Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autokemping. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autokemping. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lipca 2018

Słowacja: Pola namiotowe i kempingi w słowackich górach cz.2 (Camping Dunajec/Rackova Dolina ) kempingi na Słowacji

Ze statystyk bloga, widzę, że wpis Słowacja: Pola namiotowe i kempingi w słowackich górach cieszy się ogromnym powodzeniem. Sama przed wyjazdem szukałam informacji o tym gdzie się znajdują, czy funkcjonują oraz jak mniej więcej wyglądają. Niestety niewiele udało mi się znaleźć. Postanowiłam więc podzielić się swoimi wrażeniami z pobytu na słowackich kempingach. Dziś opiszę kolejne dwa:

Bardzo specyficzny kemping. Wjazd do niego znajduje się przy pensjonacie Pltnik. W budynku pensjonatu znajduje się zresztą recepcja kempingu. Ceny standardowe, ani wysokie ani niskie. Zaskakujące jednak było dla nas to, że nie chcieli zobaczyć naszego dowodu osobistego, rejestracyjnego - niczego! Żadnego dokumentu! Nie otrzymaliśmy również żadnej zawieszki na namiot. Przez cały pobyt mieliśmy wrażenie, że nikt nie interesuje się tym, kto ile czasu i w jaki sposób tu przebywa. Płacimy, dostajemy kopię wypisanego świstka bez danych. Tak to wygląda.
Kemping położony jest nad samym Dunajcem, więc od wczesnych godzin porannych możemy oglądać z namiotu płynących tratwami, kajakami i innymi jednostkami pływającymi ;) Po drugiej stronie Dunajca - nasza ojczyzna. Sanitariaty bez szału, ale podczas kilkudniowego pobytu idzie się przyzwyczaić. Prysznice dla pań i panów są po dwa (osobne wejścia). Na szczęście bezpłatne. Nie wiem jak sprawa wygląda do końca z kibelkami, ponieważ codziennie ok. 8 rano pojawiała się metalowa skrzyneczka z napisem wc - 30 euro centów. Spodziewam się, że nie dotyczyło to jednak mieszkańców kempingu, a osoby, które spływały Dunajcem ze strony słowackiej (kilkaset metrów od kempingu znajduje się centrum spływów oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego ze słowackiej strony).

kempingowe życie ;) 

Ogniska można palić, jednak podobno wymagana jest zgoda obsługi, ale w praktyce skoro mają w nosie przebywających, chyba nikt o to nie dbał. Do dyspozycji gości jest również kuchnia, w której znajduje się m.in. kran z pitną woda. Z drogi do sanitariatów i kuchni, w pogodne dni, widać nawet Tatry ;) 

W pensjonacie Pltnik działa restauracja, z której jednak nie skorzystaliśmy. Polecamy za to bar u Omka, znajdujący się niecały kilometr od kempingu, idąc w stronę centrum Czerwonego Klasztoru (trzeba skręcić w prawo za Kościołem Ewangelickim, w drogę 3113 - liczne szyldy Was pokierują na właściwe miejsce). Podają całkiem niezły wyprażany syr i mają tanie lane piwo (0,90 euro/0,5l Kozla). 
Z kempingu do Sromowiec Niżnych, po polskiej stronie, jest ok. 1,7 km (musimy przejść kładką nad Dunajcem). Sromowce Niżne są idealnym miejscem wypadowym na Trzy Korony, czy startem Spływu Dunajcem - polecamy właśnie z polskiej strony (dlaczego, dowiecie się wkrótce).

widok z namiotu na Dunajec podczas burzy :) 

Podsumowując - fajny camping, w fajnym miejscu, ale trzeba się liczyć z tym, że każdy może tu wejść i wjechać bez najmniejszego problemu. 

Dla spragnionych internetu - na campingu działa polski internet LTE :P 

I co jeszcze ważne - w pobliżu 2 słowackie sklepy spożywcze, w tym jedna "hurtownia alkoholowa". Po polskiej stronie mały sklepik z warzywniakiem oraz kilka straganów z pamiątkami oraz lodami włoskimi, goframi, piwem itp. 


Na tym  kempingu chciałam nocować już od dawna. Od lat kusiły mnie słowackie Tatry Zachodnie. Podobno w okolicy znajduje się kilka mniejszych kempingów, jednak właśnie Raczkową Dolinę miałam na celowniku od ładnych paru lat. Położony na lekkim zadupiu, chociaż jego najbliższe otoczenie stanowią mniej lub bardziej rozlatujące się chatki, ale też nieco nowocześniejsze hotele, pensjonaty i ośrodki. Nie wyobrażajcie sobie jednak nie wiem jakiej miejscówy turystycznej. Bardzo spokojna okolica, a wszystkie obiekty rozsiane są w lekkich odległościach od siebie. Powstają też nowe zabudowania. Jedyny hałas, który dla niektórych może być uciążliwy to ciężkie auta zwożące z gór powalone drzewa. Wycinka trwa, więc materiału zwożą obecnie bardzo dużo i często.
 Pierwsze, co rzuca się w oczy gdy już skręcimy w stronę kempingu, to dziurawa droga dojazdowa. Ja, jako bardzo kiepski kierowca, pewnie zaliczyłabym każdą japę, ale mój Mati, dzielnie przejeżdżał ten slalom wielokrotnie. Z głównej trasy ok. 3-4 km. Jedziemy dziurawą jak szwajcarski ser trasą, aż z prawdziwą ulgą docieramy do recepcji kempingu Raczkowa Dolina. 
Tu już proszą o nasze dokumenty, po polsko-słowacku idzie się dogadać, ale ostatniego dnia naszego pobytu przeszliśmy na angielski i było jakoś łatwiej ;) 



Ceny dość niskie. Za ciut ponad 10 euro śpimy w namiocie w dwie osoby i parkujemy na terenie kempingu auto. Dodatkowo płatny jest prąd, ale można bez problemu ze skrzynki bezpośrednio podładować telefon czy powerbanka. Chociaż może to taka mała kradzież ;) 
Kemping jest położony w naprawdę uroczym miejscu - praktycznie w lesie.  Ponad namiotami wznoszą się wysokie drzewa iglaste z szyszkami - czasem można z nich oberwać ;) Do 22 na terenie kempingu  czynna jest restauracja, ale ostatnie zamówienia jedzenia przyjmowane są chyba do 20:15. No i mamy ten słynny sklepik. Ceny w nim są standardowo wyższe niż kilka kilometrów dalej, ale najważniejsze jest to, że działa od poniedziałku do piątku w godzinach od 7-10!!!!
Warto wiedzieć, że zdarzają się braki w asortymencie, np. koło 9 nie dostaliśmy już pieczywa i musieliśmy podjechać do Przybyliny - to ok. 4-5 km. Bo właśnie tam znajdują się najbliższe "normalne" sklepy. Jest "Coop Potraviny" czynny w bardzo specyficznych godzinach i sklep przy ul. Dr. Jána Lajčiaka, wyglądający nieco podejrzanie, ale całkiem nieźle zaopatrzony. Nawet w niedzielę można zrobić w nim zakupy (chociaż w tygodniu czynny jest krócej). A na kempingu w restauracji można z kolei najeść się nieźle za 4 euro. Na każdy dzień ustalane jest menu (zupa + danie główne) właśnie w tej cenie. Mamy jednak wrażenie, że porcje za 4 euro są jakieś mniejsze. W restauracji napijemy się również piwa - Złoty Bażant (1,40 euro) oraz kraftowe piwo Tatras (1,80 euro)
Kemping jest świetną bazą wypadową w Tatry Zachodnie (szczególnie rejon Doliny Jamnickiej, Raczkowej, Barańca oraz Otargańców). W pobliżu biegnie też czerwono znakowana trasa Tatrzańskiej Magistrali. 

Kemping Rackova Dolina... z widokiem na Otargańce
Jeśli chodzi o sanitariaty... Znajdują się w dwóch miejscach... Te znajdujące się w dole kempingu są  stare i w zdecydowanie gorszym stanie (ale jest ich więcej). Te wyżej (ponad restauracją i chatą Jakubina) stanowią małą chatkę, w której są umieszczone po dwie toalety (damskie/męskie) oraz po jednym prysznicu (na szczęście z ciepłą wodą). Budynek jest nowy, lub po prostu odnowiony, dzięki temu poranna toaleta lub prysznic nie są straszne. Na terenie kempingu działają także budynki przypominające pensjonaty (np. wspomniana przed chwilą Chata Jakubina, na tyłach której można nabrać pitnej wody). Ogniska można rozpalać, co też sporo ludzi czyniło. Materiału do palenia jest sporo, znaleźć go można na terenie całego kempingu, ale głównie na obrzeżach. Żal było stamtąd wyjeżdżać. Wkrótce dowiecie się, które szlaki udało nam się przejść nocując w tym miejscu :)


wtorek, 22 sierpnia 2017

Słowacja: Pola namiotowe i kempingi w słowackich górach/ kempingi na słowacji

Razem z Mateuszem co najmniej raz w roku jeździmy pod namiot. Polubiliśmy ten sposób nocowania, chociaż jest z pewnością mniej komfortowy niż np. wynajęcie pokoju. Najczęściej pod namiotem spędzamy cały długi urlop. Jakie są plusy takiego rozwiązania? Nie musimy robić żadnej rezerwacji, wpłacać zaliczek, zadatków. Po prostu wsiadamy w auto i zatrzymujemy się tam, gdzie mamy ochotę. Jeśli warunki, pogoda nas nie satysfakcjonują, pakujemy się i jedziemy gdzieś indziej. No i do tego dochodzi wątek ekonomiczny - nocując na polu namiotowym lub kempingu jest po prostu taniej.
Biorąc pod uwagę mnogość pól namiotowych i kempingów w Polsce, jadąc po raz pierwszy do Słowacji, myśleliśmy, że nie będziemy mieć problemu z ze znalezieniem ich u naszych południowych sąsiadów. Niestety nie jest tak kolorowo. Dziś przybliżę Wam pięć kempingów w słowackich górach, gdzie zatrzymaliśmy się w ciągu ostatnich dwóch lat.

1. Autokemping Podlesok -> Autokemping Podlesok.
pobyt: 2015 r.

Kemping w samym sercu Słowackiego Raju. Świetna baza wypadowa (m.in. za płotem szlak przez Suchą Belę, w pobliżu wyjście na Przełom Hornadu; bliskość Pili - szlaki przez Roklinę Piecky czy Wielki Sokół, bliskość Czingowa - szlaki przez Sokolią Dolinę czy na Tomášovský výhľad ). W bezpośrednim sąsiedztwie kempingu dwa sklepy (otwarte w specyficznych godzinach i z dość ograniczonym asortymentem), kilka knajpek (polecamy RANČ PODLESOK). Po większe zakupy warto udać się do miejscowości Hrabušice (ok. 2,5 km drogi z kempingu). 
Warunki na kempingu całkiem w porządku. Niestety minusem jest mała ilość sanitariatów. Prysznice działają na żetony (dodatkowo płatne - 1 żeton = 3 minuty kąpieli). Piękne widoki sprzed łazienek na Tatry :-) 




Jednej nocy przyłapaliśmy tu borsuka, który rozrywał worki ze śmieciami i pałaszował resztki jedzenia pozostawione w nich przez mieszkańców kempingu.

widok z łazienek
Dodatkowe atuty: wydzielone miejsca na ognisko dla większych grup, brak zakazu palenia ognisk i grilla, możliwość wypożyczenia rowerów

2. Rijo Camping Stará Lesná -> Rijo Camping
 pobyt: 2015r. 

Kemping ze wspaniałymi widokami na Tatry Wysokie (m.in. Łomnica). 



W odległości ok. 800 m od kempingu znajduje się stacja kolejki elektrycznej, która kursuje pomiędzy poszczególnymi osadami tatrzańskimi (bilety na pociąg można kupić np. w recepcji). Na kempingu działa bufet. Najbliższe sklepy w Starej Leśnej lub Tatrzańskiej Łomnicy - supermarket (ok. 2 km drogi). 
Sanitariatów sporo, ale są one wątpliwej "urody". Toalety za wielkimi, ciężkimi metalowymi drzwiami. Prysznice w cenie pobytu - w dwóch miejscach - w łazienkach damskich/męskich oraz w małych domkach obok - dwa miejsca za jedną zasłonką! ;) Do wszystkiego jednak idzie się przyzwyczaić. 

Na kilka szlaków można wyjść pieszo, bez konieczności podjeżdżania, np. Dolina Zimnej WodySchronisko Łomnickie.

Dodatkowe atuty: bliskość Tatrzańskiej Łomnicy (dojście szeroką ścieżką i wygodnym asfaltowym chodnikiem), bezpłatny dostęp do źródła wody pitnej

Uwaga! Mały update dzięki uprzejmości Climberries w komentarzu (bardzo dziękuję za podzielenie się  informacjami 😊) 


3. Camping Bela w Małej Fatrze -> Camping Bela
pobyt: 2016r. 

Bardzo komfortowy kemping w pobliżu najpiękniejszych szlaków Małej Fatry (np. Janosikowe DieryWielki KrywańRozsutce)  . Kemping położony ok. 3,5 km od Terchovej. W Terchovej znajduje się kilka knajpek (polecamy Kulturny Dom/), sklepy (m.in. Lidl). Bliższy sklep, oddalony jest o ok. 2 km od kempingu (w sąsiedztwie stacji benzynowej). Na samym kempingu działa bufet i sklep - ceny bardzo rozsądne :) Sanitariaty zadbane, nowoczesne. Prysznice płatne dodatkowo (1 żeton = 3 minuty kąpieli). Ogólnodostępna kuchnia z czajnikiem elektrycznym i lodówką! 
Na terenie kempingu znajduje się mini zoo (m.in. gołębie i pawie) i mini basen. Dużym plusem tego kempingu jest możliwość skorzystania z transportu publicznego. Jeżdżą tędy autobusy, które dowożą chętnych w kierunku głównych węzłów szlaku, np. do Stefanowej czy Białego Potoku. Rozkłady znajdziecie w linku: http://cp.atlas.sk/vlakbus/spojenie/.


Dodatkowe atuty: kemping całoroczny, możliwość palenia ogniska 

4. Mara Camping -> Mara Camping
pobyt: 2017r.

(edit 08.2019. Uwaga! Zmieniły się ceny na tym campingu - sprawdźcie informacje na stronie! Jest dużo drożej!  Świeże opinie o nim przeczytacie w komentarzach do tego wpisu. Trochę się zmieniło 👀
Dziękuję wszystkim, którzy dzielą się tu swoimi wrażeniami)

To nasz camping numer jeden do tej pory. Położony nad jeziorem Liptovska Mara, dookoła wszędzie góry! I to nie byle jakie góry - Tatry Zachodnie, Niżne Tatry, Góry Choczańskie... Przepięknie tam... zresztą zobaczcie sami...







Płacimy tu 7 euro za osobę + opłatę klimatyczną i nic więcej nas nie interesuje - namiot, auto za darmo, nawet prąd jest w cenie! Sanitariaty są również darmowe. Do tego niezwykle komfortowe. Stanowią je kontenery, w których umieszczono kibelki, umywalki i prysznice. Wszystko czyste, na bieżąco myte i odświeżane. Z takich łazienek i toalet żadne z nas nie miało najmniejszych oporów korzystać. Mało tego, z okolic sanitariatów wspaniale widać Krywań! ❤❤❤



Kemping ten jest fajną bazą wypadową właśnie w Niżne Tatry, Góry Choczańskie, część Tatr Zachodnich czy np. do Tatralandii (ok.1,5 km). Niestety prawie wszędzie trzeba podjechać. Można skorzystać z autobusów, ale tu jakoś nie udało nam się w tych rozkładach połapać. 
Jeśli chodzi o sklepy - najbliższy ok. 1,5 km w Liptowskim Tarnowcu (czynny jak zwykle w specyficznych godzinach). Bezpieczniej jest dojechać do Liptowskiego Mikulasza (ok. 7 km) - tam znajdziemy markety Tesco, Bila (również czynna dość krótko).

Na samym kempingu i w jego najbliższej okolicy działa kilka restauracji i barów oraz wypożyczalnie sprzętu wodnego. Chętni mogą przygotować sobie posiłki samodzielnie w kempingowej kuchni. Wyznaczono także miejsce do grillowania - do dyspozycji gości 3 wolnostojące grille. Uwaga! Nie można palić ognisk! 
Wstęp na plażę nad jeziorem jest bezpłatny dla stacjonujących na kempingu. Personel bardzo miły i pomocny. Naprawdę czuliśmy się tam fantastycznie!

Dodatkowe atuty: Każdy mieszkający na tym kempingu otrzymuje opaskę (taką jak podczas wakacji all inclusive :)) Opaski te są sprawdzane przy każdym wejściu na teren kempingu, więc nikt spoza niego się tu nie dostanie. 

5. Autokemping Tatranská Štrba -> Autocamping Strba
pobyt 2017r. 

Bardzo fajne miejsce na wypady w Tatry Wysokie (okolice Szczyrbskiego Jeziora). Kemping jednak dość kiepski jeśli chodzi o komfort. Toalety i prysznice bardzo nieciekawe, pamiętają chyba początki tego obiektu ;P W toaletach brak zamknięcia, wieczorami nie dociera do nich światło ;) Trzy prysznice damskie na cały kemping to naprawdę za mało. W męskich było jeszcze gorzej - jeden z trzech nie działał. Do czystości toalet i pryszniców również mieliśmy zastrzeżenia. Prysznice są na żetony, jednak dostaje się je w cenie - 1 doba pobytu =  jeden żeton. Jeśli ktoś chce się kąpać częściej musi dokupić. I znowu jeden żeton = 3 minuty kąpieli. 
Dobrze wyposażona kuchnia ogólnodostępna - kuchenka gazowa, czajnik elektryczny, lodówka, naczynia itp. 


Sklep spożywczy znajduje się blisko kempingu - ok. 150 metrów. Na samym kempingu działa klimatyczna, niedroga restauracja. Na uwagę zasługuje ogromna kolekcja szklanek i kufli piwnych, która jest tam pięknie wyeksponowana. Przy ładnej pogodzie możemy dostrzec z kempingu tatrzańskie szczyty.


Dużym plusem jest możliwość skorzystania z kolejki zębatej (stacje znajdują się ok. 12 min pieszo - Štrba i ok. 15-20 min pieszo - Tatranský Lieskovec), która dowozi piechurów do Szczyrbskiego Jeziora, skąd można wyjść na atrakcyjne szlaki lub przesiąść się w kolejkę elektryczną. 
Wieczorami na tym kempingu grasuje lis, który szuka resztek jedzenia. W "podziękowaniu" potrafi zostawić "ozdobnego kleksa" na środku schodów ;) 

Dodatkowe atuty: Na terenie kempingu umieszczono kilka wiat, gdzie można spędzić czas nawet podczas niepogody/deszczu; bezpłatny dostęp do źródła wody pitnej


Każdy z tych kempingów miał jakieś plusy. Te położone w Wysokich Tatrach są bardzo dobrze skomunikowane z miejscami, gdzie rozpoczynają się szlaki. Dodatkowo wyróżniają się wspaniałymi widokami. Najbardziej komfortowe kempingi, na których się zatrzymaliśmy to zdecydowanie Mara Camping i Camping Bela. Jednak, jak wiadomo, każdy, kto decyduje się zatrzymywać na polach namiotowych lub kempingach musi liczyć się z drobnymi niewygodami lub dyskomfortem wynikającym, chociażby, z niesprzyjającej pogody. Zdarzało się, że było nam naprawdę zimno nocując na powyższych kempingach. Noce w górach, nawet w pełni lata, bywają różne - od tych gorących, po takie, kiedy trzeba walczyć z kilkustopniowym chłodem. 

Mam nadzieję, że w najbliższym czasie odwiedzimy kolejne kempingi w Słowacji. Na pewno, gdy to się stanie, to od razu zdam Wam relację :)  

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! 

Zapraszam również na wpis o kolejnych dwóch kempingach: 

oraz może zainteresuje Cię także wpis o kempingach w północnej Rumunii: