečkova vyhlídka - oszałamiający widok skalnych wież 


Po przejściu najpiękniejszych punktów tego fragmentu szlaku, obniżamy się do ważnego skrzyżowania (Zadní Točenice). 


Zmieniamy znaki szlaku na żółte i powoli gramolimy się w górę po skalnych stopniach. 



Na rozstaju dróg, schodzimy na ścieżkę znakowaną na czerwono i po kilku chwilach meldujemy się na punkcie widokowym Vyhlídka Českého Ráje. Podziwiamy skalne formacje, które mają nawet swoje nazwy. Spoglądamy m.in. na Karkonosza czy Madonnę z Dzieciątkiem. Spore wrażenie robi także tło, na które składają się m.in. Zamek Trosky, Ještěd, Ralsko czy Vyskeř. 



Zbliżenie na Ralsko (z lewej) i Vyskeř (z prawej) 

Zbliżenie na Zamek Trosky i Ještěd


skała żółw 


szerszy widok skalnych baszty - z żółwiem (z lewej) sąsiaduje skała Mnich 

Dalej kierujemy się na sąsiedni punkt widokowy - Vyhlídka Míru (znaki czerwone, później żółte i zielone)... 


Vyhlídka Míru

i schodzimy zielonym szlakiem do rozwidlenia U buku, skąd postanawiamy podejść na jeszcze jedną skalną platformę widokową - Vítkovą vyhlídkę (Vyhlídka Šikmá věž). Oczywiście także musimy zboczyć z głównego szlaku. W orientacji pomagają oznaczenia w postaci zielonego trójkąta. 


Widoki z "krzywej wieży" jak można przetłumaczyć nazwę tego punktu, są dość "płaskie", ale bardzo przyjemne - to okolice Jiczyna, miasta Rumcajsa. 


widoki z Vyhlídki Šikmá věž

Po zejściu z punktu widokowego odbijamy w lewo (znaki zielone) i zataczamy pętelkę, która doprowadzi nas do głównej trasy (dzięki temu nie trzeba  wracać tą samą drogą). Następnie czerwonym i zielonym szlakiem docieramy do wiaty turystycznej Turistický přístřešek Nad Fortnou. Stąd zielony szlak przez Pechovą vyhlídkę prowadzi do wyjścia (i drugiego punktu kasowego). My osiągniemy je wędrując malowniczą czerwoną trasą (przy wiacie turystycznej skręcamy w prawo, a na rozwidleniu  Vyhl. Českého ráje - odb. - w lewo. 



Jesteśmy przy drugim punkcie kasowym i jednocześnie przy płatnym parkingu Parkoviště Prachovské skály - Turistická chata. Znajdziemy tu sporo punktów gastronomicznych, budek z pamiątkami, a także punkt informacyjny. Robimy krótki postój, ale nie zamierzamy jeszcze kończyć wycieczki. Wybieramy czerwony szlak w stronę niewielkiego zbiornika wodnego Pelíšek. Prowadzi on początkowo głównie lasem. Co jakiś czas w zasięgu naszego wzroku pojawiają się ciekawsze skały. Nieco dalej, docieramy do ruin Zamku Pařez (Zřícenina hradu Pařez). Na ich  zwiedzenie wystarczy zarezerwować ok. 10-15 minut. Mimo to odkrywanie zakamarków sprawia dużo frajdy.







Idziemy dalej szlakiem czerwonym. W Mladějovie zmieniamy znaki na niebieskie. Co jakiś czas widzimy w oddali miejsce, do którego zmierzamy - Zamek Trosky. 



Przy kolejnym niewielkim zbiorniku wodnym (Doly) skręcamy na zielony szlak.



Zbiornik Doly

W miarę wygodną drogą docieramy do miejscowości Troskovice, skąd do celu pozostało nam już ok. 1,5 km. Mijamy parking i coraz bardziej stromo podchodzimy do kas zamku.



Bilet wstępu kosztuje aż 140 koron (ok. 28 zł), ale jest to atrakcja, która z daleka przykuwa wzrok i zdobi okładki przewodników, map i folderów dotyczących Czeskiego Raju, więc dajemy się skusić. 

Dwie potężne bazaltowe wieże (Baba i Panna) , stanowiące najważniejszy element Zamku to kominy dawnego wulkanu. Są ciekawymi punktami widokowymi i największą atrakcją tego miejsca. 


powitanie w progach zamku 

Zwiedzanie rozpoczynamy od wieży Baba, z której pięknie prezentuje się nie tylko sąsiednia Panna ;) 





Ještěd 


z lewej strony Kozakov - najwyższy szczyt Czeskiego Raju , daleko w tle Karkonosze 


Zbliżenie na Vyskeř


Ralsko (najwyższa góra po lewej stronie), obok z prawej Góry Łużyckie

W drodze na drugą z wież, zauważamy gniazdującą tu pustułkę: 


Niestety wejście na "Pannę" jest niemożliwe w takim zakresie jak "Babę". 



Mieliśmy plan, by z Zamku Trosky przez Hruboskalsko dotrzeć na kemping w Sedmihorkach, gdzie nocowaliśmy. Tego dnia upał nas wykończył, więc zeszliśmy do stacji kolejowej Ktová, skracając sobie znacznie wycieczkę. Mimo to byliśmy bardzo zadowoleni. Jednego dnia udało nam się zobaczyć chyba największe atrakcje Czeskiego Raju. Polecamy ruszyć naszym śladem lub podzielić wycieczkę na dwa mniej intensywne dni. A o innych atrakcjach Czeskiego Raju przeczytacie klikając w linki na końcu wpisu: 


stacja kolejowa Ktová - koniec naszej pieszej wycieczki.