Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklarska Poręba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklarska Poręba. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 kwietnia 2022

Góry Izerskie: Świeradów-Zdrój - Polana Izerska - Sine Skałki - Wysoka Kopa - Kopalnia kwarcu Stanisław - Szklarska-Poręba

Nasz pobyt w Świeradowie dobiegał końca. Tego dnia musieliśmy wrócić pociągiem do Poznania . Z racji tego, że poza sezonem w niedziele raczej trudno się wydostać ze Świeradowa komunikacją publiczną, postanowiliśmy przejść do Szklarskiej Poręby pieszo. 

Wędrówkę rozpoczynamy niebieskim szlakiem. Mijamy Sky Walk, który wyjątkowo świeci pustkami. Dla wielu jest jeszcze za wcześnie na zwiedzanie (czynne od godz. 9). Kawałek dalej wchodzimy na leśną ścieżkę, która o tej godzinie jest lodowym jęzorem. Od razu założyliśmy nakładki antypoślizgowe na buty. Bez nich podchodzenie byłoby bardzo trudne. 


Po ok. 2 km,  przy trasie zauważymy niewielką chatkę. W jej wnętrzu kryje się 100 letnie źródło dr Adama (Adams Quelle). Dr Waldemar Adam propagował rozwój kurortu świeradowskiego. Twierdził m.in, że spacery w lesie, spożywanie wód z tutejszych źródeł oraz wodne kąpiele są najskuteczniejszymi metodami walki z wieloma problemami zdrowotnościowymi. 

Z tego miejsca do Polany Izerskiej zostało nam ok. 1,5 km drogi. Łączymy się tam z czerwonym szlakiem biegnącym ze Stogu Izerskiego. Po przejściu ok. kilometra pozostajemy na samodzielnych czerwonych znakach i kierujemy się w stronę Szklarskiej Poręby. 


Polana Izerska 

Jest to fragment Głównego Szlaku Sudeckiego. Jego przebieg niedawno zmieniono. Wcześniej prowadził przez szczyty : Podmokła, Szerzawa, Rudy Grzbiet. Dziś umieszczone w terenie tabliczki informują o objęciu tego obszaru ochroną cietrzewia  oraz o jednoczesnym zakazie wstępu. 
|


Maszerujemy dalej, od czasu do czasu oglądając się za siebie. Czekamy na pierwsze ciekawsze widoki. 

Jeden z nich jest niecodzienny. Z daleka wydawało mi się, że patrzę na deskę. Ale gdy w pewnym momencie ta "deska" się poruszyła, wiedziałam już, że po raz pierwszy udało mi się zaobserwować sowę! Zdążyłam zrobić tylko jedno zdjęcie, bez zmiany ustawień aparatu (stąd jest bardzo nieidealne). Ale dobre i to. Sóweczka chwilę później odfrunęła.

Do najciekawszych miejsc na trasie należy z pewnością punkt widokowy w pobliżu Sinych Skałek. Znajduje się tu ławeczka, z której podziwiać można fantastyczne widoki!


W stronę Stogu Izerskiego i Smreka 


Z prawej strony kadru - Stóg Izerski i Smrek, z lewej strony (ośnieżona) Hala Izerska i szczyty czeskich Izerów


Hala Izerska, w tle Ještěd


Zbliżenie na Ještěd (1012 m n. p.m.)


Smrek i Stóg Izerski 


Jizera 1122 m .n.p.m.

Z kolei z okolic Przedniej Kopy, po raz pierwszy tego dnia widzimy Karkonosze oraz Wysoki Kamień: 


Karkonosze 


Zbliżenie na Śnieżkę


Wysoki Kamień 

Za moment robi się gwarno. Spotykamy coraz częściej turystów. W większości są to zdobywcy Korony Gór Polski. Wierzchołek Wysokiej Kopy, najwyższego szczytu Gór Izerskich jest obecnie wyłączony z ruchu turystycznego ze względu na ochronę cietrzewia. Tabliczka z nazwą szczytu oraz skrzyneczka z pieczątką znajdują się przy czerwonym szlaku. 


Znając już nieco te rejony, postanawiamy nieco zmodyfikować trasę i NIE skręcamy zgodnie z czerwonymi znakami z głównej drogi w leśne ścieżki. Kierujemy się w stronę Izerskich Garbów i dawnej kopalni kwarcu Stanisław . Pogoda jest wyśmienita. Szkoda byłoby przegapić widoki, które się stamtąd roztaczają. 


Kopalnia kwarcu Stanisław, z prawej strony Karkonosze, z lewej Wysoki Kamień 





Bajka! 


Zabudowania dawnej kopalni


Aby wrócić na znakowany szlak, najłatwiej jest przejść przez teren z dawnymi zabudowaniami kopalni. Charakterystycznym punktem jest maszt, który mijamy ścieżką z jego lewej strony. Idziemy cały czas prosto aż zobaczymy oznaczenia szlaków w trzech kolorach (niebieski, czerwony i zielony). 
Maszerujemy aż do Rozdroża pod Zwaliskiem. W tym miejscu należy podjąć decyzję, którędy iść dalej. Czerwony szlak wprowadzi nas na Wysoki Kamień, a następnie do stacji kolejowej w Szklarskiej porębie,  niebieski bezpośrednio do Szklarskiej Poręby. Wybraliśmy drugą opcję. Śniegu na trasie nie brakowało, ale szło się całkiem sprawnie. 


Mniej więcej w połowie trasy z Rozdroża pod Zwaliskiem kończy się las. Dalej wędrujemy już wzdłuż zabudowań Szklarskiej Poręby. To, czego zazdroszczę mieszkańcom tamtych rejonów, to bajeczne widoki z okna! 


Do pociągu mamy jeszcze trochę czasu. Próbujemy kupić coś do jedzenia. W pobliżu otwarta jest Żabka i jeszcze jeden sklep spożywczy. Ostatnie chwile spędzamy na ławce z widokiem na Karkonosze. Panorama sprzed dworca w Szklarskiej Porębie jest tak piękna, że jeszcze bardziej chciałoby się tam zostać nieco dłużej. 


W Szklarskiej Porębie - wiosna! 



Widoki sprzed dworca w Szklarskiej Porębie 


Zbliżenie na Śnieżne Kotły

Podstawowa trasa (znakowanymi szlakami) znajduje się na poniższej mapce. Natomiast jeśli chcecie przejść przez teren dawnej kopalni Stanisław, zaznaczyłam na kolejnej mapce (na różowo) nieoznakowaną w terenie ścieżkę. Przy dobrej pogodzie jej przejście nie powinno stanowić orientacyjnego problemu. 




źródło: opracowanie własne :) na podstawie mapa-turystyczna.pl 


piątek, 21 maja 2021

Karkonosze: Z Sobieszowa przez Zamek Chojnik, Piekielną Dolinę, Jagniątków, Wodospad Szklarki do Szklarskiej Poręby

 

Wielu turystów odwiedzających Zamek Chojnik, traktuje go jako jedyną atrakcję tej części Karkonoskiego Parku Narodowego i w zasadzie skupia się na dotarciu do zamku i powrocie na parking, często tą samą drogą. Kiedyś podobnie go potraktowałam i w drodze powrotnej do domu, razem z rodzinką, zatrzymaliśmy się tu tylko po to, by odwiedzić tę warownię (Nałogowa Podróżniczka: Karkonosze: Zamek Chojnik z Sobieszowa. Czy warto go zwiedzić? (nalogowapodrozniczka.blogspot.com). Tym razem postanowiłam wpleść wizytę w zamku w nieco dłuższą pieszą trasę. I chociaż na pierwszy rzut okaz wycieczka ta wydaje się pioruńsko długa, jest naprawdę warta polecenia i możecie zrealizować ją bez samochodu. 

Start: Stacja kolejowa Jelenia Góra Sobieszów (dojazd pociągami przewoźników Regio oraz Koleje Dolnośląskie)
Meta: Szklarska Poręba (możliwość noclegu lub powrotu pociągiem)

Wycieczkę tę odbyliśmy w tym roku, w warunkach jeszcze  nieco zimowych. Jestem pewna, że teraz, późną wiosną, jest tam równie pięknie. Wysiadamy na stacji kolejowej Jelenia Góra Sobieszów. Przecinamy ul. Eugeniusza Romera, idziemy ul. Kolejową do ul. Cieplickiej, skręcamy w prawo. Za Apteką Arnika powinniśmy zauważyć oznaczenia trzech szlaków (czarny, czerwony, niebieski). Początkowo trzymamy się oznaczeń czarnego i czerwonego szlaku. Kupujemy bilety wstępu do KPN  i za paręset metrów musimy podjąć decyzję którym szlakiem rozpoczniemy podchodzenie. Na rozwidleniu mamy do wybory szlaki: 

Czerwony - najłatwiejszy, brukowany. Stanowi drogę dojazdową do zamku i poza ewentualnymi kondycyjnymi, nie powinien przysporzyć innych problemów
Czarny - nieco trudniejszy, z podejściami po głazach, nierównym podłożu. Zdecydowanie bardziej atrakcyjny, biegnie wzdłuż skalnych formacji


Widok na Karkonosze z okolic stacji Jelenia Góra Sobieszów

My wybraliśmy tym razem szlak czarny i bardzo miło go wspominamy. 




Niezależnie od wyboru, końcowy fragment podejścia do zamku pokonujemy brukowaną drogą (od połączenia się szlaków musimy podejść jeszcze ok. 700 metrów / 15-20 minut). 

Wstęp do zamku jest płatny (7 zł/ osoba dorosła - marzec 2021). Krótką historię tego obiektu przyswoicie, dzięki informacjom nadrukowanym na ozdobnym bilecie wstępu. 

  



Dla mnie główną atrakcją Zamku Chojnik jest punkt widokowy, na który prowadzą kręte schody oraz drewniany podest. Panorama jaka się z niego rozciąga jest kapitalna! Przy dobrej przejrzystości powietrza widać stąd m.in. Karkonosze (ze Śnieżką!) , Góry Izerskie, Zbiornik Sosnówka czy Stawy Podgórzyńskie.

 








Karkonosze - Śnieżne Kotły w chmurach i Szrenica


W stronę Gór Izerskich


Zbliżenie na Wysoki Kamień 


Szrenica raz jeszcze


Śnieżne Kotły 


Śnieżka w chmurach 


Zbiornik Sosnówka

Opuszczamy Zamek Chojnik i ruszamy na krótką wycieczkę tzw. Piekielną Doliną. Miejsce to ma naprawdę ciekawy klimat, a kamienne stopnie dodają mu uroku. 

 



Docieramy do Przełęczy Żarskiej i dalej trzymamy się znaków w trzech kolorach - żółtym, zielonym i czarnym. Przy Żelaznym Mostku zostajemy już tylko na szlaku znakowanym na zielono, który po ok. 600 metrach doprowadzi nas do kilku zabudowań i przecięcia ze szlakiem w kolorze niebieskim. Skręcamy w prawo na niebieskie znaki (w przeciwnym kierunku biegnie szlak do Zachełmia). W marcu było tu dość grząsko - zarówno sporo śniegu jak i błotka ;) Jednak pomimo tych drobnych niedogodności szło się bardzo przyjemnie w tak pięknej scenerii. 




samiec zięby

W końcu docieramy do Jagniątkowa. Skręcamy w lewo. Tuż przy drodze rośnie okazały dąb, Dąb Pokoju z 1871 roku. Nie zachował się do dziś pomnik poświęcony poległym w I wojnie światowej, który stał niegdyś za drzewem. 



Jagniątków/ widok na Śnieżne Kotły


Widok na Szrenicę

Dalej pójdziemy zielonym szlakiem, który odbija w dość nietypowym miejscu. Tą "rynienką" na poniższym zdjęciu trzeba podejść w górę i cienką ścieżką wzdłuż płotu dotrzeć do lasu. 







Na krótki moment połączymy się ze szlakiem żółtym, a kolejnym charakterystycznym punktem naszej trasy będzie droga prowadząca do Pensjonatu Grzybowiec. Mieliśmy w tym miejscu trochę problemów orientacyjnych, bo zaczął obficie sypać śnieg i widoczność znacznie spadła. Ostatecznie, korzystając z mapy w telefonie , szerokim łukiem wkroczyliśmy znów w gęstszy las (wciąż zielonym szlakiem). 
Docieramy do Michałowic, gdzie przy przystanku autobusowym można za darmo skorzystać z ogromnej lunety i spojrzeć na Karkonosze z nieco bliższej perspektywy. Zbaczając ze znakowanego szlaku (ok. 100 metrów), dotrzemy do sklepu spożywczego w Michałowicach, gdzie możemy uzupełnić zapasy na dalszą drogę. Dalej, wciąż zielonym szlakiem, brniemy pięknymi leśnymi ścieżkami.



Łączymy się z niebieskim szlakiem i maszerujemy malowniczą ścieżką równolegle do drogi krajowej nr 3 aż do wejścia do Wodospadu Szklarki. Oczywiście w sezonie miejsce to jest z pewnością bardzo oblegane. My odwiedziliśmy je w raczej mniej popularnym terminie, do tego wieczorem, więc minęliśmy zaledwie kilka osób. Dawno nas tu nie było, dlatego zdziwiliśmy się widząc sporą ingerencję we fragment szlaku. Okazało się, że ścieżka do Wodospadu Szklarki została przystosowana dla osób niepełnosprawnych (np. poruszających się na wózku). Mimo tego, że nie popieram brukowania szlaków, dobrze, że są takie miejsca. Przynajmniej piękno Szklarki może zobaczyć każdy. 



Wieczorny przymrozek zrobił tego dnia swoje i metalowe barierki nawet nam się przydały. Zdecydowana większość trzystumetrowej ścieżki była lodowiskiem. Teraz, późną wiosną,  pewnie nie trzeba się już tego obawiać ;) 



Z platformy widokowej widać Wodospad Szklarki w pełnej krasie. 






Obok działa schronisko "Kochanówka", którego mieszkańcem jest chyba m.in. ten uroczy rudy kotek (zdjęcie poniżej). 







Opuszczamy wodospad i wzdłuż potoku o tej samej, idziemy czarnym szlakiem już ostatecznie w stronę Szklarskiej Poręby.  



Mijamy Starą Chatę Walońską, Indiańską Wioskę i w zasadzie pojawiają się większe zabudowania - spore hotele, okazałe pensjonaty... 




W zależności od Waszych planów (czy zostajecie w Szklarskiej Porębie na noc, czy idziecie na pociąg), musicie sami zorganizować sobie końcowy wariant przejścia. U mnie wycieczka kończy się przy  stacji kolejowej Szklarska Poręba Górna. Poniższa mapka przedstawia przebieg trasy: 


źródło: Mapa-turystyczna.pl 

aktywna wersja mapy pod linkiem : https://mapa-turystyczna.pl/route/0q85

Całkowity dystans ok. 18 km/ czas przejścia ok. 6-6:30 h