piątek, 8 lipca 2022

Beskid Śląski: Orłowa, Trzy Kopce Wiślańskie, schroniskoTelesforówka- z Ustronia do Wisły

Wycieczka na Orłową i Trzy Kopce Wiślańskie nie należy do zbyt długich i wymagających. Ścieżki w tej okolicy są rzadziej wybierane przez piechurów, więc raczej nie grozi nam spotkanie tłumów. Za to pod względem widokowym nie ma co narzekać. 

Wybierając się na ten szlak chcieliśmy także zobaczyć kawałek  Ustronia, a w szczególności słynne piramidy, czyli kompleks senatoryjno-wypoczynkowy , który do dziś zaskakuje i zachwyca wyjątkowością projektu. Niektóre budynki doczekały się gruntownego remontu i wyglądają niezwykle zachęcająco. Niestety nie wszystkie miały tyle szczęścia i część niszczeje, nawet pomimo tego, że wciąż przyjmuje turystów. 


Zwiedzając nieco Ustroń i snując się niespiesznie po uliczkach uzdrowiska, dotarliśmy do Jaszowca, gdzie rozpoczęliśmy podchodzenie na Orłową (813 m n.p.m.) zielonym szlakiem. Do startu wycieczki można dojechać także koleją (obecnie autobusowa komunikacja zastępcza) - należy wysiąść na stacji Ustroń Polana. 
Początkowo maszerujemy łagodnie przez łąki, nieco później mamy możliwość skrycia się w cieniu drzew. Po drodze nie spotykamy prawie  nikogo. W wielu miejscach prześwitują piękne widoki. Wzrok cieszy także przepiękna roślinność. Przy ścieżkach podziwiamy okazałe naparstnice, goździki i bodziszki. 


naparstnica purpurowa


goździk kropkowany 


bodziszek (geranium)


jeden z piękniejszych krajowych motyli - mieniak strużnik 


bajeczne widoki ze szlaku 

Na Orłową docieramy po niespełna 2 godzinach marszu (5 km). Szczyt jest zalesiony, ale przechodząca przez wzniesienie  ścieżka jest pełna uroku. Kawałek dalej znów możemy podziwiać piękne panoramy, a te w okolicy Trzech Kopców Wiślańskich i prywatnego schroniska Telesforówka nas kompletnie oczarują. 



Odbicie do schroniska Telesforówka


widoki z okolic Telesforówki (kto widzi małofatrzańskie szczyty Wielki Rozsutec i Stoh ? :) 

W Telesforówce robimy dłuższy postój i napawamy się widokami. Te są tu naprawdę fantastyczne. Moglibyśmy tak siedzieć i patrzeć na górskie szczyty bez końca. Niestety kiedyś trzeba podjąć decyzję o zejściu do Wisły. Schodzimy żółtym szlakiem, którego największą atrakcją jest spotkanie z padalcem ;) 

Nie ma co narzekać, najpiękniejsze na tej trasie już za nami. Było fantastycznie. Ponieważ dzień jest jeszcze długi, postanawiamy wykorzystać okazję i zajrzeć w Wiśle do galerii "Sportowe Trofea Adama Małysza". Kolekcja medali, pucharów i innych wyróżnień jest naprawdę imponująca, ale znajdziemy tu także kombinezony, narty, pamiątki i przedmioty związane z naszym Mistrzem z Wisły. Naprawdę jest co oglądać! 

Na miłe zakończenie dnia, wstępujemy jeszcze do Browaru Wisła na małą piwną degustację ☺




A następnie wsiadamy w busika, którym wracamy do naszej bazy w Ustroniu. 

Poniżej tradycyjnie mapka naszej trasy: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz