Na Dzikowcu byliśmy już wielokrotnie. Lubiliśmy ten szczyt jeszcze zanim stanęła na nim nowa potężna wieża widokowa. Na ostatni wypad w roku 2025 wybraliśmy również Dzikowiec. Prognozy pogody zapowiadały świetne warunki. Niestety się nie sprawdziły. Droga pociągiem z Poznania napawała optymizmem. Za Wrocławiem widoczność była niezła. Słońce świeciło jakby jutra miało nie być ;)
Wysiedliśmy w Boguszowie-Gorcach i spojrzeliśmy na Dzikowiec. Szczytu nie było widać, a gęste chmury napierały z południa, burząc w nas nadzieję na jakiekolwiek widoki. Tym razem postanowiliśmy wejść na Dzikowiec niebieskim szlakiem. Z dworca kolejowego ruszyliśmy zgodnie z zielonymi znakami, a następnie ul. Bartosza Głowackiego dotarliśmy do niebieskich oznaczeń. Asfaltowa droga biegnie aż do Nadleśnictwa Wałbrzych. Kawałek dalej wchodzimy w las. Łagodna ścieżka zmienia się po pewnym czasie w strome podejście, które według mapy biegnie krótkimi zakosami, a w rzeczywistości trudno iść zgodnie z ich biegiem. W kilku miejscach, podczas podchodzenia, musieliśmy sobie pomagać rękami - podeprzeć się, chwycić gałęzi, podać sobie dłoń. Ze stromej ścieżki wychodzimy w pobliżu szczytu. Do nowej wieży widokowej zostało nam ok. 10-15 minut drogi. Pogoda nie pozwoliła nam podziwiać w zasadzie żadnych widoków, a szalejący w górnych partiach konstrukcji wiatr nieźle nas wymroził. Nie było co czekać na cud. Zeszliśmy z Dzikowca w stronę dolnej stacji kolejki linowej ("zahaczając" jeszcze o starą wieżę). Stamtąd skierowaliśmy się do Kuźnic Świdnickich. Krótki spacer wzdłuż zabudowań doprowadził nas do czarnego szlaku, którym dotarliśmy do Wiertniczego Rozdroża. Znaliśmy już to miejsce z naszych poprzednich wędrówek. Ostatnim punktem wycieczki, przed zejściem do wałbrzyskiego Podgórza, było wzniesienie o nazwie Barbarka. Znajduje się ono nieco z boku szlaku i po raz kolejny postanowiliśmy ruszyć w jego kierunku. Na szczycie wprawne oko dostrzeże pozostałości dawnego schroniska Kolbebaude. Schronisko to spłonęło w 1945 r. , a do dziś w jego miejscu znaleźć można fragmenty kufli, szklanek i porcelany sprzed ok. 80 lat! Tym razem również coś odnaleźliśmy.
Wycieczkę kończymy w pobliżu dworca głównego w Wałbrzychu. Można stąd podjechać do śródmieścia np. autobusami nr 12 lub A.
Mniej więcej w tym miejscu niebieski szlak z Boguszowa-Gorc łączy się z szeroką drogą do wieży widokowej (szlaki czerwony i zielony)
Najważniejszy cel wycieczki na horyzoncie!

w pobliżu miejsca, gdzie znajdowało się schronisko Kolbebaude, można przeczytać parę informacji na nieco zdeformowanej tablicy
Nasza trasa na mapie:
Trasa: Boguszów-Gorce, stacja kolejowa – Wałbrzych, dworzec PKP | mapa-turystyczna.pl
Może zainteresuje Cię także poniższy wpis:
Góry Kamienne i Wałbrzyskie : Z Wałbrzycha przez Barbarkę i Bukowiec do Sokołowska (Wałbrzych Główny - Barbarka (dawne schronisko Kolbebaude) - Unisław Śląski - Bukowiec - Sokołowsko - (MIeroszów)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz