środa, 9 czerwca 2021

Góry Sowie: Ze Zdrojowiska (stacja kolejowa) przez Kalenicę, schronisko Zygmuntówka, kompleks Gontowa do Świerków Dolnych (stacja kolejowa) (Kalenica)

Kalenica chodziła mi po głowie od dawna. Na pewno ustępuje ona popularnością Wielkiej Sowie, ale dla mnie to akurat atut, bo zdecydowanie bardziej wolę odwiedzać szczyty, na których nie ma tłumów. 

Wycieczkę rozpoczynamy na stacji kolejowej (Nowa Ruda) Zdrojowisko. Dojechać tu można pociągami Kolei Dolnośląskich np. z Wałbrzycha czy Kłodzka.  
Idziemy chwilę wzdłuż torów żółtym szlakiem, po czym odbijamy w lewo. Mijamy zabudowania, przy szlaku znajduje się także sklep spożywczy. Trochę czasu minie zanim wejdziemy na dobre w las. 



rusałka żałobnik 


rusałka pawik

Szczerze mówiąc, ten szlak na Kalenicę, niczym za bardzo nie zaskakuje. Obecnie trwa wycinka drzew, która na pewnych fragmentach utrudnia orientację i znalezienie właściwych oznaczeń. Nam także "udało się" zabłądzić. Na szczęście niewiele musieliśmy się wycofać. Po ok. 2,5 h i przejściu niespełna 7 kilometrów, meldujemy się na Kalenicy, trzecim pod względem wysokości szczycie Gór Sowich (po Wielkiej Sowie i Małej Sowie). 
Wieża widokowa na Kalenicy powstała już w 1933r. Na początku lat 90-tych przeprowadzono prace konserwatorskie.Dziś sprawia wrażenie lekko zaniedbanej, ale widoki z górnej platformy rekompensują wszystko ;) 





w stronę Gór Stołowych


Góry Kamienne (z lewej Ruprechtický Špičák, z prawej Waligóra) , w tle Karkonosze


w oddali Ślęża i Radunia/ zabudowania Pieszyc, Dzierżoniowa i Bielawy


Grabina, Mała Sowa i Wielka Sowa/ z lewej w tle Góry Kamienne (Góry Suche) i Karkonosze


Zbliżenie na Małą i Wielką Sowę


Zza zbocza wyłaniają się: Borowa i Chełmiec


Ledwo widoczny w tle Masyw Śnieżnika, z przodu m.in. Golec i Borek


na wieży



Z Kalenicy (964 m n.p.m.) wędrujemy na Słoneczną (949 m n.p.m.), a następnie osiągamy Zimną Polankę. Tu pozostajemy już tylko na szlaku w kolorze czerwonym. 



Kawałek dalej widzimy tabliczkę wskazującą drogę na szczyt Rymarz. Postanawiamy zboczyć na moment i zajrzeć na ten zalesiony wierzchołek, kolekcjonując w ten sposób trzeci tego dnia szczyt (po Kalenicy i Słonecznej) należący do zestawienia Korony Gór Sowich. 



Dalej droga jest przyjemna, tym bardziej, że z każdym krokiem zbliżamy się do klimatycznego schroniska Zygmuntówka. 



Zarządzamy tu dłuższy postój. Piwko z browaru z Bielawy i kultowe chaczapuri nas troszeczkę rozleniwiają. Aby przedłużyć chwilę błogiego odpoczynku, zamawiamy jeszcze lampkę regionalnego wina. 

 

Czas w końcu ruszyć zadki. Musimy zdążyć co najmniej na ostatni pociąg do Wałbrzycha! 



Wybieramy szlak niebieski i przez Rozdroże pod Kozią Równią, Koziołki, Grabinę, docieramy do Lisich Skał. Po drodze otwierają się bardzo ciekawe widoki.




Sokół (862 m n.p.m.), w tle m.in. Waligóra (Góry Kamienne), z prawej strony kadru Góry Wałbrzyskie z najwyższą Borową. 


Zbliżenie na Wielką Sowę 


Lisie Skały

Z Lisich Skał, dwoma sporymi zakosami wędrujemy w stronę Rozdroża pod Sokolcem. Tu zmieniamy znaki na zielone. Kawałek trasy pójdziemy wzdłuż zabudowań Sokolca i potoku Sowinka. Przy szlaku znajdują się co najmniej dwa sklepy, w których można zaopatrzyć się na dalszą wędrówkę. Szlak w końcu skręca w prawo. Podchodzimy znacznie pod górę i po krótkiej chwili podziwiać możemy całkiem przyjemne widoki. 




na szlaku


przydrożny krzyż

Polna droga skręca w lewo. Mijamy kilka zabudowań i na krótki moment łączymy się z czarnym szlakiem, osiągając wejście do kompleksu Gontowa. Kompleks ten stanowi część projektu Riese z czasów II wojny światowej. Wejście do środka odbywa się na własną odpowiedzialność, z tym że w  okresie zimowania nietoperzy (wrzesień - koniec kwietnia) jest to zabronione. My odważyliśmy się tam zajrzeć tylko z perspektywy metalowej bramy. 




Stąd już zostało nam ok. 4 km drogi (1 h) do stacji kolejowej w Świerkach Dolnych. Warto rozglądać się dookoła, bo ten fragment jest bardzo ciekawy jeśli chodzi o widoki! 



Zbliżenie na schronisko Zygmuntówka






Jeśli będziecie mieć zapas sił i przede wszystkim czasu, możecie się wdrapać jeszcze na Włodzicką Górę (ze stacji kolejowej Świerki Dolne to ok. 2 km/ 45 minut drogi w jedną stronę). W 2018r. na szczycie odbudowano wieżę widokową, wzorując się na konstrukcji pierwszej tego typu budowli na Włodzickiej Górze z z 1927r. !

Drugą propozycją spędzenia czasu w oczekiwaniu na pociąg jest odwiedzenie nowego muzeum - Muzeum przy Tunelu w Świerkach Dolnych. W placówce zobaczymy liczne przedmioty sprzed lat, m.in. pierwsze telefony komórkowe, żelazka, elementy wyposażenia kuchni... W zasadzie obejrzeć można w pełni zaaranżowaną kuchnię, sypialnię czy salon na wzór tych z czasów powojennych. Krótko mówiąc, czeka nas prawdziwa podróż w czasie! Otwarcie muzeum zaplanowano na 20 czerwca. Mam nadzieję, że uda nam się je jak najszybciej odwiedzić. 


 Poniżej mapka podstawowego szlaku: 


źródło: mapa-turystyczna.pl


dystans ok. 22,4 km/ czas przejścia ok. 7:20h

link do aktywnej mapy: https://mapa-turystyczna.pl/route/27a0



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz