Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panorama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panorama. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 września 2023

Niemcy: Szwajcaria Saksońska (Saska Szwajcaria) - na Lilienstein , szlak z Prossen

Czy szczyt o wysokości zaledwie 415 m n.p.m. może być atrakcyjny? Tak! Szczególnie jeśli to Lilienstein w Szwajcarii Saksońskiej 😉 .

Skaliste wzniesienie Lilienstein od dawna przykuwało nasz wzrok. Dostojne, widoczne z wielu miejsc w okolicy, wydawało się nie do zdobycia. Kiedy jednak odkryliśmy, że na górę prowadzi znakowany szlak, postanowiliśmy spróbować swoich sił. 

Z Czeskiej Szwajcarii, gdzie mieliśmy bazę wypadową, na jeden dzień przenieśliśmy się do sąsiedniej krainy - Szwajcarii Saksońskiej, nazywanej również Saską Szwajcarią. 


Lilienstein - gdzie zaparkować? 

Opcji dotarcia na Lilienstein jest kilka, jednak biorąc pod uwagę, że jechaliśmy od strony Hrenska (Czechy), na start wycieczki wybraliśmy niewielką miejscowość Prossen (ok. 3 km od Bad Schandau, ok. 13 km od Hrenska). 

Przejście graniczne między Czechami i Niemcami (Hrensko-Schmilka) 

W centrum Prossen widzieliśmy ustawione niedawno parkometry, a ponieważ lubimy oszczędzać w podróży, znaleźliśmy alternatywę. Sporo miejsc parkingowych znajduje się na terenie osiedla na skraju miejscowości. Jednak są to miejsca prywatne - dla mieszkańców. Pozostawienie tu auta (jak wskazują znaki) grozi odholowaniem.  Samochód zaparkowaliśmy więc w pobliżu wjazdu na osiedle, na przeciwko potężnego obiektu wojskowego (obok przystanku autobusowego Prossen Forstweg). Mandatu nie dostaliśmy, ale  parkujecie tam na własną odpowiedzialność. 

Szlak na Lilienstein
 
Żółtym szlakiem ruszyliśmy w kierunku szczytu. Przechodzimy wzdłuż niskiej zabudowy i na skrzyżowaniu za pałacem (Schloss Prossen) skręcamy w kierunku, jaki wskazuje drogowskaz z kogutem (na zdjęciu poniżej). 



Po kamieniach  wkraczamy na nieutwardzone ścieżki. Chwilę później widzimy cel - Lilienstein z nieco innej perspektywy. 




Do szczytu jest niedaleko. Według mapy, od miejsca, gdzie zaparkowaliśmy, do przejścia mamy ok. 4  km i ponad godzinę drogi. Im bliżej wierzchołka jesteśmy, tym jego skalna ściana wydaje się mniej groźna. 



fragment szlaku przez las

W pewnym momencie szlak miło zaskakuje. Pojawiają się skały, metalowe drabinki , wykute w głazach stopnie. Wszystko asekurowane jest barierkami, więc można poruszać się tędy raczej bez strachu. 





Na rozwidleniu poniżej szczytu , skręcamy w prawo, kierując się w stronę restauracji Felsbaude Lilienstein. Ceny, jak na polską kieszeń, są dość wysokie, kolejka, by usiąść przy stoliku dość długa, więc bez postoju ruszamy na okrężną ścieżkę po skalnym wierzchołku. Widoki z góry są fantastyczne. Pięknie prezentują się stąd m.in. twierdza Konigstein (Festung Königstein) , Góry Połabskie, Łużyckie oraz dolina Łaby. Przy dobrej widoczności z Lilienstein można zobaczyć zabudowania Pirny , a nawet Drezna! :) 

 
Obelisk na szczycie i ja - potwierdzenie, że tam byłam ;-) 



twierdza Konigstein


Pfaffenstein (435 m n.p.m.)  - wygląda jak "bliźniak" Lilienstein


w stronę Pirny i Drezna


skalne tarasy na Lilienstein



Łaba, z tyłu z prawej strony - Studenec (Góry Łużyckie)


Góry Łużyckie i Połabskie (od Studenca po Ruzovsky Vrch)


świetny widok, prawda? 


w stronę Bastei (w tych skałach skrywa się jedna z największych atrakcji Szwajcarii Saksońskiej - Most Bastei) 

Jeśli macie dobrą orientację w terenie, umiecie pracować z mapą , warto zejść na dół z drugiej strony szczytu. Powrót do samochodu wymaga jednak przejścia częściowo ścieżkami bez oznaczeń (mapka na końcu wpisu). 
Jeżeli nie czujecie się na siłach, wróćcie tą samą drogą, ale podejdźcie chociaż na skalne punkty widokowe w zachodniej części szczytu. Po drodze miniecie pozostałości muru średniowiecznego zamku Lilienstein, a następnie wkroczycie na ubezpieczone barierkami drabinki, mostki i stopnie, których pokonanie daje sporo frajdy. 




Z Lilienstein schodziliśmy szlakiem niebieskim (Südaufstieg). W miejscu, gdzie kończy się las, skręciliśmy w lewo na wydeptaną ścieżkę prowadzącą skrajem lasu i pola. Następnie dotarliśmy do szerszej drogi (Kirschweg), która doprowadziła nas do żółtego szlaku, jakim wcześniej podchodziliśmy na Lilienstein. 

Dystans ok. 9 km , czas przejścia ok. 2- 3 godzin (w wielu miejscach warto chociaż na moment się zatrzymać, więc zarezerwujcie sobie odpowiednio dużo czasu) 

czwartek, 29 września 2022

Grzbiet Jesztedzki: Szlak na Ještěd (Jeszczed) z parkingu Výpřež/Tetřeví sedlo / Vířivé kameny, źródełko Frantina, Kamienne Wrota (Kamenná vrata) + Liberec

Ještěd (1012 m) to szczyt , który z daleka skupia uwagę nie tylko swoją masywną sylwetką, ale przede wszystkim charakterystycznym budynkiem zakończonym szpikulcem. Tym obiektem jest hotel z nadajnikiem telewizyjnym, wybudowany w  latach 1963-1973 . Wędrując po Karkonoszach i Górach Izerskich, wiele razy spoglądaliśmy w jego kierunku , chcąc któregoś dnia przyjrzeć mu się z bliższej odległości. 
Okazja nadarzyła się w podczas tegorocznego urlopu. Wędrówkę rozpoczęliśmy z parkingu (Parkoviště Výpřež/Tetřeví sedlo). Pozostawienie auta kosztuje tu 100 koron (ok. 20 zł). Oprócz parkingu działa w tym miejscu punkt gastronomiczny. W pobliżu znajduje się także przystanek autobusowy (linii 080 Liberec - Český Dub ). Na Ještěd prowadzi stąd bezpośrednio czerwony szlak (ok. 1,9 km/ 1h). Ale można pokusić się o nieznaczne wydłużenie marszu i dotarcie zielonym szlakiem do ciekawych, dość groźnie wyglądających skalnych formacji (Vířivé kameny). Ich nazwy (np. Malý Matterhorn, Monte Rosa, Lyskamm, Breithorn ) nawiązują do alpejskich szczytów. . Próbowaliśmy się chwilę po nich powspinać, jednak zabrakło nam umiejętności i odwagi, by wdrapać się na samą górę.


Vířivé kameny


Vířivé kameny

Kawałek dalej odkryliśmy za to ciekawą skałkę z pięknym widokiem na Liberec (ścieżkę zaznaczyłam na mapce punkt nr 3). Ten widok trochę nas zszokował. Nie spodziewaliśmy się, że Liberec jest tak ogromnym miastem. 


widok ze skałki poza szlakiem na Liberec

Idąc dalej zielonym szlakiem, nieco naokoło także można dotrzeć na  Ještěd. My postanowiliśmy się nieznacznie wycofać i odbić na niebiesko znakowaną ścieżkę , która po ok. kwadransie łączy się z czerwonymi oznaczeniami, prowadzącymi z parkingu. Przed nami coraz bardziej mozolna "wspinaczka". Im bliżej szczytu jesteśmy, tym bardziej nachylenie szlaku daje się we znaki. W końcu meldujemy się na wysokości 1012 m n.p.m. Futurystyczny budynek na szczycie robi ogromne wrażenie, które trochę psują podjeżdżające co chwilę taksówki ;) 


Zanim zachwycimy się bajecznymi widokami, podchodzimy do ciekawego pomnika z brązu przedstawiającego marsjańskie dziecko (umieszczono go tu w 2010r.) 


No to zerknijmy co widać z Ještědu:


Najbardziej wyraźny szczyt na powyższym zdjęciu to Ralsko 


Zbliżenie na Ralsko, zbiornik przed tym szczytem to Hamerský rybník. Z prawej strony Ralska - Vlhošť, najwyższy szczyt obszaru Kokořínsko.


Kopalnia Turów


Velký Vápenný i Dlouhá Hora - za przełęczą pomiędzy tymi górami powinno być widać Żytawę (Zittau) 


Liberec 


Karkonosze i Śnieżka! :) 


Po środku kadru - Luž (Lausche), najwyższy szczyt Gór Łużyckich, z jego lewej strony Jedlova, z prawej, w bliższym planie  Hvozd


My :) Odbijamy się w hotelowych szybach


Wnętrze budynku - część restauracyjna


Jeszcze jeden dowód zdobycia szczytu

Ještěd okazał się wspaniałym punktem widokowym. Długo można by wpatrywać się w okoliczne szczyty i próbować je identyfikować. Niestety zbyt wiele czasu nie mieliśmy, bo w oddali słychać było pierwsze pomruki burzy. Opuszczamy szczyt częściowo tą samą drogą, ale nie chcemy całkowicie powtarzać trasy. Skręcamy więc w stronę parkingu Ještědka (Parkoviště Ještědka), znajdującego się zaledwie 800 metrów od wierzchołka. Pozostawienie tutaj auta kosztuje już 200 koron (ok. 40 zł). 


Parkoviště Ještědka

Stąd, niebieskim szlakiem docieramy do żółtego, ale zanim ruszymy w kierunku auta, odwiedzamy jeszcze źródełko Frantina (Studánka Frantina), które doskonale gasi nasze pragnienie lodowatą wodą. 


Studánka Frantina

Żółty szlak przez ok. 800 metrów biegnie asfaltową drogą, po czym skręca na leśną ścieżkę. Przy trasie zauważamy odbicie na skalny punkt widokowy Červený kámen. Dajemy się skusić i dokładamy naszej wycieczce dystansu. Z Czerwonego Kamienia dostojnie prezentuje się  Ještěd oraz nieco lepiej można się przyjrzeć szczytom, na których znajdują się ruiny zamków - Ralsko i Bezděz. 


Ještěd widziany ze skalnego punktu Červený kámen


Červený kámen


zbliżenie na Bezděz

Wracamy na żółty szlak, który będzie nam już towarzyszył do parkingu, na którym zostawiliśmy samochód. Przed nami jeszcze jeden ciekawy obiekt przy trasie - Kamenná vrata. Tu także postanawiamy dołożyć kilkaset metrów, by zobaczyć tę ciekawą formację skalną. 


Kamenná vrata

Docieramy do parkingu i zjeżdżamy do Liberca. Mateusz twierdzi, że zbyt wysoko podjechaliśmy samochodem i nie czuje w pełni satysfakcji ze zdobycia szczytu. Mnie to nie męczy.  Ještěd pod względem widokowym bardzo mi się podobał, ale jakoś nie do końca kręcą takie "wyasfaltowane" szczyty, na które można wjechać samochodem. 


W Libercu nocujemy w Interhostelu , położonym ok. 2 km od Rynku. Może widoku z okna nie mamy wymarzonego, ale tuż obok znajdują się ciekawe tereny spacerowe, z których mamy zamiar jeszcze tego dnia skorzystać, a następnie dotrzeć do centrum. 


Zbiornik Harcov - widok na Ještěd


:-) 


Zapora na Harcovskim Potoku 

Liberec jako miasto bardzo nam się podoba. Spacerujemy dłuższą chwilę zupełnie bez celu, zachwycając się detalami architektonicznymi i wyjątkową zabudową. 



Zamek w Libercu



neorenesansowy budynek ratusza w Libercu


detale ratusza 


Rynek w Libercu


Rynek w Libercu


kolorowe kamienice

Burza, która "straszyła" nas w górach się wyciszyła. Dopiero w nocy  przyszła kolejna, dość gwałtowna i przyniosła spore ochłodzenie.