Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owińska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 marca 2026

Wielkopolska: Z Czerwonaka do pętli na os. Sobieskiego w Poznaniu (Czerwonak - Dziewicza Góra - Owińska - kładka w Owińskach - Kokoryczowe Wzgórze - Góra Moraska - os. Sobieskiego w Poznaniu)

Dokąd w pobliżu Poznania wybrać się na weekendowy spacer? Gdzie odpocząć od miejskiego gwaru? W tym wpisie ruszamy m.in. na szlaki Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Odwiedzimy dwie wieże widokowe, dwa szczyty z Korony Poznania, w tym Kokoryczowe Wzgórze - wyjątkowe miejsce, które wiosną szczególnie warto zobaczyć. Wycieczkę proponuję zrealizować bez samochodu. Opisywany wariant jest długi (ponad 20 kilometrów), ale w kilku miejscach możemy go skrócić i wrócić do Poznania pociągiem lub autobusem. 

Marsz rozpoczynamy przy stacji kolejowej w Czerwonaku. Z Poznania dotrzecie tu pociągiem lub autobusami nr 312, 341 lub 342 (z poznańskiego Ronda Śródka). Od razu "łapiemy" czerwone oznaczenia i kierujemy się w stronę Dziewiczej Góry (145 m n.p.m.). Po drodze kilka razy się gubimy, ale dość szybko udaje nam się wrócić na właściwą drogę. Na Dziewiczej Górze znajduje się wieża widokowa. Wstęp na nią jest bezpłatny. Z góry podziwiać można rozległą panoramę Poznania, puszczy i okolic. 
Spod wieży niebieskim szlakiem ruszamy na wschód (początkowo, przez chwilę, towarzyszą nam również szlaki niebieski i żółty). Szlak po ok. 300 metrach zmienia swój kierunek, warto więc być czujnym i śledzić oznaczenia. Idziemy pięknymi leśnymi ścieżkami. Nie ma tłumów. Tylko cisza, zapach lasu i budząca się do życia przyroda. Przy trasie zauważamy jedne z moich ulubionych wiosennych kwiatów - przylaszczki. Czyż nie są one przepiękne? Przy leśniczówce Annowo rosną z kolei cudowne przebiśniegi! Trzy kwadranse później docieramy do cywilizacji.  Jesteśmy w Owińskach. Stąd możecie wrócić do Poznania pociągiem lub autobusem, albo tak jak my, brnąć dalej, ku przygodzie :-).
Przy stacji kolejowej w Owińskach znajduje się dobrze zaopatrzony sklep spożywczy (nie jest czynny w niedziele). Postanawiamy iść dalej czarnym szlakiem (ul. Poprzeczna), by rzucić okiem na budynek dawnego szpitala psychiatrycznego z czasów II wojny światowej. Obiekt jest niemym świadkiem bestialstwa , jakie miało tu miejsce już na samym początku II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Niemcy rozpoczęli akcję T4 - program „eliminacji życia niewartego życia” . Mordowano m.in. ludzi niepoczytalnych, chorych na schizofrenię, a także pacjentów szpitali psychiatrycznych. Testowano na nich np.  śmiercionośny gaz, wykorzystywany później do zabijania więźniów w obozach koncentracyjnych. Na niektórych przeprowadzano okrutne eksperymenty w Forcie VII (dziś przy ul. Polskiej w Poznaniu). Później w budynku szpitala  mieścił się obóz koncentracyjny Arbeitslager Treskau  - filia obozu Gross Rosen (dzisiejsza Rogoźnica na Dolnym Śląsku). Mówi się także, że szpital jest nawiedzony. Podobno usłyszeć tu można płacz dziecka, a na zdjęciach pojawiają się zagadkowe postacie. Obiekt właśnie przechodzi metamorfozę. Wymieniono dach i większość okien od strony ulicy. Jesteśmy ciekawi jakie będą jego dalsze losy. 
