piątek, 18 czerwca 2021

Góry Kamienne: Góry Krucze - na Kralowiecki Szpiczak Královecký Špičák z Lubawki

Zachodnia część Gór Kamiennych, Góry Krucze, to dla wielu zupełnie nieznane rejony. Nie ma tu wysokich szczytów, ani żadnego wierzchołka, na który muszą się wdrapać zdobywcy Korony Gór Polski. Dzięki temu jest tu spokojnie, ale na pewno nie nudno! A bliskość Karkonoszy jest gwarancją pięknych widoków. 
Na pierwsze spotkanie z Górami Kruczymi, wybraliśmy szczyt Kralowiecki Szpiczak (Královecký Špičák - 881 m n.p.m.) znajdujący się po czeskiej stronie. 
Startujemy z Lubawki. Auto zaparkowaliśmy przy dworcu PKP. Jeśli nie macie możliwości przyjazdu samochodem, do Lubawki dojedziecie także pociągiem Kolei Dolnośląskich relacji Sędzisław - Kralovec. 



Zielonym szlakiem maszerujemy przez miasto, po ok. 2 kilometrach wchodzimy w las. Pomimo niewielkiej wysokości okolicznych szczytów, naprawdę można się tu zmęczyć, szczególnie w upalny dzień. Opisywana trasa zaskakuje m.in. okazałymi skałami, które trzeba pokonać (rezerwat Kruczy Kamień). 



skałki



Śnieżka widziana ze szlaku 

Warto odbić na punkt widokowy Krucza Skała. Przepięknie prezentują się stąd Karkonosze! Panorama z tego miejsca obejmuje wiele charakterystycznych punktów. Jednym z nich jest zapora na rzecze Bóbr oraz zbiornik retencyjny Bukówka (Jezioro Bukowskie). 
 



Zapora i Jezioro Bukowskie

Docieramy do Rozdroża Trzech Buków i zmieniamy znaki na niebieskie. Zielony Szlak biegnie dalej w stronę Krzeszowa , miasta słynącego z Pocysterskiego Opactwa, nazywanego "Europejską Perłą Baroku". My niebieskim szlakiem idziemy tylko przez chwilę, by zmienić go na krótki czerwony szlak łącznikowy. Dojdziemy nim do granicy polsko-czeskiej. 




Wczesną jesienią aż roi się tu od takich okazów: 


Nie brakuje też innych jadalnych grzybów, m.in. maślaków. 

Od granicy idziemy żółtym szlakiem. Po raz pierwszy widzimy szczyt, na który zmierzamy. 


Královecký Špičák 881 m n.p.m. 



Końcowe podejście jest dość strome i znów musimy zmienić znaki szlaku, tym razem na niebieskie. Sporym "ślimakiem" docieramy na szczyt Královecký Špičák. Widoki  stąd są bardzo satysfakcjonujące. Przede wszystkim wzrok przykuwają Karkonosze. 




Zbliżenie na Černą horę (1299 m n.p.m.) i Světlę (1244 m n.p.m.) 


Zbliżenie na Śnieżkę


na szczycie Kralowieckiego Szpiczaka

Ze szczytu można zejść niebieskim szlakiem do czeskich miasteczek Královec lub Bernartice. My wycofaliśmy się do granicy państw tą samą drogą, a następnie zielonym szlakiem zeszliśmy do Przełęczy Lubawskiej. Po drodze minęliśmy szczyt Szerokiej (842 m.n.p.m.) oraz podziwialiśmy stanowisko wyjątkowo ładnego grzyba, pięknoroga największego ;-) 



pięknoróg największy


Mapa trasy znajduje się poniżej, a jej aktywna wersja pod linkiem: https://mapa-turystyczna.pl/route/2oix


Dystans: ok. 17 km, czas przejścia: ok. 5:40 h

W pobliżu Przełęczy Lubawskiej, po czeskiej stronie, znajduje się sklep, gdzie można kupić czeskie piwo i inne tutejsze specyfiki. Do parkingu przy dworcu w Lubawce idziemy wzdłuż drogi krajowej nr 5. Czeka nas jeszcze ok. 3 kilometrów marszu. Budynek dawnego dworca lata świetności ma na pewno za sobą. Spod warstwy farby, "wyłażą" chyba oryginalne niemieckie napisy. 





Jeśli przyjedziecie do Lubawki samochodem, warto odwiedzić także urocze Chełmsko Śląskie (ok. 7 km drogi ). Największą atrakcją tej wsi są XVIII-wieczne drewniane Domy Tkaczy tzw.: Dwunastu Apostołów. Domów było dwanaście, niestety jeden, stojący osobno, Judasz, spłonął. 




Atrakcji w okolicy nie brakuje. Niestety tym razem nie starczyło czasu, by je wszystkie poodkrywać. Ale wrócimy tu na pewno. Tu czas płynie wolniej i można po prostu dobrze odpocząć. 
 

1 komentarz:

  1. Jak na Spicaku miałem mgłę! :D Warto zejść do Kralovca, mają tam fajną knajpę przy głównej drodze.

    OdpowiedzUsuń