piątek, 28 stycznia 2022

Góry Bystrzyckie: Duszniki-Zdrój - Schronisko pod Muflonem - (Ptasia Góra) - Nawojowa - Szczytna - Zamek Leśna Skała - Polanica - Zdrój

Góry Bystrzyckie to jedno z najmniej znanych sudeckich pasm. W okolicy mają poważną konkurencję w postaci Gór Stołowych, a  zimą,  z kolei - narciarskich ośrodków w Górach Orlickich. Spędzając parę dni w Polanicy-Zdroju, postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę żółtym szlakiem z Dusznik - Zdroju właśnie do Polanicy. Jeśli mamy możliwość, zawsze wolimy wracać pieszo do miejsca noclegowego, niż być skazanym np. na czekanie pociąg powrotny. Rano pociągiem dotarliśmy do Dusznik i właśnie w tym uzdrowisku rozpoczęliśmy swoją wędrówkę. 


dworzec kolejowy w Dusznikach - Zdroju

Szlaki w trzech kolorach (niebieski, żółty i czarny) wprowadzają na rynek. Ponieważ było dość wcześnie, od razu zarządziliśmy przerwę na kawę. Działa tu całkiem klimatyczna kawiarenka "Dzień dobry" , gdzie uraczyliśmy się zarówno wyśmienitą kawą jak i pysznym sernikiem. Oglądamy pręgierz, który sprawia wrażenie zabytkowego, jednak jest on tylko rekonstrukcją dawnego pręgierza, który stał na dusznickim rynku.


rynek w Dusznikach - Zdroju


pręgierz

Na moment zbaczamy z obranej trasy i skręcamy w ul. Kłodzką (prowadzi tędy niebieski szlak). Chcemy zobaczyć Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła z  oryginalną amboną w postaci paszczy wieloryba. Niestety wnętrze podziwiać można w dość ograniczonej formie , ale i tak robi ogromne wrażenie. 


Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła


piękne wnętrze kościoła 


zbliżenie na ambonę w kształcie paszczy wieloryba z 1730 roku 

Wracamy na rynek i od tej pory w zasadzie trzymamy się już do Polanicy żółtego szlaku. Omija on najbardziej reprezentacyjne miejsca parku zdrojowego, ale po drodze, nasz wzrok z pewnością przykują m.in. źródła wody zdrojowej Agata,  Felix czy zabytkowy barometr. 




źródło Felix

Przecinamy ul. Wojska Polskiego i zaczynamy dość stromo piąć się ul. Podgórską. Jak sama nazwa wskazuje, tu po prostu musi być pod górkę ;) Wreszcie zabudowania się kończą i można poczuć się jak w górach. 


panorama Dusznik - Zdroju, z prawej strony widać potężny Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Ścieżka do Schroniska pod Muflonem jest krótka, ale można się na niej zmęczyć (z dworca ok. 3,3 km/1:10 h). Obiekt ten ma niesamowity klimat i bardzo przypadł nam do gustu. We wnętrzu znajdziecie obrazy, zdjęcia, rzeźby, swego rodzaju wyjątkową galerię. Można tu sięgnąć po książkę, przeczytać magazyn o tematyce górskiej, odpocząć i rozgrzać się smaczną zupą czy grzanym winem. Zabawiliśmy w "Muflonie" nieco dłużej niż planowaliśmy, ale nie żałujemy ani minuty. Z tarasu schroniska rozciąga się przepiękna panorama m.in. Wzgórz Lewińskich oraz Gór Stołowych. 



Schronisko pod Muflonem




widoki z tarasu


widoki z tarasu


zbliżenie na Szczelińce

Wykorzystując bliskość Ptasiej Góry (745 m n.p.m.), która znajduje się powyżej schroniska, postanawiamy się na nią wdrapać. Ptasia Góra została ujęta w zestawieniu Korony Gór Bystrzyckich. Na szczyt nie prowadzi znakowany szlak turystyczny i znalezienie wierzchołka wcale nie jest takie łatwe. Podchodzimy do skrzyżowania szlaków powyżej schroniska (znaki czerwone i niebieskie), a następnie skręcamy w prawo na samodzielne niebieskie znaki. Szeroką drogą idziemy ok. 500-600 metrów. Mniej więcej po środku  łagodnego zakrętu znajduje się najbardziej oczywista ścieżka w górę. Zerknijcie na mapki poniżej: 


czerwono- białą kropką zaznaczono przybliżone miejsce ścieżki na Ptasią Górę/ mapa-turystyczna.pl


Ścieżkę całkiem nieźle widać na zdjęciu satelitarnym google maps


na Ptasiej Górze znajduje się oznaczenie szczytu

Do schroniska pod Muflonem można wrócić tą samą drogą. My postanowiliśmy poszukać alternatywnej trasy do zejścia i zagalopowaliśmy się aż do Głowacza (780 m n p.m.) . Znaleźliśmy tam wąską ścieżynę, która w połowie okazała się gęsto zarośnięta. Jakoś przedostaliśmy się przez krzaki i wróciliśmy na podstawową trasę. 

Od "Muflona" podążamy szlakami żółtym i niebieskim. Po wyjściu z lasu można znów na moment zboczyć ze szlaku  na szczyt Nawojowa (675 m.n.p.m.). Nawojowa z jednej strony jest zalesiona, za to zapewnia doskonałe widoki w kierunku wschodnim. Dostrzec można m.in. zamek w Szczytnej, gdzie jeszcze tego dnia dotrzemy. 


podejście na Nawojową, szlak omija ten wierzchołek


na Nawojowej można przysiąść na prowizorycznej ławce


piękne widoki z Nawojowej


Zbliżenie na zamek w Szczytnej oraz skalny punkt widokowy

Wędrujemy do rozwidlenia szlaków szeroką , wygodną drogą. Od Rozdroża pod Nawojową niebieski szlak wraca do Dusznik, więc jeśli wolicie krótsze trasy, wybierając ten wariant, Wasza wycieczka zamknie się w ok. 7-8  kilometrach. 


na szlaku, wzgórze z prawej strony to Nawojowa

Żółty szlak stromo się obniża, a następnie pnie w górę. I tak na zmianę aż do Nowych Bobrownik. 




Dalej  czeka nas dość nudny asfaltowy fragment, na którym można nieco podkręcić tempo marszu. Chociaż ja akurat lubię przechodzić przez małe miejscowości, przyglądając się nierzadko ciekawej, zabytkowej architekturze. 

Docieramy do Szczytnej i nieco okrężną drogą zaczynamy podchodzenie na  Szczytnik (589 m n.p.m), na którym znajduje się Zamek Leśna Skała. 


Wieża ciśnień i stacja kolejowa w Szczytnej 


Figura Św. Jana Nepomucena w Szczytnej 

Końcowe podejście żółtym szlakiem do zamku do płaskich nie należy. Po drodze podziwiać można rozmaite formacje skalne. Na wielu z nich wytyczono trasy wspinaczkowe. 





W końcu przechodzimy przez małą furtkę (podobno o godzinie 21 jest zamykana - nie sprawdzaliśmy) i naszym oczom ukazuje się potężna sylwetka zamku. 


 

Figura Św. Jana Nepomucena przy zamku 

Zamek Leśna Skała jest jednym z najmłodszych polskich zamków. Jego powstanie datuje się na lata  1831–1837 i przypisuje się Leopoldowi Hochbergowi. Zamek przechodził później z rąk do rąk. W czasie II wojny światowej służył jako ośrodek rehabilitacyjny Wehrmachtu. W 1945 r. zajęła go Armia Radziecka. Do roku 2020 w zamku mieścił się Dom Pomocy Społecznej. Obecnie, od niedawna jest udostępniony do zwiedzania. Nie byliśmy na to za bardzo przygotowani, a po zasięgnięciu informacji, okazało się, że najlepiej wybrać się na zwiedzanie zamku "nocą". Do nocnego zwiedzania mieliśmy jeszcze 3 godziny, więc postanowiliśmy wrócić do Szczytnej w tym celu w innym terminie. 



 

Aktualności, wydarzenia i godziny otwarcia zamku znajdziecie na stronie internetowej: 
Zamek Leśna Skała w Szczytnej (zamekszczytna.pl)

W budynku Zamku działa restauracja. Ceny nie należą do najniższych, przykładowo (styczeń 2022): 

- kaszanka (pieczywo, ogórek, sos) - 18 zł
- swojski chleb ze smalcem i ogórkiem - 15 zł
- zupa krem pomidorowy - 18 zł
- deska wędlin (z ogórkiem i pajdą chleba ) - 35 zł 
- małe grzane wino (0,3l) - 18 zł
- piwo Opat jasny/ciemny - 15 zł
- sok do piwa - 2 zł! 

ale jedząc w jednej z sal zamkowych  i mając nadzieję na wsparcie utrzymania takiego obiektu, jestem w stanie odżałować te parę złotych więcej ;) 


W bliskim sąsiedztwie dawnej rezydencji Hochberga znajduje się bezpłatny skalny punkt widokowy, który także warto odwiedzić. 




Kiedy postanawiamy opuścić okolicę Zamku Leśna Skała, zaczyna się robić ciemno. Za parę chwil będziemy musieli uruchomić czołówki. Droga do Polanicy przez las jest bardzo przyjemna i nawet po ciemku nie mamy problemów orientacyjnych. 




Piekielna Przełęcz/ skrzyżowanie szlaków: żółtego i zielonego

Docieramy do Polanicy. Wstępujemy do pijalni  i raczymy się "Wielką Pieniawą". Woda ta wspomaga m.in.  terapię schorzeń przewodu pokarmowego, chorób wątroby, trzustki, cukrzycy, kamicy nerkowej. Pobieranie wody w pijalni jest płatne (2 zł / 1 osoba).  


altana w parku zdrojowym w Polanicy/ źródło Wielkiej Pieniawy 


sanatorium Wielka Pieniawa 


wnętrze pijalni


Polanica-Zdrój w świątecznej odsłonie

Podstawowa trasa (nie uwzględniająca odbicia do kościoła w Dusznikach, na Ptasią Górę czy Nawojową) wygląda tak: 

2 komentarze:

  1. Szczyt Nawojowej dopisałem do listy ciekawostek do odwiedzenia. Podoba mi się ta ławeczka otoczona brzozami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że zaskoczyłam Cię i zachęciłam do odwiedzenia "nowego" miejsca :) Przyjemnego odkrywania!

    OdpowiedzUsuń