To niejedyny budynek przy trasie, który jest właśnie odnawiany. Być może lepsze czasy czekają także dawną gorzelnię (wcześniej browar), będącą niegdyś częścią majątku rodu von Treskow. Za gorzelnią zerkamy na teren dawnego klasztoru Cysterek. Kompleks wygląda imponująco. W budynkach mieszczą się obecnie instytucje i placówki publiczne jak np. Muzeum Tyflologiczne (prezentujące materiały dotyczące świata osób niewidomych). W ciąg zabudowań wkomponowany jest także Kościół pw. Św. Jana Chrzciciela. 
Kilka kroków od kompleksu czeka kolejna atrakcja. Kładka pieszo-rowerowa nad Wartą z wieżą widokową! Unikalna konstrukcja pozwala obejrzeć okolicę z góry. Widok jest bardzo ciekawy - rzeka, las, niewielkie wzniesienia i miejskie zabudowania. Te krajobrazy zostają w pamięci długo. 
Leśnych ścieżek po przejściu kładką jest całkiem sporo. Bez mapy można się pogubić. Postanawiamy iść blisko rzeki. Spacer tędy to prawdziwa przyjemność. Pagórkowata, wąska trasa, którą urozmaicają drewniane kładki to coś, co lubimy :) W końcu trzeba jednak opuścić nadwarciańską dróżkę i odbić w stronę kolejnego punktu wycieczki - Kokoryczowego Wzgórza. Zanim tam dotrzemy, przechodzimy przez Krzyżową Górę (89 m n.p.m.) oraz obok dwóch niewielkich stawków, w których żyje parę ciekawych gatunków płazów. Meldujemy się przy sztucznej ruinie, która ma imitować zniszczony gotycki zamek.  Dawniej moda na sztuczne ruiny dotarła także do Wielkopolski i podczas projektowania  parku przypałacowego, należącego do  wspomnianego już wcześniej rodu von Treskow, postanowiono dodać ten element jako "ozdobnik". Sztuczna ruina zachowała się do dzisiaj i stanowi jedno z najbardziej charakterystycznych  miejsc Kokoryczowego Wzgórza. Miejsce to zaliczane jest do Korony Poznania. Link do szczegółów dotyczących tej inicjatywy (i odznaki) znajdziecie na końcu wpisu. Kawałek dalej, wczesną wiosną rozpoczyna się raj dla wielbicieli przyrody. Właśnie teraz kwitnie tu rannik zimowy! Piękne żółte kwiaty tworzą naturalne, piękne  dywany. Jest na czym oko zawiesić!
Jeśli na tym etapie wycieczki poczujecie się zmęczeni, kawałek dalej znajdziecie przystanek autobusowy, z którego odjeżdżają autobusy do Poznania. 
My poszliśmy dalej. Skręciliśmy w ul. Poligonową i szeroką drogą, początkowo przez pola, później wzdłuż granicy lasu, dotarliśmy do Moraska. Odnaleźliśmy żółty szlak, ale jego asfaltowy fragment nie należy do najprzyjemniejszych. Ze względu na późną godzinę, odpuściliśmy już spacer wokół kraterów meteorytowych (przeczytacie o nich np. Poznań: Ewenement na skalę światową: Rezerwat "Meteoryt Morasko" ). Od razu przystąpiliśmy do ataku szczytowego ;). Naszym celem była Góra Moraska (154 m n.p.m.) - najwyższy punkt wycieczki (najwyższy z Korony Poznania!) . Stąd żółtym szlakiem (ok. 3 km/ 45 min.) docieramy do pętli autobusowo-tramwajowej na os. Sobieskiego. 

Jeśli chcecie przeczytać więcej informacji o Koronie Poznania, zerknijcie w poniższy link: 

http://www.msw-pttk.org.pl/odznaki/reg_odznak/reg_otkp.html

Sama również niedługo poświęcę trochę miejsca temu projektowi.

A jeżeli chcecie prześledzić trasę, idąc którą weszliśmy na 2 wzniesienia z Korony Poznania, zerknijcie poniżej: 



wieża widokowa na Dziewiczej Górze


Pierwsza przylaszczka!


przebiśniegi przy leśniczówce Annowo


potrzeszcz (Emberiza calandra)


sarny


drogowskazy przy trasie


stacja Owińska

dawny szpital psychiatryczny


Pałac rodziny von Treskow w Owińskach


dawny browar, później gorzelnia - obecnie w remoncie


Klasztor i zabudowania pocysterskie w Owińskach


kładka pieszo - rowerowa w Owińskach


wieża widokowa w Owińskach


widok z wieży


na jednym z tarasów wieży 



Rzeka Warta - widok z wieży


dąb - pomnik przyrody


szlak nad Wartą 


na szlaku


grzyb nadrzewny


nad Wartą


Kokoryczowe Wzgórze i sztuczne ruiny


rannik zimowy


ranniki zimowe na Kokoryczowym Wzgórzu


w stronę Moraska


zachód słońca tuż tuż


Widok ze szlaku - Dziewicza Góra


Na szlaku



Góra Moraska zdobyta :) 


czwartek, 9 marca 2023

Wielkopolska: Odkrywamy Owińska oraz ścieżki Puszczy Zielonki (Park Krajobrazowy Puszcza Zielonka)

Owińska położone są w pobliżu Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, zaledwie kilkanaście kilometrów od Poznania . Ze stolicy Wielkopolski dojedziemy tu pociągiem w ok. 25 minut. Zanim ruszymy odkrywać leśne ścieżki, warto przyjrzeć się bliżej kilku ciekawym miejscom tej niewielkiej wsi. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy ze stacji kolejowej. Budynek stacji jest obecnie odnawiany i jesteśmy bardzo ciekawi jak będzie wyglądał po remoncie. 



Czarnym szlakiem (ul. Poprzeczna) w ciągu kilku minut docieramy do ruin dawnego szpitala psychiatrycznego. Budynek jest niemym świadkiem bestialstwa , jakie miało tu miejsce już na samym początku II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Niemcy rozpoczęli akcję T4 - program „eliminacji życia niewartego życia” . Mordowano m.in. ludzi niepoczytalnych, chorych na schizofrenię, a także pacjentów szpitali psychiatrycznych. Testowano na nich np.  śmiercionośny gaz, wykorzystywany później do zabijania więźniów w obozach koncentracyjnych. Na niektórych przeprowadzano okrutne eksperymenty w Forcie VII (dziś przy ul. Polskiej w Poznaniu). Później w budynku szpitala  mieścił się obóz koncentracyjny Arbeitslager Treskau  - filia obozu Gross Rosen (dzisiejsza Rogoźnica na Dolnym Śląsku). Mówi się także, że szpital jest nawiedzony. Podobno usłyszeć tu można płacz dziecka, a na zdjęciach pojawiają się zagadkowe postacie. Nie mogliśmy tego sprawdzić. Budynek jest pilnie strzeżony i wejście do środka jest na dzień dzisiejszy raczej niemożliwe. Obiekt jest w fatalnym stanie technicznym. Znajduje się w rękach prywatnych, ale nic nie wskazuje na to, by właściciel miał pomysł na jego wykorzystanie. 


budynek dawnego szpitala psychiatrycznego w Owińskach 

Kolejny ciekawy budynek znajduje się w pobliżu czarnego znakowanego szlaku. Aby do niego dotrzeć musimy przejść przez urokliwy park. To pałac należący niegdyś do rodziny von Treskow. Jest absolutnie pięknie położony, w otoczeniu drzew, blisko stawu. Nie przeszkadza nawet sąsiedztwo drogi wojewódzkiej nr 196. Spacerując dookoła pałacu ma się uczucie pewnej intymności jaką mogli z pewnością cieszyć się mieszkańcy. Pałac powstał na początku XIXw. Do wybuchu II wojny światowej stanowił własność spadkobierców zamożnego rodu. Następnie pełnił funkcję szkoły oraz przedszkola. W latach 90-tych XX wieku trafił w prywatne ręce. W tym czasie skradziono większość wyposażenia (łącznie z klamkami drzwi i okien!). Obecnie właścicielem pałacu znów jest gmina. Budynek czeka na inwestora, który przywróci mu dawny blask. 


Pałac w Owińskach

Następnym przystankiem na naszej trasie jest zespół pocysterski. Idąc w jego kierunku, rzucamy okiem na budynek starej gorzelni (wcześniej browaru) , który był częścią majątku von Treskow. 


stara gorzelnia

Teren dawnego klasztoru Cysterek zrobił na nas wrażenie. Kompleks wygląda naprawdę imponująco. W budynkach mieszczą się obecnie instytucje i placówki publiczne jak np. Muzeum Tyflologiczne (prezentujące materiały dotyczące świata osób niewidomych). W ciąg zabudowań wkomponowany jest także Kościół pw. Św. Jana Chrzciciela, do wnętrza którego udało nam się zajrzeć. Pięknie prezentują się "kręcone" kolumny przy ołtarzu, które przypominają trochę te z Poznańskiej Fary. 


 

Wnętrze Kościoła pw. Św. Jana Chrzciciela

Następnie, wędrując czarnym szlakiem, zbliżamy się do rzeki Warty. W pobliżu zabytkowego dębu, sprawdzamy postępy w budowie kładki pieszo rowerowej nad trzecią pod względem długości rzeką w Polsce. Na ukończenie prac musimy jeszcze trochę poczekać.


dąb Bartek 

Mijamy odnowiony Kościół pw. św.  Mikołaja i zmierzamy w kierunku miejsca naszego startu - stacji kolejowej w Owińskach. Możemy zakończyć tu wycieczkę i wrócić pociągiem lub autobusem do Poznania albo dać się ponieść nogom na szlaki Puszczy Zielonki. Mimo kapryśnej aury, u nas wygrała druga opcja. 

Całkiem niedaleko stacji znajdują się bardzo atrakcyjne tereny spacerowe. Stawy, utworzone w miejscu dawnych wyrobisk żwirowych i otaczające je ścieżki kuszą poza sezonem ciszą i spokojem. Latem  działa tu płatne kąpielisko oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego. Aby dotrzeć do stawów należy ze stacji kolejowej iść asfaltową drogą (ul. Plażowa) i kierować się na Akwen Tropicana. 


jeden ze stawów 


pole grillowe

Niestety nie prowadzą tędy znakowane szlaki, ale raczej trudno się tu zgubić. Mimo to mapa (chociaż w telefonie) może się przydać. Za stawami skręcamy w prawo i pomału dobijamy do niebieskiego szlaku. Sporą przeszkodę zaserwowała nam Struga Owińska. Rzeczkę ciężko było przekroczyć. Ostatecznie udało nam się znaleźć bezpieczne miejsce do przejścia na drugą stronę, ale wiązało się to z przedzieraniem się kieretyny (w gwarze poznańskiej: krzaki, zarośla). 

Wychodzimy na szeroką drogę i znów możemy wrócić do stacji kolejowej w Owińskach (przed torami należy skręcić w prawo i po ok. 300-400 metrach dotrzemy do stacji) lub iść dalej, np. , tak jak my, na Dziewiczą Górę. 

Trzymając się niebieskiego szlaku wędrujemy wzdłuż pól, skrajem lasu... Widzimy rozbudowujące się niedaleko i, "zabierające" miejsce Naturze, osiedla. Mimo to, wciąż ciężko odmówić krajobrazom puszczy uroku. W wielu miejscach aż chciałoby się westchnąć "jak tu pięknie!". 


w stronę Dziewiczej Góry


pierwsze oznaki wiosny


miła niespodzianka na trasie 


niebieski szlak jest jednocześnie fragmentem Drogi Św. Jakuba - długodystansowego szlaku do katedry w Santiago de Compostela

Wreszcie osiągamy najwyższy punkt tego dnia - Dziewiczą Górę (145 m n.p.m.). Na wzniesieniu znajduje się charakterystyczna wieża widokowa. Wejście na górę jest darmowe i możliwe  w określonych godzinach (szczegóły znajdziecie na stronie: https://lopuchowko.poznan.lasy.gov.pl/). 


Z Dziewiczej Góry postanowiliśmy zejść czerwonym szlakiem do Czerwonaka, skąd do Poznania kursują pociągi oraz autobusy. Całą trasę znajdziecie na mapce poniżej: 


Może zainteresują Cię również inne wpisy dotyczące Puszczy Zielonki: