Węgierska Górka to wieś w województwie śląskim, będąca doskonałą bazą wypadową na szlaki Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Położona nad rzeką Sołą, która w upalne dni daje wytchnienie mieszkańcom i turystom - można się w niej kąpać, ale warto zachować czujność, bowiem w wielu miejscach wystają ostre metalowe pręty i pozostałości żelbetowych umocnień.
Węgierską Górkę nazywa się "Westerplatte Południa", bowiem przez 3 dni kampanii wrześniowej, polscy żołnierze bohatersko odpierali tu atak niemieckiej dywizji. W celach obronnych, wybudowano w Beskidach system fortyfikacji. Planowano wznieść 9 fortów (według niektórych źródeł - 16), udało się ukończyć tylko 5 z nich. Celem działań zbrojnych, było opóźnienie dotarcia wojsk hitlerowskich w okolice Krakowa. Pozostałości fortów w Węgierskiej Górce można oglądać do dziś. Noszą one nazwy: "Waligóra", "Wąwóz", "Wyrwidąb", "Włóczęga" i "Wędrowiec". W ostatnim urządzono muzeum, w którym ulokowano ekspozycję związaną wydarzeniami z 1-3 września 1939 r. Zwiedzić go można jedynie po umówieniu telefonicznym.
Z kolei schron "Waligóra" można zobaczyć, nieznacznie zbaczając ze szlaku na Magurkę Radziechowską.
Do Węgierskiej Górki dotrzeć można pociągiem (Koleje Śląskie). Połączenia autobusowe realizuje m.in przewoźnik Thermo-Car (Strona główna - (thermo-car.pl)).
Startujemy z Węgierskiej Górki czerwonym szlakiem. Podejście na Magurkę Radziechowską jest niewielkim fragmentem Głównego Szlaku Beskidzkiego, którego całkowita długość osiąga prawie 500 km. My do pokonania mamy nieco ponad 9 km (w jedną stronę). Szlak możemy rozpocząć przy rondzie (współrzędne geograficzne: 49°36'10.7"N 19°06'50.9"E). Początkowo wzdłuż drogi krajowej nr 1, następnie przez zabudowania (po skręcie w lewo) trzeba dotrzeć do bulwarów nad Sołą. Z daleka widać charakterystyczny most, którym przechodzimy na drugą stronę rzeki.
Mijamy punkt widokowy, z którego podziwiać można panoramę Beskidu Żywieckiego.
Dalej zachowajcie czujność. Obecnie trwa budowa drogi S1 i na niewielkim odcinku szlaku, jeżdżą duże ciężarówki. Możliwe są też inne utrudnienia. Trasa wchodzi w las i powoli można wypatrywać odbicia do fortu "Waligóra". Dość oczywistą ścieżką trzeba w tym celu przejść ok. 100 metrów. Powrót na znakowany szlak odbywa się tą samą drogą.
Z trasy można zobaczyć jak postępują prace przy budowie drogi szybkiego ruchu.
Dalej szlak wiedzie przez niewielkie zabudowania i leśne ścieżki. Im wyżej jesteśmy, tym bardziej stromo się robi. W zasadzie pierwsze widoki pojawiają się dopiero w okolicy szczytu Glinne (1034 m n.p.m.). Dostrzec stąd można m.in. zarys pasma Małej Fatry.
W stronę Małej Fatry (ostatni plan - od lewej Wielki Rozsutec, Stoh, Chleb, Wielki Krywań), z lewej strony Wielkiego Rozsutca - Wielka i Mała Rycerzowa (Beskid Żywiecki)
Mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na wojskowe szkolenie ze skoków spadochronowych i udało nam się nieco podejrzeć całą procedurę. Trochę mniej byliśmy zadowoleni, gdy którejś nocy wojsko także się szkoliło w górach i hałas helikoptera towarzyszył nam jeszcze długo po północy ;-)
Z Glinnego schodzimy nieznacznie, by za moment wspiąć się na Halę Radziechowską. Fragment podejścia jest bardzo kamienisty i nieprzyjemny, ale widoki z Hali wynagradzają każdy trud! Widać stąd m.in. szczyty Beskidu Żywieckiego (z Babią Górą włącznie), Beskidu Małego, Śląskiego, Małej Fatry...
Beskid Żywiecki i Mała Fatra z Hali Radziechowskiej
Zbliżenie na Małą Fatrę
panorama z Hali Radziechowskiej
Hala Radziechowska nas zauroczyła. Miejsce to jest naprawdę cudowne. Gdyby nie fakt, że na trasę wyszliśmy grubo po godzinie 15, chętnie byśmy się tu rozsiedli i po prostu cieszyli magiczną chwilą. I tak było pięknie! Z Hali na Magurkę Radziechowską dojdziemy już w ok. 25 minut. Szczyt nie znajduje się na skrzyżowaniu z zielonym szlakiem, tylko ok. 100 metrów dalej (trzeba skręcić w lewo, zgodnie z czerwonymi znakami). Na pewno go nie przegapicie. Charakterystyczna grupa skałek jest wdzięcznym tłem dla różnych zdjęć ;)
Z Magurki Radziechowskiej można iść dalej na Baranią Górę i np. nocować w schronisku na Przysłopie (ok. 7km / 2:25h). Zejście do przystanku autobusowego Wisła Czarne zajmie nam ok. 3,5 h. (13,5 km). Dotarcie do schroniska na Skrzycznem powinno zająć ok. 3 h (do przejścia jest ok. 10 km), a do Szczyrku ok. 4,5h/ 15 km.
My wróciliśmy do Węgierskiej Górki tą samą trasą, ponieważ nocowaliśmy na Harcerskim Polu Namiotowym KOSOR w pobliżu bulwarów nad Sołą.
Na koniec jeszcze kilka słów o fortach w okolicy:
Poniżej dołączam zdjęcie tablicy dydaktycznej z zaznaczonymi umocnieniami fortyfikacyjnymi w pobliżu Węgierskiej Górki. Jeśli będziecie tu nieco dłużej, możecie dzięki tej mapce zaplanować odwiedzenie poszczególnych fortów. Odległości pomiędzy nimi nie są zbyt duże, więc wszystkie można obejrzeć jednego dnia.

