środa, 18 listopada 2020

Beskid Mały: Z Bielska-Białej przez Gaiki, Hrobaczą Łąkę do Międzybrodzia Bialskiego

Plan tej wycieczki powstał ze względu na konieczność dotarcia do Międzybrodzia Bialskiego, gdzie kolejnego dnia miałam wystartować w biegu górskim. Z racji odległości od Poznania, Beskidy znamy w bardzo niewielkim stopniu. Chciałam więc wykorzystać czas w 100% i od razu po przyjeździe pociągiem do Bielska- Białej (nocny kurs), ruszyliśmy na szlak. 
Aby nie nadrabiać kilometrów przez miasto, postanowiliśmy skorzystać z komunikacji miejskiej. Na przystanku Warszawska Dworzec (na przeciwko stacji BP), wsiadamy w autobus linii 11 (kierunek Straconka). Pechowo trafiliśmy, bo biletomat na przystanku był akurat nieczynny. Nabiegaliśmy się trochę po okolicy szukając punktu sprzedaży biletów (u kierowcy kupić ich nie można). Niestety z mizernym skutkiem. Byliśmy trochę wkurzeni, bo autobusy nr 11 jeżdżą bardzo rzadko. W końcu zauważyłam w wiacie autobusowej reklamę aplikacji moBILET. Mati szybko ją zainstalował i właśnie w niej kupiliśmy i skasowaliśmy bilety. Nie jest to żadna reklama! Nie chciałam jechać na gapę, więc po prostu apka uratowała nam tyłek i bez opóźnienia ruszyliśmy w stronę zaplanowanej górskiej trasy. Naszą przejażdżkę busem kończymy na przystanku Górska Kościół. Kto chce, może zrobić tu jeszcze zapasy na drogę w sklepie Lewiatan. 
Początkowo maszerujemy szlakami w trzech kolorach (żółtym, zielonym i czerwonym). Zarówno żółtym jak i zielonym dotrzeć można do schroniska PTTK na Magurce, a dalej na Czupel, najwyższy szczyt Beskidu Małego. Już kiedyś te trasy "przerabialiśmy", przeczytać o nich możecie: TU
Tym razem więc wybraliśmy trasę, którą wcześniej nie mieliśmy okazji iść. Z głównej drogi czerwony szlak odbija w lewo. Chwilę kroczymy wzdłuż zabudowań Bielska, by za moment znaleźć się na leśnej ścieżce. Od samego początku pnie się ona w górę dość stromo. Co jakiś czas zza drzew wyłaniają się piękne widoki, początkowo głównie "miejskie". 







Po ok 1,5 h docieramy do szczytu Gaiki (816 m.n.p.m.) i nasza trasa łączy się z niebieskim szlakiem. Kawałek dalej znajdziemy się na rozwidleniu, z którego możemy zejść najkrótszą drogą do Międzybrodzia Bialskiego, ruszyć w kierunku schroniska na Magurce lub, tak jak my, wybrać trasę w stronę Hrobaczej Łąki. 



Przed nami dość charakterystyczny punkt -   Przełęcz u Panienki (750 m.n.p.m.)





Tuż za nim, znajduje się wspaniały punkt widokowy, skąd szczęśliwcy podziwiać mogą nawet tatrzańskie szczyty. My do nich niestety się nie zaliczamy, chociaż biorąc pod uwagę prognozy pogody, mogliśmy zobaczyć całkiem sporo 😎






Wreszcie docieramy, do odbudowanego po pożarze w 2017 r., schroniska na Hrobaczej Łące. Mamy ogromną nadzieję, że uda nam się kupić tu dobrze schłodzone piwko ;) Niestety możemy jedynie "pocałować klamkę". Wisi kartka, i obiekt ma być ponownie otwarty dopiero za godzinę. Gorycz tej sytuacji ratuje naprawdę wspaniały punkt widokowy znajdujący się tuż obok. Dreptamy tam zrezygnowani, jednak panorama przy miejscu grillowym jest tego krótkiego podejścia zdecydowanie warta. 


Schronisko na Hrobaczej Łące

Po raz pierwszy widzimy malownicze Jezioro Międzybrodzkie, które dodaje krajobrazowi wyjątkowego uroku. 


Spore wrażenie robi także Góra Żar, która zdecydowanie wyróżnia się spośród okolicznych szczytów, przede wszystkim zbiornikiem wodnym elektrowni szczytowo-pompowej, znajdującej się na wypłaszczonym wierzchołku (wkrótce więcej informacji o Żarze). 



Nie czekaliśmy do momentu,gdy schronisko znów będzie czynne. Postanowiliśmy podejść do Krzyża Milenijnego, a następnie, lekko naokoło , czerwonym szlakiem, dotrzeć sprawnie do celu ;)







U stóp konstrukcji znajduje się metalowa platforma widokowa. Przejrzystość powietrza była już trochę gorsza niż godzinę wcześniej. Dobrze, że było cokolwiek widać. Kto chodzi po górach, ten wie, że nieraz potrafi się przytrafić całkowite "mleko". 







Dalej dreptamy czerwonym szlakiem bez większych niespodzianek. Przy drodze zauważamy wydrukowaną kartkę ze strzałką i napisem "piękny widok". Piękny widok? Któż nie chciałby go zobaczyć. Idziemy więc (bez znaków szlaku) w stronę, którą kieruje papierowa wskazówka. Ścieżka jest początkowo dość oczywista. Później się rozwidla, a kolejne podpowiedzi autora niestety zostały zniszczone. Gdzieś pomiędzy zaroślami udało nam się zobaczyć taki piękny widok: 



Czy to miała na myśli osoba sugerująca odbicie ze znakowanego szlaku? Nie wiemy. Ale fajnie było zobaczyć tę panoramę :) Wracamy na naszą trasę i coraz bardziej się obniżamy. Szlaki Beskidu Małego są dość kamieniste, więc trzeba zachować ostrożność, by nie zjechać w dół szybciej niż to konieczne;) 



Z leśnej ścieżki wychodzimy na drogę wojewódzką nr 948. Naszym oczom ukazuje się Zapora Porąbka. Niezwykła konstrukcja robi wrażenie. Nie wchodzimy na koronę zapory, zmieniamy znaki na zielone i żółte i lekko w prawo idziemy wzdłuż drogi z nadzieją na chociaż skrawek pobocza lub chodnika. Te dopiero zaczynają się na wysokości Międzybrodzia Bialskiego. W zasadzie, kto ma ochotę wrócić do Bielska, może w tym miejscu (Żarnówka Mała) szukać przystanku pks. Oczywiście warto wcześniej sprawdzić rozkłady (szczególnie teraz w dobie pandemii). 


Zapora Porąbka



Z racji tego, że mieliśmy zarezerwowany nocleg w Międzybrodziu Bialskim, trzeba było tam pieszo dotrzeć. Po drodze trafiamy jeszcze na świetny punkt z widokiem na Górę Żar. 



Międzybrodzie Bialskie robi na nas pozytywne wrażenie. Szczególnie poza sezonem, gdy jest tu cicho i spokojnie. W centrum działają dwa większe markety, piekarnia i kilka knajpek. Polecamy Bar Langosz, gdzie zjemy tę specjalność kuchni węgierskiej, w wybranym przez siebie wariancie (płatność tylko gotówką / wrzesień 2020). 

W Międzybrodziu warto skorzystać z noclegu. Wkrótce pokażę Wam jeszcze jedną, zdecydowanie bardziej widokową trasę z tej miejscowości, którą udało nam się zrealizować. Ci, którzy będą czuli niedosyt kilometrów w nogach, mogą tego samego dnia wrócić pieszo górami, np. przez Czupel (najwyższy szczyt pasma) i schronisko na Magurce do Bielska-Białej Straconki (ok. 10-11km ). Z Międzybrodzia Bialskiego kursują także autobusy do Bielska-Białej czy Żywca, więc można zaplanować dłuższy ciekawy pobyt w tej okolicy.  

Podstawowa opisywana trasa na grafice poniżej: 


źródło: mapa-turystyczna.pl 

Dystans ok. 13, 5 km + ok. 2 km do centrum Międzybrodzia (bez szlaku). Czas przejścia 4,5 h + ok. 0,5 h (bez szlaku)

Link do interaktywnej mapy: https://mapa-turystyczna.pl/route/ufq1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz