środa, 19 stycznia 2022

Góry Orlickie: Lewin Kłodzki - czeska wieża widokowa Feistův kopec Feistuv Kopec - Pańska Góra - Zamek Homole - Duszniki - Zdrój

Przygodę w Górach Orlickich rozpoczynamy na stacji kolejowej Lewin Kłodzki. Przed podróżą warto sprawdzić dokładnie rozkład jazdy pociągów, ponieważ nie wszystkie składy do i z Kudowy-Zdroju się tu zatrzymują. Lewin Kłodzki jest stacją "na żądanie", a więc zamiar wysiadania należy z wyprzedzeniem zgłosić konduktorowi. 

Oprócz budynku stacji kolejowej , wzrok przykuwa także wieża ciśnień znajdująca się w pobliżu. Dociekliwi zauważą dawny niemiecki napis "Hummelstadt". Tak nazywało się to miasto w latach 1939-45. Rok później, wskutek masowych wysiedleń Niemców i ze względu na niewielkie rozmiary miejscowości,  odebrano Lewinowi prawa miejskie.


wieża ciśnień obok stacji Lewin Kłodzki 


Hummelstadt - napis na wieży ciśnień 

Początkowo idziemy krótkim żółtym szlakiem, następnie jeszcze krótszym fragmentem wzdłuż niebieskich i czarnych znaków. Szlaki te po ok. 50 metrach się rozwidlają. Niebieski "idzie" pod torowiskiem do Kulina Kłodzkiego przez Dańczów, Darnków i Gołaczów. My wybieramy czarny szlak i przez wzgórze zmierzamy w stronę rynku w Lewinie Kłodzkim. Z Mateuszem mieliśmy tu niewielkie problemy orientacyjne, jednak szybko udało nam się je skorygować i trafiliśmy na właściwą ścieżkę. Z trasy dobrze widać zabytkowy wiadukt kolejowy z 1905 r. Mierzy on  27 m wysokości i 102 m długości. 


słynny wiadukt kolejowy w Lewinie Kłodzkim

Mijamy kolumnę maryjną z 1884 roku , w podstawie której dostrzec można wciąż oryginalne niemieckie napisy (prawdopodobnie : Maria, Himmelskönigin, bitte für uns - Maryjo, Niebiańska Królowo, módl się za nami). 

Dochodzimy do ul. Obrońców Warszawy i dalej wzdłuż czarnych znaków kierujemy się w stronę Rynku (pl. Tadeusza Kościuszki). Miejsce to robi całkiem przyjemne wrażenie. W oczy rzuca się przede wszystkim piękna, choć nieco zaniedbana kamienica mieszczańska z 1773 roku (tzw. dom kupca Straucha). Obok, pod nr 20 znajduje się ratusz z wieżą zegarową. 

Czarny szlak wyprowadza powoli poza zabudowania. Mijamy trzy stawy i wkraczamy na moment na asfaltową drogę prowadzącą do naszych południowych sąsiadów (do czeskiego miasta Olešnice v Orlických horách). 


jeden ze stawów

Wędrujemy nią dosłownie chwilę. Za kaplicą Św. Jana Nepomucena (z XVIIIw.)  skręcamy w las i zaczynamy piąć się dość stromo pomiędzy stacjami drogi krzyżowej. Droga Krzyżowa w tym miejscu powstała w roku  1894 r. To niesamowite jak świetnie została zachowana do dziś. 

 
           Kaplica Św. Jana Nepomucena                          Jedna ze stacji Drogi Krzyżowej

Powyżej kalwarii czeka nas dość nieprzyjemny, pofałdowany odcinek szlaku zniszczony znacznie przez wycinkę drzew. Następnie łączymy się ze szlakiem żółtym i widząc kolejną kaplicę przy trasie, skręcamy w lewo.  Na następnym rozwidleniu pozostajemy na czarnym szlaku. Zaraz pokażą się pierwsze fajniejsze widoki. 


na szlaku w okolicy Jerzykowic Małych

Kolejnym punktem pośrednim jest skrzyżowanie Pańska Góra zachód. Jeśli chcemy odwiedzić czeską wieżę widokową Feistův kopec, musimy w tym miejscu przekroczyć granicę i iść ok. 500 metrów zielonym szlakiem . Wieża widokowa znajduje się nieco poza oznaczeniami, ale odbicie w jej stronę  jest dość oczywiste. 


w drodze na wieżę widokową Feistův kopec


wieża widokowa

Konstrukcja ma ok. 26 metrów wysokości i jest stosunkowo nowym obiektem. Do użytku oddano ją 19.09.2020r. Widoki z górnego tarasu  obejmują Góry Orlickie, Bystrzyckie, Stołowe, a nawet Karkonosze! 



 


Najwyższa po polskiej stronie Gór Orlickich - Orlica


zbliżenie na wieżę widokową na Orlicy


Góry Stołowe/ Karkonoszy tego dnia nie było dobrze widać

Na polską stronę wracamy tą samą drogą. Wędrujemy dalej szlakami: czarnym i zielonym. Prowadzą one wzdłuż granicy państwa i dają możliwość podziwiania rozległych panoram. Znakowana trasa omija  najwyższy punkt Pańskiej Góry. Warto jednak na niego podejść. Znajduje się niewiele wyżej, a pozwala zobaczyć trochę więcej. 


na granicznym szlaku


w stronę Orlicy / widok z najwyższego punktu Pańskiej Góry


Widok z najwyższego punktu Pańskiej Góry / poniżej widać przebieg znakowanego szlaku


najwyższy punkt Pańskiej Góry widziany ze znakowanego szlaku

Widoki kończą się wraz z wejściem w las. Tu reż rozdzielają się szlaki. Czarny prowadzi do Dusznik-Zdroju po polskiej stronie. Zielonym szlakiem pójdziemy po terytorium Czech w stronę Čihalki. Wybieramy pierwszą opcję. Trasa okazuje się momentami oblodzona, co spowalnia nasz marsz. Wychodzimy na drogę wojewódzką nr 389 (Autostrada Sudecka). Skręcamy w lewo i wędrujemy poboczem ok. 600 metrów. Następnie odbijamy na szlak znakowany na żółto i kierujemy się w stronę Przełęczy Polskie Wrota. 


kałuże zaczynają marznąć

Przed nami ostatnia trakcja tego dnia - Zamek Homole. Z Przełęczy prowadzi do niego niebieski szlak.  Zamek, a w zasadzie pozostałości wieży z łamanego kamienia znajdują się na wzniesieniu Gomoła (733 m n.p.m.). Od niedawna do zamku dojść można nową ścieżką edukacyjną, na którą składają się m.in.  drewniana kładka, platforma oraz schody i kilka tablic informacyjnych. Całość naszym zdaniem  wygląda bardzo fajnie i przyjemnie się tędy wędruje. Podobno na przełomie maja i czerwca, łąki u podnóża Gomoły rozkwitają różą kłodzką, czyli pełnikiem europejskim. 


Szczyt Gomoła z ruinami Zamku Homole


podejście do ruin


Zamek Homole ma naprawdę bogatą historię. Można ją przyswoić zerkając na tablice dydaktyczne. Pierwsze wzmianki o zamku  pojawiły się w połowie XIV w. W czasach swojej świetności, warownia była własnością rycerskiej rodziny Pannwitzów. Później stała się główną siedzibą husytów na Ziemi Kłodzkiej. Dziś niewiele zostało do oglądania, ale trzeba przyznać, że ruiny pobudzają wyobraźnię. Gomoła jest dodatkowo niezłym punktem widokowym. W rozpoznaniu poszczególnych szczytów pomagają umieszczone na drewnianym podeście trójkąty z nazwami okolicznych wierzchołków. Nam udało się wypatrzyć Orlicę oraz Grodczyn (Grodziec) - najwyższy szczyt Wzgórz Lewińskich. Nieco dalej majaczyły Karkonosze. Rozpoznaliśmy czeskie wierzchołki - Černą horę (1299 m n.p.m.) oraz (na znacznym powiększeniu zdjęcia) -  szczyt Světlá (1244 m n.p.m.). Dowód - poniżej :) 


ruiny Zamku Homole


ruiny Zamku Homole


ruiny Zamku Homole


Orlica


Grodczyn (Grodziec) z masztem przekaźnika telewizyjnego, z lewej strony przebijają Karkonosze - Černá hora i Světlá


Zbliżenie na Černą horę

Z Zamku wycofujemy się nieznacznie niebieskim szlakiem (ok. 10-15 minut) do czerwono znakowanej trasy w kierunku Dusznik - Zdroju. Moglibyśmy iść przez Grodczyn (Grodziec) do stacji kolejowej w Kulinie Kłodzkim. Gdybyśmy jednak nie dopasowali się czasowo z odjazdem pociągu, stalibyśmy bez sensu na mrozie czekając aż coś przyjedzie. Wybraliśmy więc drogę do Dusznik - Zdroju. Jest to zdecydowanie większa miejscowość, gdzie oczekując na pociąg można wskoczyć do knajpki lub chociaż zjeść hot-doga na Orlenie czy w Żabce. 


wieś Zielone Ludowe


mróz!

W Dusznikach meldujemy się po ok. godzinie drogi od Zamku Homole. W międzyczasie skorzystaliśmy z czołówek, które przydały się podczas wędrówki w ciemności. Tego dnia znów wyszliśmy późno na szlak, ale nie żałujemy. Było super! :) 



Dystans ok. 17,2 km/ czas przejścia bez przystanków ok. 5:20 (zimą dłużej w zależności od warunków)

2 komentarze:

  1. Na zdjęciach aż widać mróz :)

    Bardzo podobna trasę robiłem jakiś czas temu, jednak wtedy jeszcze nie było wieży na Feistův kopec, a platforma na Homole była dopiero budowana. Pamiętam te ruiny jeszcze bez zabudowy, więc nie do końca jestem przekonany co do tych schodów i podestów, ale będę musiał się tam wybrać, by przekonać się osobiście jak to się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  2. W przypadku Zamku Homole, schody mogą wydawać się nieco toporne, ale niedługo pewnie wpasują się w krajobraz. Sama platforma nam się podobała. Nie mamy jednak porównania z tym jak całość prezentowała się wcześniej. Jestem ciekawa Twojego zdania jak już odwiedzisz to miejsce po zmianach :)

    OdpowiedzUsuń