niedziela, 11 lutego 2024

Okolice Zagórza Śląskiego (Zamek Grodno, Jezioro Bystrzyckie, Zapora, taras widokowy, Akwarium) oraz szlak Zagórze Śląskie - Jedlina-Zdrój

Do Zagórza Śląskiego wróciły niedawno pociągi. Niespełna 25-kilometrowa zrewitalizowana linia kolejowa łączy Jedlinę-Zdrój ze Świdnicą. Skorzystaliśmy z tego połączenia, by wrócić na ścieżki w pobliżu Zagórza  Śląskiego, ale też zobaczyć coś nowego. 



Ze stacji kolejowej kierujemy się od razu w stronę największej atrakcji Zagórza - Zamku Grodno. W prześwitach pomiędzy drzewami widzimy pałac z II połowy XIXw. (na zdjęciu poniżej):



Po przejściu ok. kilometra docieramy do pierwszych zabudowań wchodzących w skład kompleksu zamkowego (Zamku Grodno). 

Zanim przekroczymy bramę prowadzącą na dziedziniec , postanawiamy zejść na punkt widokowy. Okazuje się, że nie jest to proste zadanie. Spora warstwa świeżego, niezwiązanego śniegu + strome odcinki sprawiają, że z lekkim opóźnieniem meldujemy się przy barierkach z widokiem ;) Punkt widokowy znajduje się ok. 200 metrów od wejścia na teren Zamku Grodno (kierunek marszu wskazuje strzałka z poniższego zdjęcia). 


Panorama z punktu widokowego poniżej Zamku Grodno 

Ponieważ mieliśmy już okazję zwiedzić Zamek Grodno, tym razem zdecydowaliśmy się jedynie na krótki spacer po dziedzińcu dolnym (wstęp bezpłatny). Następnie ruszyliśmy w stronę Jeziora Bystrzyckiego (szlakiem żółtym i czerwonym). 


Zamek Grodno - dziedziniec dolny 

Jezioro Bystrzyckie w zimowym klimacie wygląda bardzo ciekawie. Pewnie jeszcze piękniej byłoby, gdyby na niebie pojawiło się słońce. Tego dnia postanowiliśmy powtórzyć po kilku latach spacer wzdłuż północnego brzegu zbiornika (żółty szlak). 

Malownicza trasa doprowadza do zapory, która jest także świetnym punktem widokowym. 


widok z zapory 


element wyprodukowany w zakładzie budowy maszyn Starke & Hoffmann Hirschberg (Jelenia Góra) - do dziś zachowały się tabliczki z nazwą zakładu

Zależało nam na tym, by zerknąć na zaporę także z dołu. Postanowiliśmy przejść przez zaporę do asfaltowej drogi, a następnie jej zawijasami się obniżyć. Trafiliśmy bez większego problemu w miejsce, skąd widać doskonale ogrom tej wyjątkowej konstrukcji. 

Nie mieliśmy zamiaru wracać tą samą drogą, więc zeszliśmy w stronę Lubachowa i zielonego szlaku. Po przejściu mostu na Bystrzycy skręciliśmy w lewo. Krótki odcinek szlaku jest mało intuicyjny - prowadzi tuż przy rzece, bardzo blisko domów. 
Na rozwidleniu ścieżek, wybieramy czarne oznaczenia, które prowadzą najpierw w stronę torów kolejowych. Następnie odbijamy w lewo i (niespodziewanie) pniemy się dość stromo w górę. Trasa wypłaszcza się w pobliżu wniesienia o nazwie Kurzętnik (446 m n.p.m.). 


ciekawe oznaczenie trasy - kto wie co to za szlak? 


okolice Kurzętnika


"okienko" widokowe

Kierujemy się dalej w stronę Drewnicy (452 m.n.p.m) , ale szlak omija  to wniesienie. Na tym odcinku trafiamy na dość zarośnięte miejsce, zastanawiając się, czy latem jest ono możliwe do przejścia: 

Schodzimy do ulicy Spacerowej, mijamy hotel Maria Antonia i przechodzimy kładką nad jeziorem na drugą stronę zbiornika. 


widok z kładki na Zamek Grodno


Hotel Maria Antonina

Kolejnym celem pośrednim naszej wycieczki jest taras widokowy przy czarnym szlaku pieszym. Zanim tam jednak dotrzemy, postanawiamy odwiedzić Akwarium - Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego. 


Akwarium

Warto tu zajrzeć nie tylko w celu zdobycia informacji o okolicy. Wewnątrz budynku mieści się ogromne akwarium, w którym można zobaczyć ryby żyjące w Jeziorze Bystrzyckim. Na piętrze czekają dodatkowe atrakcje. Podczas naszej wizyty mogliśmy obejrzeć np. wyjątkową wystawę fotografii przyrodniczej.
Tuż obok budynku zobaczyliśmy wskazówkę dotarcia do tarasu widokowego. Nie trzeba się więc stąd wycofywać aż do kładki nad jeziorem (niestety ścieżki tej nie widać na mapie na końcu wpisu). Po drodze udało nam się zaobserwować kilka gatunków ptaków. Przed obiektywem zapozowały jednak tylko dwa z nich: sikora uboga i pan gil :) 


sikora uboga


gil

Taras widokowy początkowo mnie zawodzi. Myślę, że drzewa  zakryły spektakularne widoki, jakie widziałam wcześniej w internecie. Jestem w błędzie. Jezioro jest z drugiej strony, a panorama z tarasu na długo zapada w pamięci... 


taras widokowy


widok z tarasu na Jezioro Bystrzyckie 


my na tarasie ;)

Z tego miejsca jeszcze chwilę maszerujemy czarnym szlakiem w stronę Walimia. Na skrzyżowaniu tras, wybieramy niebieskie znaki i schodzimy do Zagórza Śląskiego, gdzie można wsiąść do pociągu i zakończyć wycieczkę (po ok. 10 kilometrach).


skrzyżowanie szlaków niebieskiego i czarnego

Do pociągu mamy ponad godzinę i nie bardzo chce nam się marznąć, więc postanawiamy dołożyć kilometrażu (ok. 8-9 km) i trochę zmodyfikowanym żółtym szlakiem zejść do Jedliny - Zdroju. 


bałwany w Zagórzu Śląskim

Żółty szlak z Zagórza do Jedliny jest dość monotonny. Przeprowadza m.in. przez zabudowania Niedźwiedzicy oraz przez pola. To nie znaczy jednak, że nie ma tu czegoś, co przykuwa wzrok ;) 
Ja zawsze lubię przez przypadek odkrywać np. krzyże pokutne oraz pozostałości niemieckich napisów. Na tej trasie znalazłam jedno i drugie! 


krzyż pokutny w Niedźwiedzicy 

Kościół Św. Mikołaja na przeciwko krzyża pokutnego 


dawny dwór i gospoda w Niedźwiedzicy


zbliżenie na zachowane niemieckie napisy

W Jedlinie "odebraliśmy" nagrodę za podjęty wysiłek. Koźlaki z Browaru Jedlinka zrekompensowały  trud drogi w nie do końca sprzyjających warunkach ;-) Całą naszą trasę można przeanalizować na poniższej mapce.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Może zainteresuje Cię także inny wpis dotyczący Zagórza Śląśkiego? 

Góry Wałbrzyskie: Ze stacji Wałbrzych Miasto do Lubachowa przez Zagórze Śląskie (Zamek Grodno, Zapora)


2 komentarze:

  1. "ciekawe oznaczenie trasy - kto wie co to za szlak? "
    prowadził do knajpy "zagroda"... wzdłuż torów po prawej stronie .a mieli w zagrodzie strusia....Nandu
    https://walbrzych.naszemiasto.pl/zagroda-w-zagorzu-slaskim-na-sprzedaz-to-jedno-z-bardziej/ar/c1-8272138

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Bardzo dziękuję za wyjaśnienie! Lubię dowiadywać się takich rzeczy, a czasem trudno samodzielnie znaleźć odpowiedzi na tego typu "zagadki". Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń