środa, 6 września 2023

Niemcy (Saksonia) : Największa Atrakcja Szwajcarii Saksońskiej - Most Bastei (Basteibrucke) - dłuższa trasa z bezpłatnego parkingu + Schwedenlocher ( Schwedenlöcher) i Amselfall

Most Bastei (Basteibrücke) to miejsce, o którym z pewnością usłyszą wszyscy odwiedzający Szwajcarię Saksońską. Most Bastei pojawia się na okładkach map, przewodników, folderów reklamujących region oraz na wielu pocztówkach. 
Najczęściej turyści podjeżdżają na najbliższy płatny parking przy tej atrakcji (jeśli są wolne miejsca), po czym spacerują w jej kierunku (ok. 800 metrów w jedną stronę). Wracają tą samą drogą, wsiadają w samochód i jadą zwiedzać  kolejne miejsce ze swojej listy. Oczywiście nie ma w tym nic złego. Każdy podróżuje i zwiedza w sposób, jaki mu najbardziej odpowiada. 




Most Bastei (Basteibrücke) - gdzie zaparkować za darmo? 

Jeśli jednak chcecie pobyć w okolicy nieco dłużej, zachęcam, by zostawić auto na bezpłatnym parkingu Wanderparkplatz Füllhölzel,  przy przystanku autobusowym Wanderweg nach Kurort Rathen (mapa na końcu wpisu) Jest to parking leśny, na którym zmieści się kilkanaście  samochodów. To właśnie z niego ruszyliśmy w stronę Basteibrücke (do przejścia minimalnie ok. 3,5 km w jedną stronę). Warto zaznaczyć, że zgodnie z umieszczonym znakiem, niemożliwe jest spędzenie nocy na parkingu  (zakaz postoju obowiązuje w godzinach 22-6). 


bezpłatny parking leśny 

Jeżeli nie macie odpowiedniej mapy, przed wejściem na szlak, zróbcie np. telefonem zdjęcie mapy umieszczonej na jednej z tablic przy parkingu. Ułatwi Wam to poruszanie się po okolicy. 



Wędrówkę rozpoczynamy czerwonym szlakiem , który biegnie tuż przy parkingu (NIE przechodzimy na drugą stronę ulicy). Po ok 100 metrach (na rozwidleniu) , trzymamy się ścieżki z prawej strony. Dalej już bez problemów orientacyjnych maszerujemy w stronę Kurortu Rathen. Po drodze mijamy ciekawe skalne formacje, które są tylko przedsmakiem tego, co jeszcze tego dnia zobaczymy. 




Wychodzimy z lasu i przechodzimy obok ciągu garaży oraz płatnych parkingów. Skręcamy w prawo i zabudowa miasteczka staje się coraz bardziej przyjemna dla oka. Uzdrowisko sprawia wrażenie zadbanego i cieszącego się popularnością. Z pewnością pomaga w tym fakt, że kurort położony jest bezpośrednio nad rzeką Łabą, przez którą można się przeprawić promem pasażerskim. 





Oczywiście zaglądamy nad rzekę, ale zaraz potem wycofujemy się do uliczki Amselgrund i przy turystycznym drogowskazie odbijamy w lewo na schody (Basteiweg) . Pniemy się w górę, coraz bardziej dysząc 😉. Wchodzimy w las, ale tu także stopni nie brakuje. 


Wreszcie na trasie zaczynają pojawiać się skałki, a wraz z nimi ciekawe,  ubezpieczone barierkami punkty widokowe. 


panorama z jednego z punktów na trasie


na punkcie widokowym , w dole Łaba 

kolejna platforma widokowa na horyzoncie


prawie jak na Titanicu ;) 

Chętni mogą także wejść na teren Zamku Neurathen (Felsenburg Neurathen). Wstęp kosztuje 2 euro (lipiec 2023). Kiedy nie ma obsługi, stosowną kwotę należy wrzucić do przeznaczonej do tego kuli. 


Zamek Neurathen

Wkraczamy na Most Bastei. Wstęp jest bezpłatny. Podziwiamy przepiękne skalne krajobrazy i szukamy miejsca, z którego najlepiej widać będzie główny cel tej wycieczki, a więc most, na którym właśnie stoimy. 






Aby uniknąć tłumów, warto przyjechać tu skoro świt lub popołudniu. My na wycieczkę wybraliśmy się po wcześniejszym wejściu na Lilienstein. Może nie mieliśmy mostu na wyłączność, ale mogliśmy się po nim przemieszczać spokojnie, w swoim tempie. 



Gdy zeszliśmy z tej piaskowcowej konstrukcji zauważyliśmy ścieżkę z prawej strony. Ciekawość nie pozwoliła nam jej pominąć. Łagodne podejście (ok. 150 metrów w jedną stronę) się opłaciło, bo z punktu widokowego na końcu dróżki wspaniale prezentuje się Most Bastei: 


Most Bastei, w tle Lilienstein

Jeśli myślicie, że na tym kończą się atrakcje i trzeba wracać do parkingu tą samą drogą, to jesteście w błędzie. Zapraszam jeszcze do doliny Schwedenlocher (Schwedenlöcher). My byliśmy nią zauroczeni!

Aby dojść do Schwedenlocher trzeba kierować się z Mostu Bastei niebieskim szlakiem w stronę popularnego parkingu. Tuż przed nim odbijamy w prawo i zaczynamy obniżać się wgłąb skalnego wąwozu. 


Do pokonania jest mnóstwo stopni (według różnych źródeł ok. 900-1000!) - początkowo szerokich i całkiem wygodnych. Później szlak się zwęża i zyskuje na atrakcyjności. Tu jest naprawdę wspaniale! 





Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Docieramy do rozwidlenia przy Amselgrund, gdzie powinniśmy skręcić w prawo. Ale kusi nas jeszcze wodospad Amselfall, który znajduje się po przeciwnej stronie przy nieczynnym/ remontowanym obecnie? schronisku Amselfallbaude. (ok. 300 metrów w jedną stronę). Wodospad okazał się niezbyt spektakularny, więc zdecydujcie, czy koniecznie chcecie go zobaczyć na żywo ;) Podobno całkiem nieźle prezentuje się zimą, przy sporym mrozie. 


Wodospad Amselfall

Cofamy się do rozwidlenia przy wyjściu ze Schwedenlocher i ruszamy w kierunku malowniczo położonego zbiornika wodnego Amselsee. Gdy go miniemy, po krótkiej chwili wejdziemy w zabudowania Kurortu Rathen. Stąd znanym już (ok. 2 km)  odcinkiem wracamy do zaparkowanego auta. 


Zbiornik wodny Amselsee

Długość wycieczki: ok. 10,5 km/ czas przejścia ok. 3:30 h 


poniedziałek, 4 września 2023

Niemcy: Szwajcaria Saksońska (Saska Szwajcaria) - na Lilienstein , szlak z Prossen

Czy szczyt o wysokości zaledwie 415 m n.p.m. może być atrakcyjny? Tak! Szczególnie jeśli to Lilienstein w Szwajcarii Saksońskiej 😉 .

Skaliste wzniesienie Lilienstein od dawna przykuwało nasz wzrok. Dostojne, widoczne z wielu miejsc w okolicy, wydawało się nie do zdobycia. Kiedy jednak odkryliśmy, że na górę prowadzi znakowany szlak, postanowiliśmy spróbować swoich sił. 

Z Czeskiej Szwajcarii, gdzie mieliśmy bazę wypadową, na jeden dzień przenieśliśmy się do sąsiedniej krainy - Szwajcarii Saksońskiej, nazywanej również Saską Szwajcarią. 


Lilienstein - gdzie zaparkować? 

Opcji dotarcia na Lilienstein jest kilka, jednak biorąc pod uwagę, że jechaliśmy od strony Hrenska (Czechy), na start wycieczki wybraliśmy niewielką miejscowość Prossen (ok. 3 km od Bad Schandau, ok. 13 km od Hrenska). 

Przejście graniczne między Czechami i Niemcami (Hrensko-Schmilka) 

W centrum Prossen widzieliśmy ustawione niedawno parkometry, a ponieważ lubimy oszczędzać w podróży, znaleźliśmy alternatywę. Sporo miejsc parkingowych znajduje się na terenie osiedla na skraju miejscowości. Jednak są to miejsca prywatne - dla mieszkańców. Pozostawienie tu auta (jak wskazują znaki) grozi odholowaniem.  Samochód zaparkowaliśmy więc w pobliżu wjazdu na osiedle, na przeciwko potężnego obiektu wojskowego (obok przystanku autobusowego Prossen Forstweg). Mandatu nie dostaliśmy, ale  parkujecie tam na własną odpowiedzialność. 

Szlak na Lilienstein
 
Żółtym szlakiem ruszyliśmy w kierunku szczytu. Przechodzimy wzdłuż niskiej zabudowy i na skrzyżowaniu za pałacem (Schloss Prossen) skręcamy w kierunku, jaki wskazuje drogowskaz z kogutem (na zdjęciu poniżej). 



Po kamieniach  wkraczamy na nieutwardzone ścieżki. Chwilę później widzimy cel - Lilienstein z nieco innej perspektywy. 




Do szczytu jest niedaleko. Według mapy, od miejsca, gdzie zaparkowaliśmy, do przejścia mamy ok. 4  km i ponad godzinę drogi. Im bliżej wierzchołka jesteśmy, tym jego skalna ściana wydaje się mniej groźna. 



fragment szlaku przez las

W pewnym momencie szlak miło zaskakuje. Pojawiają się skały, metalowe drabinki , wykute w głazach stopnie. Wszystko asekurowane jest barierkami, więc można poruszać się tędy raczej bez strachu. 





Na rozwidleniu poniżej szczytu , skręcamy w prawo, kierując się w stronę restauracji Felsbaude Lilienstein. Ceny, jak na polską kieszeń, są dość wysokie, kolejka, by usiąść przy stoliku dość długa, więc bez postoju ruszamy na okrężną ścieżkę po skalnym wierzchołku. Widoki z góry są fantastyczne. Pięknie prezentują się stąd m.in. twierdza Konigstein (Festung Königstein) , Góry Połabskie, Łużyckie oraz dolina Łaby. Przy dobrej widoczności z Lilienstein można zobaczyć zabudowania Pirny , a nawet Drezna! :) 

 
Obelisk na szczycie i ja - potwierdzenie, że tam byłam ;-) 



twierdza Konigstein


Pfaffenstein (435 m n.p.m.)  - wygląda jak "bliźniak" Lilienstein


w stronę Pirny i Drezna


skalne tarasy na Lilienstein



Łaba, z tyłu z prawej strony - Studenec (Góry Łużyckie)


Góry Łużyckie i Połabskie (od Studenca po Ruzovsky Vrch)


świetny widok, prawda? 


w stronę Bastei (w tych skałach skrywa się jedna z największych atrakcji Szwajcarii Saksońskiej - Most Bastei) 

Jeśli macie dobrą orientację w terenie, umiecie pracować z mapą , warto zejść na dół z drugiej strony szczytu. Powrót do samochodu wymaga jednak przejścia częściowo ścieżkami bez oznaczeń (mapka na końcu wpisu). 
Jeżeli nie czujecie się na siłach, wróćcie tą samą drogą, ale podejdźcie chociaż na skalne punkty widokowe w zachodniej części szczytu. Po drodze miniecie pozostałości muru średniowiecznego zamku Lilienstein, a następnie wkroczycie na ubezpieczone barierkami drabinki, mostki i stopnie, których pokonanie daje sporo frajdy. 




Z Lilienstein schodziliśmy szlakiem niebieskim (Südaufstieg). W miejscu, gdzie kończy się las, skręciliśmy w lewo na wydeptaną ścieżkę prowadzącą skrajem lasu i pola. Następnie dotarliśmy do szerszej drogi (Kirschweg), która doprowadziła nas do żółtego szlaku, jakim wcześniej podchodziliśmy na Lilienstein. 

Dystans ok. 9 km , czas przejścia ok. 2- 3 godzin (w wielu miejscach warto chociaż na moment się zatrzymać, więc zarezerwujcie sobie odpowiednio dużo czasu)